Pięć atrakcji turystycznych ze złotem i srebrem w tle

Pobierz PDF i czytaj gdzie chcesz

Choć wielu z nas hasło „złoto” kojarzy z Dzikim Zachodem, bądź krajami Ameryki Południowej, również w Polsce wiele jest wspaniałych miejsc, w których historię wpisane są metale szlachetne – złoto i srebro. Ich odwiedzenie to znakomite urozmaicenie urlopu, nutka adrenaliny i rozbudzające emocje tajemnice. Kapitalna rozrywka dla całej rodziny.

Wszystkie miejsca znajdują się oczywiście na południu Polski, co zawdzięczamy ukształtowaniu terenu i przede wszystkim uwarunkowaniom geologicznym. Każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie – od zwiedzenia zabytkowych kopalni, poprzez wejście do tajemniczej jaskini, skończywszy na nieco spokojniejszej wycieczce do złotoryjskiego muzeum złota.

1. Kopalnia złota w Złotym Stoku

Jedno z najbardziej pasjonujących miejsc na polskich ziemiach, którego historia sięga... 2000 roku p.n.e., kiedy to prowadzone były tam pierwsze prace wydobywcze, a pierwszy istniejący zapis o wydobyciu złota w tym rejonie pochodzi z 1273 roku.

Kopalnia mieści się w położonym w malowniczym otoczeniu Gór Złotych Złotym Stoku, na Dolnym Śląsku. Już sama okolica przyciąga bajecznymi pejzażami, tajemnicami związanymi z historią II Wojny Światowej oraz przepiękną architekturą. Warto przy okazji wycieczki do kopalni złota zaplanować także spacer po okolicy, włączając w to Kłodzko, Bardo, czy Lądek Zdrój.

Czynna cały rok kopalnia to szereg atrakcji dla każdego - zwiedzanie kopalni, podziemny spływ łodzią, czy pokaz i odlewanie pamiątkowych sztabek to tylko kilka z nich. Warto na wizytę w Kopalni Złota poświęcić cały dzień – mało tego, spędzić można w tym miejscu cały weekend. Dla gości dostępny jest zarówno bar, restauracja, jak i pokoje gościnne. Wszystko to w bardzo przyzwoitych warunkach oraz przystępnych cenach.

Sympatykom mocniejszych wrażeń polecić można ekstremalne zwiedzanie sztolni Gertruda -  przejście opustoszałymi chodnikami, które od 50 lat nie były polem jakiejkolwiek działalności człowieka, z pewnością dostarczy niezapomnianych wrażeń.

Czytaj także: Złoto w Polsce

DOBRA NOWINA W KRÓLEWSKIEJ OPRAWIE

2. Kopalnia srebra w Tarnowskich Górach

Kopalnia w Tarnowskich Górach to także niezwykła, sięgająca XII wieku historia, tym razem ze srebrem w tle. Pierwszym historycznym dokumentem, mówiącym o wydobywaniu kruszcu, była bulla Papieża Innocentego II z 1136 roku.

Po dawnym górnictwie tarnogórskim pozostał ogromny podziemny labirynt w postaci wyrobisk, korytarzy, komór i chodników o łącznej długości około 150 km. Podziemia te zawsze budziły podziw i fascynacje ludzi, dlatego też usilnie starano się by je udostępnić szerszemu społeczeństwu w formie Kopalni Pokazowej” - czytamy na stronie internetowej Kopalni. Czy to wystarczający argument, aby odwiedzić to wyjątkowe miejsce?

Kopalnia dostępna jest dla turystów przez cały rok. Oprócz podziemnych korytarzy na powierzchni znajduje się muzeum oraz Skansen Maszyn Parowych. Obiekt jest również przystosowany dla osób niepełnosprawnych, co powoduje, że odwiedzić może go niemal każdy.

www.kopalniasrebra.pl

3. Jaskinia Złota Sztolnia

Jaskinia Złota Sztolnia to miejsce godne odwiedzenia, przede wszystkim ze względu na otaczające ją malownicze krajobrazy Gór Orlickich. Znów mamy do czynienia z miejscem niezwykłym o bardzo ciekawej historii, w którym już w XIV wieku wydobywano rudy żelaza.

