Przejdź do treści
Strona główna » Złoto czy srebro?

Złoto czy srebro?

Złoto i srebro są nośnikami wartości od tysiącleci. Wytwarzano z nich monety obiegowe w starożytności, w średniowieczu, a nawet na początku XX wieku. Obecnie są to metale, które znajdują wiele zastosowań m.in. wykorzystywane są właśnie jako nośnik wartości. Który jednak jest lepszy? I dlaczego?

Złoto czy srebro

Złoto

Złoto jest praktycznie niezniszczalne. Można je roztworzyć tylko wodą królewską czy zasadowymi roztworami cyjanków. W przyrodzie występuje rzadko, w postaci samorodków, ziaren w skałach litych oraz żyłach i osadach aluwialnych. Bardzo często występuje w związkach z innymi pierwiastkami. 

Według szacunków, ludzkość wydobyła w swojej historii ok. 244 tys. ton złota. Jest to ilość, którą dałoby się zamknąć w sześcianie o długości boków wynoszącej 23 metry. Około 90 proc. tego złota w dalszym ciągu pozostaje w obiegu. We wnętrzu naszego globu kryje się go dużo więcej. Jednak złoto jako bardzo ciężki pierwiastek, na przestrzeni milionów lat, kiedy kształtowała się Ziemia, przemieszczało się ku jądru planety. Zasoby kruszcu, które dostępne są dla ludzkości, wg. szacunków Światowej Rady Złota skończą się w ciągu najbliższych kilku dekad.

Srebro

Srebro występuje w przyrodzie ok. 17 razy częściej niż złoto, przeważnie jako domieszka w rudach złota, ołowiu, cynku czy miedzi. W związku z tym ostatnim, nie powinien dziwić fakt, że drugim największym producentem srebra na świecie jest… KGHM Polska Miedź. 

Srebro zawsze postrzegane było jako tańsza i występująca w większej ilości wersja złota. Monety srebrne, jak grosze, denary czy srebrne dukaty, zawsze posiadały mniejszą wartość i znacznie częściej były używane w codziennym handlu. Tymczasem monety złote, jak floreny czy złote dukaty, miały – jak byśmy dziś powiedzieli – wyższy nominał. Częściej posługiwali się nimi bogaci kupcy czy szlachta. 

Zatem status srebra jako metalu w pewien sposób gorszego, ukonstytuował się na długo przed tym, jak rozwinął się przemysł i zaczęto doceniać właściwości obu metali.

Złoto i srebro dziś

Srebro jest ok. 70-80 razy tańsze niż złoto. Relacja ta ulega zmianie w czasie i określana jest mianem gold/silver ratio. Warto zwrócić uwagę na fakt, że choć srebro występuje w przyrodzie 17 razy częściej niż złoto, jego cena jest obecnie ok. 75 raz niższa, a zatem podaż obu metali nie jest czynnikiem kluczowym, jeśli chodzi o cenę.

Porównując strukturę popytu obu metali zauważymy, że ok. połowy zapotrzebowania na srebro generowane jest przez przemysł. W przypadku złota taką samą część popytu generuje branża jubilerska. Złoto w dużo większym stopniu traktowane jest jak jako metal biżuteryjny, prestiżowy, mający walory estetyczne. 

Srebro tym czasem zdecydowanie mocniej związane jest z technologią i przemysłem. Owszem – złoto jest obecne praktycznie w każdym nowoczesnym urządzeniu elektronicznym. Jednak srebra jest znacznie więcej, szczególnie w takich branżach jak fotowoltaika. Na dobrą sprawę, praktycznie każda, nowoczesna gałąź technologii, wymaga dużej ilości srebra. W roku 2019 popyt ze strony przemysłu na srebro wyniósł 498,1 mln uncji. Według szacunków Silver Institute w 2022 wyniesie 539,6 mln uncji, z czego sama elektronika wzrośnie z 316,6  do 353,3 mln uncji. Jeszcze 10 lat temu, w 2012 roku całkowity popyt przemysłowy zamykał się w 445,2 mln uncji, zaś ze strony przemysłu elektronicznego było to zaledwie 270,9 mln uncji. Jak widać wzrost zapotrzebowania jest znaczący. 

