7 rad jak NIE inwestować w złoto

Nasz serwis prowadzi swoją misję od 1 czerwca 2011 roku. Przez cały ten czas piszemy o inwestowaniu w metale szlachetne i o ich rozlicznych zaletach. Dziś będzie tekst przewrotny. Napiszemy, w jaki sposób NIE należy inwestować w złoto.

Czytaj także: Jak inwestować w złoto, i dlaczego warto zrobić to teraz?

1) Przede wszystkim nieustannie obserwuj notowania! To podstawa!

Obserwuj i działaj – to powinno być Twoją maksymą. Kupuj, gdy tylko złoto zaczyna drożeć, sprzedawaj przy najmniejszym choćby drgnięciu w dół (jeżeli zaraz potem drgnie w górę - kupuj!). Stosowanie tylko tej jednej zasady uczyni z Ciebie prawdziwego "NIEinwestora".

Przystąp do Klubu Goldenmark

2) Kupuj złoto gdy jest drogie!

To oczywiste - skoro jest drogie, to ma większą wartość!

Czytaj także: Kiedy warto kupić złoto?

3) Ale kupuj tam, gdzie najtaniej!

Kupuj tylko u najtańszych dostawców! Nie ma sensu przepłacać. Nie wierz w złośliwe plotki o tym, że można zostać oszukanym i stracić pieniądze. Mały sprzedawca, który ma firmę zarejestrowaną w mieszkaniu i handluje wyłącznie za pośrednictwem internetu to człowiek, który nie ma zbyt wielu kart przetargowych. Z pewnością zejdzie z ceny, gdy zdecydujesz się poczekać na towar ze trzy miesiące. W życiu trzeba być optymistą!

Diamenty od A do Z - pobierz darmowy ebook

Czytaj także: Gdzie kupić złoto?

4) Kupuj duże ilości małych gramatur!

Prawdziwy NIEinwestor kupuje tylko i wyłącznie sztabki o wadze 1 g. Najlepiej tzw. „gołe”, czyli niezamknięte w szpetnym Certipacku czy Kinebarze (będzie łatwiej panu Kaziowi z Lombardu poskrobać czy pokropić kwasem). Wszyscy wiedzą, że małe sztabki są najlepsze! Bo są małe i najlepsze!

Czytaj także: Dlaczego złote sztabki i monety mniejszych gramatur charakteryzują się wyższą marżą?

5) Nie kupuj złota LBMA!

Mówi się, że akredytacja w LBMA to jakaś gwarancja autentyczności czy coś, i że było wydobywane w cywilizowanych warunkach, bez łamania praw człowieka. NIEinwestor wie, że to tylko marketingowa ściema (prawdziwy NIEinwestor wszędzie widzi marketingowe ściemy!), która podnosi koszt sztabki czy monety. Zwykłe naciąganie. To, że złoto pochodzi z Suazi albo Dżibuti, nie znaczy jeszcze, że jest „krwawe” albo fałszywe. Podobnie zresztą ma się sprawa z diamentami.

Czytaj także: LBMA czyli kto?

6) Nie kupuj znanych monet!

Zamiast przepłacać za Wiedeńskich Filharmoników czy Kanadyjskiego Liścia, lepiej zainwestuj w monety z czasów Imperium Rzymskiego. Są stare, więc na pewno cenniejsze. Popytaj w takich uznanych i prestiżowych centrach handlowych jak dworzec Świebodzki we Wrocławiu. Na pewno jest tam jakiś tajemniczy pan Wiesiek w płaszczu, który ma wszystko, czego potrzebujesz, łącznie ze skarbami Atlantydów.

Czytaj także: Złote monety - które najlepiej kupować?

jak NIE kupować złota

7) Nie sprzedawaj tam, gdzie badają złoto! Na pewno znajdą coś, co im się nie spodoba!

Wiadomo jak to jest. Facet coś podrapie, kapnie kwasem i powie, że próba nie taka. Metody, które precyzyjnie potrafią określić próbę złota, to zwyczajne oszustwo. Prawdziwy NIEinwestor idzie tam, gdzie złoto bada wytatuowany facet w podkoszulku, metodą „na ucho” lub „na ząb”. Albo skupuje wszystko jak leci, bo komuś "dobrze z oczu patrzy".

Czytaj także: Gdzie kupić złoto inwestycyjne?

Czytaj także: Podstawy inwestowania w złoto i srebro

Bartosz Adamiak