Chiny pozwalają na import złota przez Pekin

Chiny zwiększają liczbę punktów umożliwiających import złota. Do Shenzhen i Szanghaju dołączył właśnie Pekin. W przeciwieństwie do jawnej drogi złota przez Hongkong-Shenzhen, nowy port handlowy zwiększa dyskrecję w zakupach tego kruszcu. Utrudni to oszacowanie rozmiarów importu, co jest na rękę Ludowemu Bankowi Chin, bo pozwala na zwiększanie wielkości rezerw bez większego rozgłosu.

Czytaj także: Ludowy Bank Chin kupił złoto po raz pierwszy od dwóch lat

Otwarcie trzeciego punktu importu po Shenzhen i Szanghaju może zagrozić dominującej pozycji Hongkongu. Teraz złoto będzie mogło trafić do Chin bezpośrednio, a nie przez port, który ujawnia statystyki dotyczące importu i eksportu. Chiny nie publikują bowiem żadnych danych o przepływach złota. Jedynym sposobem na częściowe ich poznanie są miesięczne dane na temat eksportu z Hongkongu, z którego w ubiegłym roku trafiło do Chin złoto o wartości 53 mld dolarów.

Rozpoczęliśmy już wysyłkę bezpośrednio do Pekinu” – przyznał nieoficjalnie jeden z przedstawicieli branży. Dotychczasowe ilości importu nie są jak na razie zbyt wielkie, ponieważ taka możliwość istnieje dopiero od pierwszego kwartału.

Tradycyjna droga importu złota prowadziła przez Hongkong do Shenzhen, gdzie mieści się blisko 70 procent chińskiej branży jubilerskiej. Drugi port, Szanghaj, został otwarty w ubiegłym roku. Pozwolenie na import posiada jedynie 12 banków.

W ubiegłym roku chiński import złota przez Hongkong wyniósł prawie 1 160 ton, czyli ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Analiza danych dotyczących wielkości handlu przygotowanych przez Global Trade Information Services pokazała, że z innych źródeł, w tym z Szanghaju, do Chin trafiły jeszcze co najmniej 194 tony królewskiego kruszcu.

Diamenty od A do Z - pobierz darmowy ebook

Jednym z powodów, dla których Chiny zachęcają do zwiększania importu bezpośredniego, jest chęć uniknięcia trasy Hongkong-Shenzhen. Informacje o zakupach tą drogą są bowiem publicznie dostępne, a Chiny wolałyby utrzymać takie informacje w tajemnicy.

Nie trzeba być goldbugiem, by uważać, że Ludowy Bank Chin (PBOC) zwiększa swoje rezerwy złota. Podejrzenia wzmacnia ubiegłoroczny 28-procentowy spadek ceny i rekordowy import złota. Chiński bank centralny z pewnością skorzystał z takiej okazji. Nie powinno też dziwić, że PBOC stara się nie ujawniać informacji o swoich zakupach. Ceny złota są bardzo wrażliwe na takie sygnały. Ostatnia aktualizacja wielkości rezerw z 2009 r. pociągnęła za sobą znaczny wzrost ceny. Ludowy Bank Chin przyznał wtedy, że jego rezerwy zwiększyły się z 600 do 1054 ton złota.

Grzegorz Jaeger