Co dalej z rynkiem złota?

Polityka monetarna Stanów Zjednoczonych, i azjatycki popyt na złoto to czynniki najczęściej wymieniane przez ekspertów w kontekście sytuacji na rynku szlachetnego kruszcu. Choć w najbliższym czasie to Ukraina będzie miała decydujący wpływ na kurs metalu. To główne wnioski z pierwszej ankiety przeprowadzonej przez portal rynekzlota24.pl wśród polskich ekspertów rynków surowcowych.

 

Średni kurs złota przewidywany przez ankietowanych ekspertów na koniec miesiąca to 1357 dolarów. Przedział przewidywanych cen złota mieści się w granicach 1300 do 1400 dolarów za uncję. - W przypadku eskalacji konfliktu na Ukrainie nie wykluczałabym nawet poziomu 1400 USD za uncję na koniec miesiąca. Jednak jeśli w tej kwestii będzie spokojniej, to prawdopodobnym scenariuszem jest korekta co najmniej do 1300 USD za uncję - analizuje Dorota Sierakowska analityk DM BOŚ, redaktor naczelna magazynu "Trend".

Merchants Feed Error: This is not a valid RSS 2.0 Feed

Podobny przedział cenowy dla złota przewiduje Jan Mazurek, ekspert Mennicy Wrocławskiej. Obok Ukrainy wymienia politykę monetarną USA jako ewentualny powód do zmian kursu: - Impulsem wzrostowym powodującym przekroczenie górnej granicy przedziału 1300-1400 USD, może być zwiększenie zakresu luzowania ilościowego przez Fed. Mogą też pojawić się nowe źródła zapalne na świecie, skutkujące ucieczką inwestorów do aktywów uważanych za bezpieczną przystań.

Z kolei wartości bliższe poziomowi 1300 dolarów za uncję przewiduje analityk rynków surowcowych, Paweł Kordala. - Moim zdaniem FED ograniczy dalej na najbliższym posiedzeniu QE3. To zaś powinno przełożyć się na presję na spadki cen złota - mówi analityk X-Trade Brokers. Zastrzega jednak, że rynek będzie w większym stopniu patrzył na działania FED przy założeniu, że sytuacja na Ukrainie będzie się stabilizowała.

Grzegorz Jaeger, ekspert portalu rynekzlota24.pl również uważa, że decyzja FED będzie ważna dla rynku złota. - Ograniczenie zakupów o kolejnych 10 mld dolarów zostałoby odebrane jako poprawa stanu amerykańskiej gospodarki, jednak w styczniu podobna decyzja nie zdołała odwrócić trendu wzrostowego na złocie – zauważa.

Dorota Sierakowska podkreśla z kolei, że wydarzenia polityczne mogą zmniejszyć znaczenie nie tylko informacji płynących z FED, ale również szeroko komentowanego azjatyckiego popytu na złoto: - Obecnie na rynek złota w największym stopniu wpływają wydarzenia polityczne. Sądzę, że to będzie główny czynnik wpływający na cenę złota w najbliższym czasie. Pozostałe czynniki (takie jak np. popyt na złoto fizyczne w Chinach) wydają się obecnie schodzić na dalszy plan.