Strona główna » Żółty diament Tiffany

Żółty diament Tiffany

Na długo przed tym, jak w 2019 roku Lady Gaga założyła go podczas Gali rozdania Oscarów, żółty diament Tiffany cieszył się ogromną sławą i uznaniem na całym świecie. Nawet na długo przed tym, jak Audrey Hepburn założyła go do reklamy sieci Tiffany i filmu „Śniadanie u Tiffany’ego”. Oto historia jednego z najbardziej niezwykłych diamentów świata.

Diament Tiffany, Fot. Chris Parker, CC-BY-ND-2.0
Diament Tiffany, Fot. Chris Parker, CC-BY-ND-2.0

Co czyni go tak niezwykłym? Przede wszystkim to, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu był on największym żółtym kamieniem. Jego masa to 128,54 karaty. Jest przy tym intensywnie żółty, nawet w sztucznym świetle, co jest zasługą dość nietypowego szlifu, który – jak uważają eksperci – pierwotnie służyć miał zachowaniu jak największej masy kamienia.

Tiffany & Co.

Założona przez Charlesa Lewisa Tiffany’ego w 1837 roku firma Tiffany & Co. zdobyła swoją pozycję lidera w handlu diamentami biżuteryjnymi w drugiej połowie XIX wieku. Firma weszła w posiadanie wielu unikalnych diamentów w czasie zamieszek w Paryżu w 1848 roku, pod rządami króla Ludwika Filipa. W 1887 roku, Tiffany kupiła na wyprzedaży francuskich klejnotów koronnych m.in. słynny naszyjnik cesarzowej Eugenii.

Charles Lewis Tiffany w swoim sklepie ok. 1887, Źródło: Wikipedia, Domena Publiczna
Charles Lewis Tiffany (po lewej) w swoim sklepie ok. 1887, Źródło: Wikipedia, Domena Publiczna

Tiffany aktywnie kupował także diamenty wydobywane z nowoodkrytych złóż w Afryce Południowej, w tym kamienie żółte, które w przyszłości miały stać się znakiem rozpoznawczym sieci. Jednym z takich diamentów okazał się wspaniały, kanarkowo-żółty diament, który w postaci surowej ważył 287,42 karaty. Wydobyty on został w 1877 lub w 1878 roku z kopalni należącej najprawdopodobniej do Compagnie Français de Diamant du Cap, która w owym czasie była przejmowana przez De Beers.

Diament trafił do Paryża, gdzie następnie został zakupiony przez Gideona Reed, szefa biura Tiffany we Francji, za kwotę 18 tysięcy dolarów. W 1879 roku przewieziony został do Nowego Jorku.  

Nietypowa bryła

O pomoc w przekształceniu diamenty w najwspanialszy możliwy klejnot, poproszony został zatrudniony przez Tiffany’ego, wybitny gemmolog, George F. Kunz. Ten przygotował projekt, który zakładał dość nietypowe proporcje i nietypowy, jak na współczesne standardy, szlif. Wszystko po to, by zachować jak najwięcej masy, w szczególności, by mieściła się ona powyżej magicznej liczby 100 karatów.

Ostatecznie żółty diament Tiffany otrzymał szlif poduszkowy, zachowując wagę 128,54 karaty i wymiary 27 x 28,25 x 22,2 mm. Nadano mu łącznie 90 faset. I poza zachowaniem wyższej masy, udało się osiągnąć – prawdopodobnie przypadkowo – jeszcze jeden, ciekawy, nietypowy efekt – diament zachowuje bogaty kolor również w sztucznym świetle. Co jednak podkreślają wszyscy, którzy go oglądali – w świetle dziennym jest jeszcze piękniejszy.

Sława

Żółty diament Tiffany zyskał sławę na długo przed tym, jak założyła go Lady Gaga, na długo przed tym, jak nosiła go Audrey Hepburn, czy nawet przed tym, jak Truman Capote napisał „Śniadanie u Tiffany’ego”.

Plakat promujący film "Śniadanie u Tiffany'ego" (1961) z Audrey Hepburn, Źródło: Wikipedia.org, Domena Publiczna
Plakat promujący film „Śniadanie u Tiffany’ego” (1961) z Audrey Hepburn, Źródło: Wikipedia.org, Domena Publiczna

Już w 1896 roku, wicekról Chin, Li Hung-Chang odwiedził Nowy Jork. Oświadczył przy tym, że jedyną rzeczą, którą pragnie zobaczyć, jest żółty diament Tiffany. Prośba ta oczywiście została spełniona przez firmę. A w kolejnych latach diament obejrzało wiele milionów osób, gdyż wystawiony on był przez kolejne siedemdziesiąt lat na ekspozycji we flagowym sklepie Tiffany w Nowym Jorku, na rogu Piątej Alei i 57. Ulicy. To właśnie w tym sklepie w 1961 roku kręcono ekranizację „Śniadania u Tiffany’ego”.

Diament pokazywany był również na licznych wystawach: w Chicago Columbian w 1893 roku, Pan-American w 1901 roku, Chicago Centaury of Progress w latach 1933-34 czy na Nowojorskiej Wystawie Światowej w 1939 roku.

Pierwszą kobietą, która miała zaszczyt założyć biżuterię z diamentem Tiffany, była żona dyplomaty Edwina Whitehouse’a, pani Sheldon Whitehouse. Miało to miejsce podczas balu Tiffany’ego w Newport na Rhode Island.

Próby sprzedaży

Ciekawostką jest fakt, że Tiffany kilkukrotnie próbował sprzedać żółty diament, jednak za każdym razem kończyło się to fiaskiem. Diament wystawiony został na sprzedaż m.in. w 1951 roku, za kwotę 500 tys. USD. W 1972 roku New York Times zamieścił ogłoszenie, w którym Tiffany oferuje sprzedaż diamentu za 5 mln USD, zaś w 1983 r. padła kolejna oferta, tym razem na kwotę 12 mln USD.

Czy fakt, że do tej pory nikt nie zdecydował się na zakup tego unikalnego klejnotu świadczy o tym, że wcale nie jest on taki wyjątkowy? Byłoby to stwierdzenie dość ryzykowne. Dużo bardziej prawdopodobną wydaje się hipoteza, jakoby Tiffany chciał przypomnieć od czasu do czasu o swoim flagowym diamencie, a podając za każdym razem horrendalne wyceny przypomnieć także, że jest on unikalny, bezkonkurencyjny i praktycznie… bezcenny?

    Chcesz dowiedzieć się więcej o diamentach?

    Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco

    Wyrażam Administratorowi Danych - Goldenmark Center Sp. z o.o. (nr KRS 0000534748) - zgodę na:

    przesyłanie mi za pomocą środków komunikacji elektronicznej informacji handlowych.

    wykorzystywanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących (np. telefon, smartphone, laptop, tablet, komputer, smartwatch itp.) w celu marketingu bezpośredniego.