Przejdź do treści
Strona główna » Sztuka historii: Brassaï i nocna fotografia uliczna

Sztuka historii: Brassaï i nocna fotografia uliczna

Umów rozmowę z naszym ekspertem

„Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości”. Te słowa wypowiedział jeden z najsłynniejszych fotografów na świecie – Henri Cartier Bresson. Doskonale oddają istotę fotografii ulicznej, w której zawiera się zarówno dokument, jak i reportaż.

Sztuka historii: Brassaï i nocna fotografia uliczna
Pies Kazbek w atelier Grands-Augustins, Brassaï, fot. wikipedia.org, CC BY 3.0

Początki fotografii ulicznej są silnie ze sobą splecione. Artyści-fotograficy działający w pierwszej połowie XX wieku wpływali na siebie oraz inspirowali się wzajemnie, co sprawiło, iż każdego z nich można uznać w jakimś stopniu za protoplastę tegoż nurtu. Z twórczości jednego wynikał bowiem dorobek kolejnego. Nie inaczej było również w przypadku Brassaïa.

Nocny marek

Pełne imię i nazwisko tego artysty brzmi Gyula Halász. Urodził się 9 września 1899 roku w Braszowie w Rumunii – od nazwy tejże miejscowości wziął się w 1932 roku jego późniejszy przydomek. W trakcie trwania I wojny światowej służył w kawalerii austro-węgierskiej. Po jej zakończeniu studiował sztukę w Budapeszcie oraz Berlinie. Do Paryża przyjechał, co było jego marzeniem, dopiero w 1924 roku. Jego historia z fotografią rozpoczęła się w 1926 roku. Jako amator i samouk, Brassaï często towarzyszył fotografowi André Kertészowi w jego fotograficznych wędrówkach, co zainspirowało go w roku 1930 do zajęcia się fotografią na poważnie. Początkowo używał pożyczonego aparatu. Ale już w rok później zakupił swój pierwszy własny sprzęt: aparat marki Voigtlander 6,5 x 9cm z obiektywem Heliar f/4.5.

Fotograf oddawał się nocnym wędrówkom po najdalszych i najbardziej niedostępnych zakątkach miasta. Swoje twórcze wyprawy rozpoczynał o zmierzchu, a kończył o świcie, w ciągu dnia odsypiając całonocną pracę.

Największym uznaniem cieszyły się jego zdjęcia prezentujące najróżniejsze sceny uwieczniane nocą. Stworzył wiele zdjęć opustoszałych ulic i chodników, wykorzystując określoną aurę pogodową do budowania konkretnego klimatu. Zdjęcia robione podczas dużej mgły czy mżawki pomagały w uzyskaniu mrocznego, nieco tajemniczego nastroju. Natomiast czynnikiem, który bardzo mu przeszkadzał i sprawiał, że odrzucał on zdjęcia, było silne światło latarni wchodzące w nocne kadry. By je niwelować, komponował kadry tak, by latarnie były zasłonięte przez drzewa czy mosty.

W roku 1932 swoje poczynania opublikował w albumie „Paryż nocą” (z francuskiego „Paris de nuit”). Za stronę wydawniczą odpowiedzialne było czasopismo „Arts et Metiers Graphiques”. Album zawierał 60 niepublikowanych dotychczas zdjęć, dzięki którym natychmiast zdobył uznanie i stał się inspiracją dla późniejszej twórczości m.in. Billa Brandta.

Jak wielu fotografów zafascynowanych niemalże każdym aspektem miejskiego życia, Brassaï fotografował także prostytutki. Schowane w mrokach kamienic, oczekujące na klientów, na jego zdjęciach niejednokrotnie wzbudzają w widzu pewien rodzaj współczucia. Sam Brassaï często przez długie okresy obserwował uliczne zajścia niczym film. Pomimo, iż przedstawiane przez niego kobiety obalały wyobrażenia większości ludzi o zmysłowych pięknościach, które przechadzając się powabnie kuszą i zapraszają do swego towarzystwa, Halasz postrzegał je wręcz poetycko i stawiał w bardzo ciekawym świetle.

Czujny obserwator

Artysta jednak nie ograniczał się jedynie do zdjęć nocnych. Jest autorem również wspaniałych portretów, które większość z nas kojarzy choćby wizualnie. Jedno z takowych, „Zakochana para w małej kawiarni we włoskiej dzielnicy”, przedstawia dwoje zakochanych, którzy pomimo obecności w jednej z bardzo gwarnych i pełnych życia wówczas kawiarni, zdają się być całkowicie pochłonięci sobą. Fantastycznie skomponowany kadr zachwyca, bowiem przywodzi na myśl idealnie zaprojektowaną ilustrację. Wpływa na to nie tylko atrakcyjny, niemalże idealny wygląd bohaterów fotografii, ich zachowanie uchwycone jakby było zagrane z aktorskim kunsztem, ale także swoista „czystość” kompozycji.

Artysta często uwieczniał sceny surowe w swej wymowie. Okrucieństwo i bieda były bowiem na porządku dziennym w ówczesnych latach. Sceny, które budzą niewątpliwie współczucie i smutek u odbiorcy, są również przedstawiane w dość przewrotny, czy może raczej ironiczny sposób. Jak na zdjęciu „Włóczęga w Marsylii”, na którym obraz bezdomnego, najpewniej chorego człowieka, zestawiony jest w rażącym kontraście z ogromną reklamą promującą prawdopodobnie sos – czyli coś, na co z pewnością stać było jedynie bardzo zamożną część mieszkańców.

Miejski wędrowiec

Cyklicznie dokumentował również graffiti, którego w Paryżu nie brakowało. Nie były to, oczywiście, malunki w rozumieniu takim, jak dziś. Bardziej na myśl przywodziły skojarzenie z techniką „sgraffito”, ponieważ były to ilustracje wydrapywane w ścianach budynków.

Cykl nazwany „graffiti” idealnie wpisuje się w kanon fotografii ulicznej, bowiem technika artystyczna, jaką jest graffiti, zyskała ogromną popularność. Znana jest na całym świecie. Zrodziła się z niej cała subkultura związana ze sztuką tworzoną na ulicach.

Gyula Halász przez wiele lat pracował dla magazynu „Harper’s Bazaar”. Tworzył dla nich także portrety sław ze świata sztuki i literatury. Karierę fotograficzną zakończył definitywnie w roku 1962, po śmierci redaktorki „Harper’s Bazaar”Carmel Snow. Sam zaś zmarł 7 lipca 1984 roku w Nicei. Ten wspaniały artysta, malarz, rzeźbiarz, fotograf oraz literat w jednym, spoczywa na cmentarzu Montparnasse.

Zapisz się do naszego newslettera i pobierz Katalog Salonu Sztuki Goldenmark 2021/2022

Sztuka historii: Brassaï i nocna fotografia uliczna

    Adres e-mail:

    Numer telefonu (opcjonalnie):

    Wyrażam Administratorowi Danych - Goldenmark Center Sp. z o.o. (nr KRS 0000534748) - zgodę na:

    przesyłanie mi za pomocą środków komunikacji elektronicznej informacji handlowych.

    wykorzystywanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących (np. telefon, smartphone, laptop, tablet, komputer, smartwatch itp.) w celu marketingu bezpośredniego.