JP Morgan kręci rynkiem złota

W ubiegłym roku na rynku Comex karty rozdawał JP Morgan. Opanował on 60 procent rynku złotych kontraktów terminowych. Jego strategia działania ulegała w tym czasie zmianie. Z grającego na spadki i dostarczającego złoto na początku ubiegłego roku, zmienił się w głównego odbiorcę tego kruszcu. W grudniu zgarnął 96 procent wszystkich fizycznie realizowanych dostaw. Teraz rekordowe ilości złota opuszczają jego magazyny.

 

W pierwszych trzech kwartałach 2013 r. JPM posiadał 60 procent amerykańskiego rynku bazujących na złocie instrumentów finansowych. Ich nominalna wartość wynosiła wtedy 65,4 mld dolarów, natomiast JPM posiadał jedynie 1 mld dolarów zabezpieczenia w fizycznym złocie. 60 procent to również liczba fizycznych dostaw na rynku Comex, jakie w pierwszych 11 miesiącach 2013 r. były realizowane z użyciem złota przechowywanego w magazynach JPM.

Poniższy wykres przedstawia liczbę kontraktów terminowych zrealizowanych przez JPM w 2013 r. Kolor czarny to dostarczone złoto, kolor pomarańczowy to przyjęte dostawy.

Źródło: http://www.caseyresearch.com

Przez większą część roku JPM był na rynku kontraktów terminowych dostawcą złota - dostarczył blisko 75 ton. W drugiej połowie roku ta tendencja osłabiła się i w sierpniu oraz grudniu JPM był już odbiorcą kruszcu. W grudniu zdominował rynek, odbierając 96 procent wszystkich fizycznych dostaw złota.

Wydaje się, że celem JPM było zbicie ceny na początku ubiegłego roku poprzez zajęcie krótkiej pozycji i dostarczanie złota na rynek Comex. W drugiej połowie roku ta strategia zaczęła się odwracać. JPM zajął długą pozycję, co pozwoliło mu na zwiększenie swoich zapasów po cenie niższej niż ta, po której dostarczał złoto na rynek w pierwszej połowie roku.

Teraz JPM stawia na dalszy wzrost ceny. Widać to w danych dostarczanych przez Commodity Futures Trading Commission (CFTC). Co miesiąc publikuje ona raport na temat pozycji zajmowanej na rynku kontraktów terminowych przez cztery największe amerykański banki. Na początku ubiegłego roku ich łączna krótka pozycja wynosiła ok. 100 tys. kontraktów. Ta liczba stopniowo się zmniejszała i w maju liczba kontraktów długich i krótkich zrównały się ze sobą. Od lipca cztery największe amerykańskie banki utrzymują długą pozycję na poziomie 40-60 tys. kontraktów. Większość z nich należy do JPM.

Źródło: http://www.caseyresearch.com

Interesujące jest też spojrzenie na ilość zapasów JPM. Jeszcze w 2012 r. w magazynie JPM na Comexie znajdowały się 93 tony złota (zarówno zarejestrowane pod realizację kontraktów, jak i przechowywane w imieniu klientów). W połowie 2013 r. było to już tylko 16 ton. Po sierpniowych i grudniowych odbiorach JPM miał w swoim magazynie 45 ton złota. To złoto należało jednak głównie do klientów JPM, którzy płacą za jego przechowanie. Natomiast ilość złota, jaką JPM mógłby użyć do realizowania transakcji nie przekracza nawet 3 ton.

Ciekawie zaczęło się dziać pod koniec stycznia. W ciągu dwóch dni (23 i 27 stycznia) magazyny JPM opuściła identyczna ilość złota – zapasy eligible (przechowywane w imieniu klientów) zmniejszyły się równo po 10 ton. Była to rekordowa ilość złota, jaka za jednym razem opuściła magazyny Comexu. Wcześniej tylko raz miało miejsce wycofanie takiej ilości. 13 grudnia 2012 r. również z magazynów JPM wybranych zostało 10 ton złota.

Harvey Organ, twórca Harvey Organ’s Daily Gold & Silver Report, który od 1998 r. stara się demaskować manipulacje na rynku złota, zasugerował w rozmowie z Silver Doctors, że trafi ono do Chin. Nie byłoby w tym nic dziwnego, tym bardziej, że w październiku ubiegłego roku największy chiński prywatny koncern inwestujący na rynku towarowym, Fosun International, zakupił byłą główną siedzibę JPM, w której znajduje się skarbiec JPM. Mogłoby to oznaczać, że pod koniec ubiegłego roku JPM gromadził złoto dla swoich chińskich partnerów.

Luty jest okresem rozliczeń kontraktów terminowych, czyli realizowania fizycznych dostaw kruszcu. Przekonamy się więc, czy JPM ponownie będzie królem rozdania, kontynuując przedstawioną w artykule strategię gromadzenia złota po obecnych niskich cenach. Drugie pytanie jest już trudniejsze do odpowiedzi – w czyim imieniu działa JP Morgan?

Grzegorz Jaeger