Indeks nastrojów inwestorów rynku złota [styczeń]: Inwestorzy lubią tanie złoto

Diabeł wcale nie taki straszny. Jak się okazuje, promocyjne tanie złoto nie przyprawia już tak wielu inwestorów o ból głowy. Część z nich doszła do wniosku, że aktualny kurs najcenniejszego z kruszców jest doskonałą okazją do większych zakupów, a lekki ruch w górę może być sygnałem ostrzegawczym i powodem do odłożenia kilku sztabek z powrotem na półkę.

To oczywiście wyłącznie jedna z możliwości i jeden z wniosków, jakie można wyciągnąć analizują zarówno styczniowe nastroje wśród inwestorów, jak i kurs złota w tym okresie. I choć miesiąc złoto zakończyło nieco powyżej poziomu od jakiego rozpoczynało nowy rok, to jednak do hurra optymizmu droga bardzo daleka.

Kurs to jedno. Istotne jest otoczenie

Analiza miesięcznego wykresu naszego indeksu przedstawia się o wiele bardziej interesująco, jeśli spojrzymy na jego drugą połówkę i stosunek ceny uncji złota do pozytywnie nastawianych inwestorów. A tych, wraz ze wzrostem wartości złota, zaczęło ubywać. Czyżby poczuli się zawiedzeni, ponieważ nie zdążyli z zakupami przed lekkim odbiciem, obawiając się tym samym, że to początek większych wzrostów?

Z równie, o ile nie ciekawszą sytuacją mieliśmy do czynienia w połowie miesiąca – negatywnie nastawionych do dalszych losów złota było tylko 20 procent inwestorów, którzy biorą udział w naszym badaniu. Być może dotarli do prognoz analityków, którzy już od kilku dni wieszczą krach na Wall Street oraz pogarszającą się sytuacją na rynkach wschodzących, z których coraz dynamiczniej odpływa zagraniczny kapitał. A to byłyby oczywiście dobre wiadomości dla wszystkich szukających swojej okazji w złocie. Mogłoby to jednak oznaczać koniec promocji na złoto, co w pewnym sensie tłumaczyłoby wyraźny spadek entuzjazmu pod koniec miesiąca.

Złoto znów bezpiecznych aktywem?

Analitycy, politycy, ekonomiści mogą zapewniać nas o końcu kryzysu. Ale coraz większa liczba osób aktywnie biorących udział w życiu i kształtowaniu się rynków finansowych, zaczyna myśleć samodzielnie, coraz częściej podejmowane przez siebie decyzje opierając na racjonalnych, a nie emocjonalnych przesłankach.

Być może jest to efekt dogłębnej analizy ostatnich kilkunastu miesięcy i wydarzeń, z jakimi mieliśmy do czynienia – również w odniesieniu do sytuacji na rynku złota, oraz czynników ów rynek kształtujący.

Złote monety dostępne od ręki!

Zawód części inwestorów pod koniec miesiąca może być wynikiem racjonalnej interpretacji nie tyle lekkiego odbicia na złocie, ale wrażenia, że znów jest to sytuacja tymczasowa. Zwycięża zatem brak przekonania o stałe odwrócenie trendu, a silniejsza okazuje się niepewność.

Czy Fed rzeczywiście pójdzie za ciosem i będzie ograniczał drukowanie dolarów? Czy ziszczą się czarne wizje analityków i krach na Wall Street rzeczywiście przyjdzie? (co wcale nie musiałoby oznaczać nagłego wzrostu wartości złota). Pamiętajmy, że żyjemy w czasach, w których sytuacja zmienia się o wiele dynamiczniej, niż jeszcze pół wieku temu, a rynkiem zatrząść może nieodpowiedzialna wypowiedź przedstawiciela banku centralnego Cypru.

Co więc zrobić mają inwestorzy?

Na pewno odpowiedzieć sobie na pytanie, po co im złoto. Jeśli na półkę, lub do rodzinnego skarbca i na długoterminowe zapomnienie – proszę bardzo. Aktualne ceny wciąż są dobrą okazją - powiedzmy sobie szczerze, że 1250 dolarów za uncję to nie drożyzna.

Również regularne inwestowanie w złoto jest rozsądnym rozwiązaniem – przynajmniej do czasu bardziej wiarygodnych zmian w gospodarce za oceanem i rozwoju sytuacji na giełdowych parkietach (a tego przewidzieć do końca nie sposób).

Taką właśnie strategię wydali się przyjąć drobniejsi i indywidualni inwestorzy, którzy przyprawiają mennice w wielu krajach o ból głowy (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Ruszyli do zakupów monet bulionowych z takim zapałem, że nie nadążają one z produkcją, a kruszec zaczyna drożeć.

Najważniejsze jednak, to pamiętać, że do super hossy na złocie droga jeszcze daleka. Ta, z którą mieliśmy do czynienia od 2009 roku, raczej póki co do nas nie wróci.

Szymon Matuszyński

 

Szymon Matuszyński