Złoto jako prezent na komunię? Czemu nie

Wielu z nas co jakiś czas staje wobec dość prozaicznego, acz bardzo aktualnego problemu - jaki wybrać prezent na komunię? Prześcigamy się w oryginalnych pomysłach, a w większości przypadków i tak najczęściej kończy się na wypełnionej banknotami kopercie...

Z prezentami, szczególnie przy okazji jaką jest komunia, rzeczywiście bywa bardzo różnie. Ilu gości, tyle pomysłów i różniących się od siebie opinii, wśród których zdarzają się i takie, że prezenty powinny być skromne i symboliczne. Wszak jest to wyjątkowa okazja, której głównym celem nie jest przecież obsypanie młodego człowieka prezentami.

Mimo wszystko większość gości głowi się nad prezentem pewnie do ostatniej chwili. Czy zatem dobrym pomysłem może być zakup złota – sztabki bądź monety? Argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem jest bardzo wiele.

Czytaj także: Prezent ślubny i komunijny, który zaprocentuje w przyszłości

Po pierwsze – złoto pięknie wygląda

Nikt nie zakwestionuje estetycznych wrażeń naszego prezentu. Złote monety, szczególnie w dzisiejszych czasach, są naprawdę bardzo okazałe. Pięknie zaprojektowane, tłoczone z niezwykłą dbałością o szczegóły. Efektownie wyglądają zarówno w momencie przekazywania prezentu, jak i później, schowane w gablocie, czy rodzinnym mini-skarbcu.

Złota moneta Filharmonicy Wiedeńscy, Chińska Panda, Kanadyjski Liść Klonowy, to tylko niektóre przykłady pięknych monet, na których patrzenie samo w sobie jest przyjemnością.

Po drugie – aspekt psychologiczny

Dając w prezencie młodemu człowiekowi złotą monetę czy sztabkę, z pewnością nie zostaniemy posądzeni o pójście na łatwiznę. Mało tego, nikt nie zarzuci nam braku pomysłowości, czy istotnego aspektu psychologicznego takiego prezentu. W przeciwieństwie do koperty z gotówką, złotej monety gospodarz uroczystości nie może po prostu wymienić w sklepie na furę zabawek, czy nową grę komputerową (choć pewnie wielu sprzedawców chętnych byłoby do takiej zamiany).

Kaplica Sykstyńska - perła renesansu w sasięgu ręki - SPRAWDŹ

Złota moneta jest niewątpliwie lokatą kapitału, a jeśli dająca prezent osoba opakuje go w odpowiednią argumentację i historię, może być to początek procesu gromadzenia przez obdarowywanego środków na przyszłość. Cóż w wieku np. 18 lat taki młody człowiek będzie chciał z monetą zrobić? Jego sprawa. Być może jednak taki prezent okaże się impulsem do kształtowania w jego głowie odpowiedniego podejścia do rzeczy wartościowych, czy pieniędzy. Historii ze złotem w tle jest zresztą cała masa, więc dobrze opakowany w nią prezent może być dla młodego człowieka czymś naprawdę wyjątkowym.

Po trzecie – bardzo wiele możliwości wyboru

Jeden z mitów o złocie mówi o tym, że jest to kruszec jedynie dla wybranych. Głównie ze względu na wysoką wartość i zawrotne ceny fizycznego złota. Owszem, złoto jest bardzo wartościowe. Ale pogłoski o jego ograniczonej dostępności dla zwykłych ludzi już nie do końca są prawdziwe.

Oczywiście jeśli mamy na myśli zakup złotej sztabki – jednouncjowej, musimy liczyć się z kosztem ok. czterech tysięcy siedmiuset złotych. Zakup stugramowej sztabki to już wydatek około piętnastu tysięcy. Ale oczywiście nikt przy okazji komunii nie musi brać pod uwagę złota w takiej postaci i za taką cenę! Innych rozwiązań jest bardzo wiele, w tym choćby na przykład te wspomniane powyżej.

Moneta Wiedeńscy Filharmonicy (1/25 uncji złota), czy Kanadyjski Liść Klonowy (1/10 uncji złota) to wydatki rzędu kilkuset złotych. Kupić może je właściwie każdy, od nas samych jedynie zależy rodzaj i wartość konkretnej monety.

Po czwarte – złoto jest...tanie

Aktualna cena złota na rynku jest na bardzo atrakcyjnych poziomach. Co oczywiście przekłada się na cenę złotych monet, sztabek, czy innych wykonanych ze złota przedmiotów. Czy taka sytuacja utrzyma się np. do przyszłego roku? Bardzo wątpliwe. Rozchwiany system naczyń połączonych, jakim są gospodarki największych krajów na świecie oraz rynki finansowe, w żadnym stopniu nie dają podstaw do założenia, że za rok złoto będzie równie tanie.

Dziś złoto kosztuje ok. 1250 dolarów za uncję. Dokładnie rok temu warte było o ponad 8 procent więcej, natomiast dwa lata temu prawie 20 procent. To naprawdę sporo. Dlatego też trudno spodziewać się, że w perspektywie kilku miesięcy złoto znacznie straci na wartości.

Im dalej wybiegać będziemy w przyszłość, tym perspektywa dla złota jest lepsza. Ile dla idącego dziś do komunii 8-latka warte będzie złoto w chwili, gdy osiągnie on pełnoletniość, trudno dokładnie przewidzieć. Na pewno jednak w perspektywie dekady zyska na wartości i to sporo. A w takim wypadku kupiony dziś przez nas drobny, ale ładny złoty przedmiot również wart będzie o wiele więcej.

I jeszcze jedno. Złotu inflacja nie szkodzi. Mało tego, czas działa na korzyść złota, które jest właściwie jak wino – im starsze, tym lepsze i więcej warte (może akurat niekoniecznie w odniesieniu do smaku).

fot. pompi, pixabay.com, CC0

Inwestycje od A do Z - POBIERZ PDF

Szymon Matuszyński