Analiza rynku złota: USA powoli wracają na prostą

Dobre wiadomości z amerykańskiej gospodarki uruchomiły w minionym tygodniu fazę spekulacji co do rozpoczęcia ograniczania programu QE3 przez Rezerwę Federalną. Oberwało się posiadaczom drogocennego metalu. Uncja w ciągu tygodnia straciła około dwa procent i rynek wycenia ją na poziomie około 1230 dolarów.

 

Stopa bezrobocia w USA spadła z 7,3 do 7 procent, podał w piątek tamtejszy Departament Pracy. Okazało się to sporym zaskoczeniem, bowiem rynkowy konsensus zakładał wynik raczej w pobliżu 7,2 procent. Bezrobocie spadło, rosło za to zatrudnienie. W sektorze pozarolniczym, saldo wyniosło plus 203 tysiące, względem prognozy 180 tysięcy.

Również lepiej od oczekiwań wypadły zeszłotygodniowe claims, czyli wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Liczba spadła w poprzednim tygodniu z 321 do 298 tysięcy, względem szacunków na poziomie 325 tysięcy. Wynik był bardzo dobry. To dopiero drugi raz od 2009 roku, kiedy liczba claims była niższa niż 300 tysięcy.

Obraz rosnącej gospodarki dopełniła rewizja PKB w trzecim kwartale. Biuro Analiz Ekonomicznych w czwartek podało, że zmiana w ujęciu zannualizowanym wyniosła 3,6 procent, względem rynkowego konsensusu 2,9 proc. Było to spore zaskoczenie, bowiem wstępny wynik mówił o liczbie 2,8 procent. Posiadacze złota interpretowali dane jako dobry pretekst dla Rezerwy Federalnej do rozpoczęcia ograniczania QE3. Inwestorzy zignorowali nawet słabnącego dolara, który często jest pretekstem do wzmożonych zakupów.

Dwudniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej zaplanowane jest dopiero w następnym tygodniu - inwestorzy poznają decyzje 18 grudnia. Czego można się spodziewać? Gdyby Fed zdecydował się na cięcie, byłoby to spore zaskoczenie, które mogłoby spowodować wręcz panikę na światowych rynkach. Większość analityków spodziewa się, że wygaszanie programu QE3 zacznie się najwcześniej w pierwszym kwartale przyszłego roku.

W tej ankiecie głosują jednak nie tylko analitycy przepytani przez światowe agencje, ale też inwestorzy. Z ich ubiegłotygodniowej reakcji wyłania się podobny obraz. Po pięciu spadkowych sesjach, inwestorzy potraktowali dane z USA jako pretekst do zakupów. Indeksy wciąż są w pobliżu historycznych szczytów, co raczej nie wskazuje, że obawiają się zaskakującą decyzję ze strony Fed. Niemniej można się spodziewać, że FOMC już na najbliższym posiedzeniu przedstawi harmonogram lub też zapowie konkretny termin podjęcia pierwszej decyzji.

Polityka monetarna Fed nie będzie miało za to większego znaczenia dla ostatniego „konkurenta” złota, czyli bitcoina. Obecnie bowiem ciężko przewidzieć, co i w jaki sposób przełoży się na jego notowania. Media w zeszłym tygodniu podały, że wirtualna waluta kosztowała już tyle samo, co drogocenny kruszec. Wystarczyło kilka dni, żeby posiadacze stracili fortuny. Prawdopodobnie przez atak hakerski na jeden z serwisów, notowania spadły na łeb, na szyję i za wirtualną monetę płaci się około 700 dolarów.

Wojciech Kaźmierczak