Belgia ratuje dolara?

Częstą motywacją osób inwestujących w złoto jest brak zaufania do systemu bankowego i wiary w stabilność waluty. W globalnej gospodarce od dłuższego czasu obiektem zwątpienia jest amerykański dolar. Jego pozycja broni się jeszcze dzięki statusowi waluty światowej używanej w rozliczeniach międzynarodowych, co wpływa na chęć utrzymywania rezerw walutowych denominowanych w dolarze. Jednak wiele wskazuje na to, że jego pozycja nie jest już taka pewna.

W listopadzie ubiegłego roku Chiny zapowiedziały, że nie zamierzają już zwiększać zagranicznych rezerw walutowych. Dodatkowo w grudniu Fed zdecydował się na rozpoczęcie ograniczania skupu obligacji poprzez Quantitative Easing 3. Publikowane przez Departament Skarbu informacje na temat posiadanych przez zagranicę amerykańskich obligacji potwierdzają, że od listopada 2013 do lutego 2014 (najnowsze dostępne dane) Chiny zmniejszyły ich posiadanie o ok. 45 mld dolarów.

Nie pojawiły się jeszcze dane miesięczne za marzec, jednak Fed publikuje dane tygodniowe, w których nie ma już podziału na państwa. W tygodniu zakończonym 12 marca nastąpił rekordowy, bo aż o 104.5 mld dolarów, spadek posiadanych obligacji.

Źródło: http://www.zerohedge.com

Można się tylko domyślać, kto zaczął się ich pozbywać. Na popularnym blogu ZeroHedge padła sugestia, że była to Rosja, której stosunki ze Stanami Zjednoczonymi zostały zaostrzone. W lutym 2014 posiadała ona jeszcze 126,2 mld dolarów w amerykańskich obligacjach.

Kolejne tygodnie po tym rekordowym spadku przynosiły już zwiększanie stanu posiadania obligacji amerykańskich wśród ich zagranicznych posiadaczy. Tutaj też jesteśmy skazani na domysły, jeśli chodzi o to, kto przyszedł na ratunek. Wiemy natomiast, że pod koniec ubiegłego i na początku tego roku nadzwyczajne zainteresowanie obligacjami amerykańskimi wykazywała Belgia. Choć PKB tej gospodarki wynosi 483 mld dolarów, to od października 2013 r. Belgia zakupiła 160,9 mld dolarów amerykańskiego długu.

 

Źródło: http://www.zerohedge.com

Tym samym Belgia wskoczyła na trzecie miejsce w rankingu największych posiadaczy obligacji amerykańskich. Trudno jednak nie podejrzewać, że to nie Belgia, a ktoś większy, jak np. Unia Europejska, kupuje ten dług. Nie byłby to z resztą pierwszy raz, kiedy ktoś ukrywa się pod szyldem innego państwa. Przez lata zamorskie transakcje Chin były zapisywane na konto Wielkiej Brytanii.

Obecnie dolar stanowi jedynie 33 procent wszystkich rezerw walutowych, a jeszcze w 2000 r. było to ok. 55 procent. W wymianie międzynarodowej coraz częstsze są już nie tylko głosy, ale i ruchy prowadzące do rozliczeń międzynarodowych bez użycia dolara. Przodują w tym kraje BRICS, a także OPEC.

Grzegorz Jaeger