Złota Sztolnia to po części jaskinia, po części sztolnia. Niestety dostęp do niej jest dziś bardzo utrudniony i nie jest ona powszechnie dostępna. Ale po koniec XIX wieku sytuacja wyglądała zgoła odmiennie. Po zmienieniu biegu potoku i poszerzeniu otworu wejściowego turyści bez większych kłopotów zwiedzać mogli niemal 170 metrów korytarzy. Ustawione zostały nawet ławki oraz przygotowano specjalne, żelazne schody. Wstęp był płatny, a po jaskini dusznickich kuracjuszy oprowadzał przewodnik.

Niestety natura po raz kolejny okazała się silniejsza. Woda z pobliskiego potoku, dość często padające deszcze (a także skutki powodzi z 1998 roku) oraz wpadający do jaskini strumień, powoli nanoszą do niej różnego rodzaju materiałów naturalnych, które ją zasypują. Mimo to, warto to tajemnicze miejsce odwiedzić, nawet jeśli mielibyśmy nie wejść do środka jaskini.

 

4. Muzeum Złota w Złotoryi

Wiele jest na Dolnym Śląsku architektonicznych perełek, których historia sięga oczywiście czasów przedwojennych, a przeważnie wielu lat wcześniej. Jedną z nich jest zabytkowy budynek dzisiejszego Muzeum Złota w Złotoryi. Pochodzący z drugiej połowy XVII wieku, wkomponowany w ówczesne mury miasta przepiękny obiekt zabytkowy przyciąga turystów swoją historią oraz mieszczącym się w nim Muzeum Złota.

Wśród wielu wystaw, które obejrzeć można w muzeum, nas najbardziej interesuje oczywiście ta mieszcząca się na II piętrze - „Historia górnictwa złota w Złotoryi”. Dowiemy się z niej wielu rzeczy dotyczących wydobycia złota w rejonie Złotoryi i otaczających ją Gór Kaczawskich, o tym jak kiedyś pozyskiwano złoto oraz jak wyglądają i jak przebiegają zawody w płukaniu złota.

Wycieczka do Muzeum Złota to doskonała rozrywka i lekcja historii tego regionu dla całej rodziny, którą warto wkomponować w całodzienną przechadzkę po Górach Kaczawskich i Krainie Wygasłych Wulkanów.

www.zokir.pl/strona/37

 

5. Kopalnia Złota Aurelia w Złotoryi

Jeśli mamy już za sobą wizytę w złotoryjskim muzeum, to naturalną jej konsekwencją powinna być wizyta w Kopalni Aurelia, gdzie działalność człowieka prowadzona była na pewno już w XVII wieku, a najprawdopodobniej wcześniej.

Co najbardziej jednak interesujące, to szereg tajemnic, którymi kopalnia jest owiana. Jedna z nich dotyczy tajemniczego zasypania części korytarzy, którego mieli rzekomo dokonać wycofujący się z Dolnego Śląska Niemcy. Zresztą złoto, historia II Wojny Światowej, uciekający z tych ziem Niemcy to tematu ściśle ze sobą powiązane, a na szereg towarzyszących nie znaleziono do tej pory odpowiedzi.

Długość trasy udostępnionej turystom wynosi 100 metrów i choć do najdłuższych nie należy, dostarcza niezapomnianych wrażeń i emocji. Ale to nie wszystko, ponieważ w już w niedługim czasie możemy spodziewać się udostępnienia kolejnych korytarzy w kopalni.

www.zokir.pl/strona/27

"W 1997 r. odkryto zasypany szyb i od imienia odkrywcy nazwano go „Szybem Karola”. Ma on 28 metrów długości i znajdują się w nim liczne boczne korytarze, jeszcze niezbadane i niespenetrowane. W przyszłości planowane jest udostępnienie tego szybu turystom” - możemy dowiedzieć się ze strony internetowej Złotoryjskiego Ośrodka Kultury i Rekreacji.

Tak więc kolejna tajemnica ujrzy światło dzienne. A kto wie, być może jej odkrycie pozwoli na rozwiązanie kolejnych zagadek Dolnego Śląska i historii wydobycia złota na tych ziemiach. Aż w końcu poznamy odpowiedź na jedną z najbardziej nurtujące poszukiwaczy skarbów, historyków i pewnie jeszcze wielu innych grup pasjonatów pytanie – gdzie podziało się legendarne Złoto Wrocławia...

Szymon Matuszyński

Szymon Matuszyński