Przejdź do treści
Strona główna » Sztuka historii: Henri Rousseau – tęsknota za egzotyką

Sztuka historii: Henri Rousseau – tęsknota za egzotyką

Umów rozmowę z naszym ekspertem

Wiosna, a zwłaszcza długi majowy weekend, wyciąga nas z domów do ogrodów, parków i lasów. Świeża, soczysta zieleń cieszy i pozwala odetchnąć pełną piersią po miesiącach zimowego zamknięcia. Pierwsze ciepłe dni zachęcają do rozmyślania o kierunkach nadchodzących, wakacyjnych wycieczek. Może jednym z nich będzie dzika dżungla, ta którą na swoich obrazach przedstawiał Henri Rousseau?

Henri Rousseau, Głodny Lew
Henri Rousseau, Głodny Lew, Domena Publiczna

Trudny start

Henri Rousseau urodził się w Laval, niewielkim miasteczku na zachodzie Francji w 1844 roku. Pochodził z biednej rodziny. Jego ojciec zajmował się blacharstwem, jednak jego interes zbankrutował, a rodzina była zmuszona sprzedać dom. W szkole Henri też nie odnosił sukcesów. Nie był zbyt pilnym uczniem, co spowodowało, że nigdy nie zdał matury. Interesował się jedynie poezją i muzyką, uczył się gry na skrzypcach. Mimo, że zwolniono go ze służby wojskowej, postanowił przystąpić do niej dobrowolnie. Liczył, że w ten sposób uniknie kary za drobną kradzież, której dopuścił się w pracy. Finalnie, skazano go na miesiąc więzienia. W wojsku natomiast spędził 4 lata.

Następnie przeprowadził się do Paryża i poślubił swoją pierwszą żonę Clémence Boitard. Pracował wtedy w paryskim urzędzie akcyzowym, co było źródłem pseudonimu Celnik, który przylgnął do niego na resztę życia. W połowie lat 70. XIX wieku zaczął malować, jednak minęło wiele lat zanim zdobył uznanie.

Rousseau nie posiadał wykształcenia artystycznego, był jednak bardzo zdolnym samoukiem. W wolnych chwilach dużo czasu spędzał w Luwrze kopiując dzieła mistrzów, m.in Eugène Delacroix. Był też stałym bywalcem zoo i ogrodu botanicznego. To właśnie stamtąd czerpał inspiracje do swoich obrazów. Jego ikoniczna seria obrazów dżungli jest dziełem jego wyobraźni – malarz nigdy nie wyjechał poza granice Francji. Powszechnie jednak krążyła plotka o jego rzekomym udziale w kampanii meksykańskiej Napoleona III. Nie była to jedyna legenda na jego temat, która krążyła w towarzystwie. Artysta nigdy nie dementował fałszywych informacji, przez co trudno dziś dokładnie opisać historię jego życia. Wiadomo jednak, że jego dzieła po raz pierwszy pojawiły się na wystawie w 1885 roku. Niestety nie spotkały się z przychylnym odbiorem. Od tego czasu wystawiał po kilka obrazów rocznie, ale ze względu na niskie zarobki musiał dorabiać jako grajek uliczny lub udzielając lekcji skrzypiec. Niski status majątkowy nie powstrzymywał go przed obracaniem się w towarzystwie kulturalnej elity Paryża. Wśród jego przyjaciół byli m.in Guillaume Apollinaire, Alfred Jarry czy Paul Gauguin.

Henri Rousseau, Zaklinaczka węży, Domena Publiczna
Henri Rousseau, Zaklinaczka węży, Domena Publiczna

Późny początek kariery

Przełomem w karierze Rousseau była wystawa Salonu Jesiennego w 1905 roku. To tam po raz pierwszy zaprezentował Głodnego lwa. To największe z jego płócien przedstawia lwa pożerającego antylopę. Ta dynamiczna scena odbywa się pośród bujnej roślinności, w której kryją się pantera i dwa sokoły, mające w dziobach fragmenty ciała konającego zwierzęcia. Choć sytuacja jest drastyczna, dzieło nie budzi lęku. Chętnie zaczynamy wędrować wzrokiem po dziele, odkrywając kolejne warstwy krajobrazu.

Trzy lata później jeszcze większe uznanie zdobyła Zaklinaczka węży, która skierowała na Rousseau uwagę sławnych wtedy marszandów – Wilhelma Uhde’a i Ambroise’a Vollarda – ale proponowane przez nich ceny były wyjątkowo skromne. Ostatnim i jednocześnie najbardziej znanym dziełem artysty był Sen. Wśród soczystej i kolorowej roślinności stoi sofa, na której wypoczywa naga kobieta. Patrzy w kierunku czających się w trawie lwów. Ich spojrzenia są nietypowe, jakby zahipnotyzowane. Być może ma z tym coś wspólnego tajemniczy grajek skryty pośród drzew? Przeczesując dżunglę wzrokiem dostrzeżemy też egzotyczne ptaki i zwierzęta, drzewka pomarańczowe i bananowce. Jest to tylko umowne podobieństwo do prawdziwych reprezentantów flory i fauny.

Rousseau tworzył tzw. malarstwo naiwne. Przedstawiane przez niego kształty są uproszczone i dość płaskie. Należy jednak przyznać, że był kolorystycznym wirtuozem – doskonale łączył i kontrastował barwy.

Za życia niedoceniony

Samego malarza uznawano za tak samo naiwnego i prostolinijnego, co jego malarstwo. Środowisko w jakim się wychowywał, trapiące go przez całe życie problemy finansowe i słabe wykształcenie były widoczne w jego prostudusznym usposobieniu, co narażało go na często przykre i niesprawiedliwe żarty. Z przykrością należy przyznać, że jego życie nie należało do łatwych. Spośród siedmiorga jego dzieci z Boitard tylko jedno dożyło pełnoletności. Jego żona Clémence zmarła po niespełna 20 latach małżeństwa. Druga żona umarła po 4 latach małżeństwa. Sam artysta w 1910 roku zapadł na śmiertelną w jego przypadku gangrenę. Pochowano go w grobie dla ubogich na cmentarzu Bagneux. Jako dowód szczerego uznania i przyjaźni Robert Delaunay i Armand Queval wykupili dla niego skromną kamienną mogiłę, na której epitafium napisał Guillaume Apollinaire.

Dziś, gdy dzieła Henriego Rousseau można oglądać w najważniejszych muzeach na całym świecie, trudno uwierzyć jak bardzo niedoceniany był za życia. Niestety, historia sztuki zna takich przykładów aż nadto.

Zapisz się do naszego newslettera i pobierz Katalog Salonu Sztuki Goldenmark 2021/2022

    Adres e-mail:

    Numer telefonu (opcjonalnie):

    Wyrażam Administratorowi Danych - Goldenmark Center Sp. z o.o. (nr KRS 0000534748) - zgodę na:

    przesyłanie mi za pomocą środków komunikacji elektronicznej informacji handlowych.

    wykorzystywanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących (np. telefon, smartphone, laptop, tablet, komputer, smartwatch itp.) w celu marketingu bezpośredniego.