Analiza: Czy kurs złota podejmie walkę o 1300 dolarów za uncję?

Z punktu widzenia wahań cen, miniony tydzień nie przyniósł znaczących zmian na rynku - uncja na koniec notowań kosztowała niema tyle samo, co podczas poniedziałkowego otwarcia. Ciekawie zrobiło się jedynie na początku tygodnia, kiedy kurs próbował przebić linię 1300 dolarów za uncję. Zapał kupujących szybko jednak ostygł, a powstrzymywały ich stosunkowo dobre dane z amerykańskiej gospodarki, w szczególności rynku pracy i nieruchomości.

 

Raczej bez większego echa na rynku przeszły weekendowe wybory na Ukrainie. Cząstkowe wyniki bez wątpienia mówią o zwycięstwie Petro Poroszenko, który zdobył w okolicach 54 procent głosów. Przewaga nad drugą w rankingu Julią Tymoszenko jest ogromna - więziona od grudnia 2011 do lutego 2014 roku polityk dostała zaledwie około 13 procent głosów. Mimo że nie wszystkie głosy zostały jeszcze zliczone, to wyniki Poroszenki przekreśla szansę na drugą turę. Reakcja złota na wynik wyborów jest niewielki - kurs od rana zyskuje symboliczne 0,1 proc.

Nieco większy wpływ na notowania kruszcu miały ubiegłotygodniowe dane z rynku nieruchomości i pracy USA. Cotygodniowa liczba claims wzrosła do 326 tysięcy, względem szacowanych 310 tysięcy. To dużo gorszy wynik, niż tydzień wcześniej - liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła poprzednio do poziomu 298 tysięcy (niewielka korekta z 297 tysięcy) i był to najlepszy wynik od maja 2007 roku.

Nieco lepiej od poprzedniego odczytu, ale powyżej oczekiwań wypadła za to sprzedaż domów na tamtejszym rynku wtórnym - suma wyniosła 4,65 miliona, względem oczekiwanych 4,69 miliona. O ile więc różnica pomiędzy oczekiwaniami w tym przypadku była niewielka, to dużo gorzej wypadł wskaźnik blisko powiązany z rynkiem nieruchomości, a mianowicie liczba wniosków o kredyt hipoteczny, która wzrosła o 0,9 proc., względem czterokrotnie wyższego wyniku miesiąc wcześniej. Dopełnieniem obrazu amerykańskiego rynku nieruchomości była publikacja na temat sprzedaży nowych domów. Suma zamknęła się w liczbie 433 tysięcy, wobec oczekiwanych 425 i wyniku 407 tysięcy miesiąc wcześniej.

Niekorzystnie dla posiadaczy złota wygląda obecnie układ wykresu. Od początku kwietnia kurs zaczął rysować tak zwany trójkąt zniżkujący, który w teorii zwiastuje spadki. To formacja w której dolna krawędź jest linią poziomą, która w ciągu ostatnich kilku tygodni chroniła przed dalszymi zniżkami (w przypadku złota - 1285 dolarów za uncję). Górna krawędź to zaś połączenie maksimów z ostatnich tygodni (w kwietniu 1330 dolarów, w ubiegłym tygodniu 1304 dolary). Należy zwrócić szczególną uwagę to fakt, iż z tygodnia na tydzień wspomniane maksima są coraz niżej, co oznacza słabnący zapał kupujących do wzrostów.

Dla posiadaczy złota szczególnie ważne mogą okazać się najbliższe dni. Jeśli bowiem dojdzie do kolejnego ataku na pułap 1300 dolarów, czyli kurs w konsekwencji przebije górną krawędź formacji, może okazać się ona fałszywa, a rynek powróci do trendu bocznego. Drugi scenariusz - i obecnie bardzo prawdopodobny - zakłada zaś przebicie linii 1285 dolarów, co zaś w teorii zwiastuje pogłębienie spadków na złocie.

Wojciech Kaźmierczak