Bankowość centralna 

Złoto stanowiło element systemu monetarnego jeszcze w XX wieku. Do II wojny światowej funkcjonował standard złota, a więc sztywna wymienialność walut na kruszec. Po zakończeniu wojny, w czasie konferencji w Bretton Woods ustalono, że ze złotem związany będzie tylko dolar amerykański, podczas gdy wszystkie inne waluty będą wyceniane w odniesieniu do dolara. System ten został zawieszony w roku 1971 przez Richarda Nixona. Choć Stany Zjednoczone zachowały swoje liczące 8 133 ton rezerwy złota, zerwana została nić łącząca dolara z kruszcem. 

Wkrótce potem złoto stało się przedmiotem handlu, a jego cena – dotychczas ustalana na sztywno – zaczęła być regulowana przez procesy rynkowe. W związku z tym z 35 dolarów w 1967 roku podrożało do 677 USD w roku 1980, 1 825 w 2011 i ponad 2 000 USD w roku 2020. 

Choć po zerwaniu połączenia między złotem a dolarem wszyscy zaczęliśmy posługiwać się pieniądzem papierowym (zwanym także fiducjarnym lub FIAT), opartym wyłącznie na obietnicy emitenta, banki centralne (a więc emitenci gotówki), gromadzą i przechowują złoto jako składnik swoich rezerw walutowych. W praktyce oznacza to, że choć złoto nie jest oficjalnie walutą żadnego państwa, przez banki centralne traktowana jest na równi chociażby z dolarem amerykańskim. I nad dolarem ma chociażby taką przewagę, że nie jest związane z żadnym emitentem. 

Co zatem wybrać?

Nie ulega wątpliwości, że złoto jest nośnikiem wartości i zaufania. Świadczy o tym jego historia oraz to, że tony złotych sztabek spoczywają w bankach centralnych. Świadczy o tym także to, że po złoto sięgają inwestorzy w czasach, gdy na rynkach pojawia się duży niepokój. Złoto jest bezpieczną przystanią i ostoją. W takim razie jak się ma sprawa ze srebrem?

Srebro posiada sporą rzeszę zwolenników, którzy argumentację swą opierają nie tylko na cenie i niższym progu wejścia. 

Kluczowe w przypadku srebra są dwie kwestie: przemysł i relacja pomiędzy cenami obu metali. Rozwój technologiczny to niewątpliwa przesłanka do tego, by wzrastał popyt na srebro, a co za tym idzie – jego cena. Srebro jest na tyle tanim metalem i występuje w przyrodzie w takiej formie, że wydobywane jest najczęściej „przy okazji”. Wszak największym producentem srebra na świecie jest KGHM Polska Miedź, która wydobywa – jak sama nazwa wskazuje – głównie miedź. Srebro to jedynie skutek uboczny. 

Srebro w przyrodzie występuje 17 razy częściej niż złoto, a jest obecnie ok. 77 razy tańsze. Historia pokazuje, że relacja pomiędzy cenami obu metali zmieniała się. I różnice rzędu 1:77 czy nawet 1:100 to bardzo duże różnice. W czasie, gdy srebro notowało swoje historyczne maksimum (ponad 48 dolarów w 2011 roku), gold/silver ratio wynosiło tylko 1:32.

Srebro posiada duży potencjał. Jest ono niedoceniane, żeby nie powiedzieć lekceważone. A w świecie inwestycji aktywa niedoceniane i lekceważone to coś, czemu warto się przyglądać.

Biorąc pod uwagę wszystkie te argumenty, rozsądnym wydaje się stwierdzenie, że warto w swoim portfelu posiadać zarówno złoto, jak i srebro. Są to metale podobne, ale różne. Ich ceny są skorelowane, ale relacja pomiędzy nimi ulega zmianie na przestrzeni czasu. Wpływają na nie zróżnicowane czynniki, co wpisuje się w definicję dywersyfikacji. A przynajmniej dywersyfikacji w zakresie bezpiecznej części portfela opartej o metale.