Analiza rynku złota: Kurs wrócił do trendu wzrostowego

Zgodnie z założonym w ubiegłym tygodniu scenariuszem, złoto odbiło się od lokalnego minimum i wróciło do zapoczątkowanego w drugiej połowie grudnia trendu wzrostowego. Tylko w ciągu ostatnich pięciu dni posiadacze szlachetnego metalu zyskali niemal dwa procent. Rynek wycenia uncję na poziomie 1265 dolarów. Złoto zaczęło zyskiwać już w poniedziałek, a bodźcem do zakupów była wiadomość z amerykańskiego przemysłu. Indeks ISM, czyli odpowiednich europejskich wskaźników PMI, spadł z 57 do 51,3 punktu, wobec oczekiwanych 56 punktów. Interpretacja nie należała jednak do najprostszych ze względu na atak zimy, który jednorazowo obciążył wynik. Warto natomiast zwrócić uwagę, że całkiem przyzwoicie wypadły niektóre jego komponenty, niezwiązane z pogodą - szczególnie jeśli chodzi o wzrost indeksu cen płaconych, który z 53,5 poszybował do 60,5 punktu. Bez większego echa przeszła za to gorsza od oczekiwań publikacja amerykańskiego Departamentu Pracy. Co prawda stopa bezrobocia kolejny miesiąc z rzędu spadła – tym razem do poziomu 6,6 procent, to jednak zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła zaledwie plus 118 tysięcy, względem oczekiwanych 184 tysięcy. Równocześnie urząd dokonał tylko niewielkiej korekty fatalnego wyniku z grudnia – z 74 do 75 tysięcy. Druga część tygodnia należała do Europejskiego Banku Centralnego. Pewna część ekonomistów spekulowała wcześniej, że instytucja zdecyduje się na obniżkę stóp - oznaczałoby to, że repo spadnie do zera. Całkiem realna była też zapowiedź uruchomienia niestandardowego narzędzia - na przykład skupu kredytów dla sektora prywatnego od banków komercyjnych. Apetyty wśród inwestorów na takie działanie EBC wyostrzyły się zwłaszcza po ostatnich danych o inflacji w strefie euro, która zamiast wzrosnąć, spadła do 0,7 proc. w ujęciu rocznym. Instytucja jednak nie zaskoczyła i pozostawiła politykę monetarną w obecnym kształcie. W komunikacie bank zobowiązał się do utrzymania stóp na obecnym lub niższym poziomie. Bank enigmatycznie doda też, że jest zdeterminowany do użycia dodatkowych narzędzi, w przypadku takiej konieczności. Co jednak skłoniło EBC do pozostawienia statusu quo, mimo nieco bardziej “gołębich” oczekiwań? Mario Draghi na konferencji prasowej tłumaczył, że rada póki co nie widzi perspektywy zmiany kształtowania się wzrostu cen w najbliższym czasie. Innymi słowy, w strefie euro nie ma oznak występowania zjawisk deflacyjnych. Niemniej wydaje się, że na następnym posiedzeniu EBC może się zdecydować na uruchomienie niestandardowego narzędzia. W rozpoczynającym się tygodniu inwestorzy spodziewają się kontynuacji ostatnich wzrostów. Z ankiety Kitco, na którą powołuje się internetowe wydanie magazynu Forbes wynika, ze kurs oddali się od technicznego poziomu 1250 dolarów. Jeśli kurs w najbliższych dniach przekroczy pułap 1280 dolarów, następnym poziomem oporu powinien być linia 1300 dolarów. Ostatnio tak wysoko złoto było w połowie listopada ubiegłego roku. Spośród 23 uczestników badania, takiego scenariusza oczekuje szesnastu, trzech nie spodziewa się znaczących wahań cen, a czterech ostrzega przed spadkami. Wojciech Kaźmierczak