5 błędów, które mogą odbić się na naszych finansach

W codziennym pędzie spotykamy się z dziesiątkami sytuacji, które stanowić mogą potencjalne zagrożenie dla naszego portfela. Niektóre z nich są większe, inne mniejsze. Niektóre łatwo zidentyfikować, inne doskonale maskują się, tworząc sielskie pozory. Gdybyśmy jednak mieli ułożyć sobie listę dziesięciu... nie... pięciu najistotniejszych?

1. Nie planujemy budżetu

Kiedy wystarcza nam pieniędzy od wypłaty do wypłaty, nie odczuwamy potrzeby pochylenia się nad wydatkami. Sytuacja wydaje się być w porządku, choć wiemy, że kiedyś, w nieokreślonej przyszłości, może warto byłoby zacząć coś odkładać.

To wielki błąd. Nasz budżet domowy często przypomina dziurawy bukłak z wodą. Dopóki nie zyskamy stuprocentowej pewności, że pieniądze nie uciekają gdzieś bokiem, nie możemy powiedzieć, że nie jesteśmy w stanie odłożyć ani grosza. Dlatego niezmiernie istotne jest, aby kontrolować swoje wydatki i starać się je zaplanować. Z pewnością znajdzie się miejsce na odrobinę optymalizacji, która pomogłaby nam znaleźć choćby najmniejszą kwotę do odłożenia.

Cóż z tego, że tych oszczędności nie wystarczy na nowy samochód? Dobrze będzie, jeśli na dobry początek sfinansujemy święta, bez brania „chwilówki”.

2. Debety, kredyty, chwilówki

Jeżeli wiemy, że w przyszłości czeka nas wzięcie kredytu, warto budować pozytywną historię w BIK, biorąc i spłacając niewielkie pożyczki w Banku czy dokonując zakupów na raty. Jednak powinno być to robione w sposób świadomy, odpowiedzialny i bezpieczny.

Kłopoty zaczynają się, gdy pożyczanie wymyka się nam spod kontroli, gdy bierzemy jeden kredyt, by spłacić w terminie drugi. Kłopoty zaczynają się także wtedy, gdy pożyczanie każdorazowo traktujemy jako jedną z opcji, kiedy „musimy jakoś sfinansować święta”, „musimy wyprawić dziecko do szkoły”. Wiadomo, że jest to rzeczywistość wielu ludzi, ale zawsze trzeba sobie zadać pytanie: czy na pewno jest to jedyna droga? Czy nie wybieramy czegoś, co jest z pozoru łatwiejsze, żeby odepchnąć od siebie jakiś nieprzyjemny fakt? Na przykład, że warto rzucić palenie? (Paczka papierosów kosztuje ok. 13 złotych. Jeśli ktoś pali paczkę dziennie, wydaje miesięcznie prawie 400 złotych).

Zanim zaczniemy traktować kredyt jako lekarstwo na każdą bolączkę, upewnijmy się, że wykorzystaliśmy już wszystkie inne możliwości.

3. Oszczędzamy zbyt późno

Wiadomo, jak wygląda kariera zawodowa młodych ludzi w Polsce. Bywa ciężko, choć eksperci zajmujący się rynkiem pracy informują, że wymagania młodych i niedoświadczonych, coraz bardziej odrywają się od rzeczywistości. Niezależnie od przyjętej skrajności, młodzi rzadko przejmują się przyszłością. W pierwszej kolejności chcą zabezpieczyć swoje najbardziej doczesne potrzeby, takie jak nowy smartfon czy dietetyczny catering, zabierający połowę pensji. W końcu żyje się tylko raz, a zawsze można pomieszkać u rodziców jeszcze rok.

Im wcześniej poczujemy się dorośli i odpowiedzialni, tym lepiej dla nas. Choćby dlatego, że będziemy mieli więcej czasu na oszczędzanie. W kontekście emerytury, im wcześniej zaczniemy odkładać, tym mniejsze składki miesięczne będziemy musieli wygospodarować.

Narzucenie sobie dyscypliny finansowej pomoże nam także uchronić się przed szkodliwymi nawykami. A siła nawyków jest wielka (zarówno tych złych jak i tych dobrych).

4. Ignorujemy zagrożenie wypadków losowych

Nikt nie lubi myśleć o rzeczach nieprzyjemnych, takich jak utrata pracy, wypadek ze stałym uszczerbkiem na zdrowiu czy śmierć. Jedną z rzeczy, o które warto się zatroszczyć, jest tzw. „poduszka finansowa”, czyli oszczędności, które pomogą nam przetrwać pewien czas po utracie pracy (miesiąc, dwa miesiące). Druga to ubezpieczenie na życie oraz od nieszczęśliwych wypadków. Niemyślenie o rzeczach nieprzyjemnych, nie uchroni nas przed ich konsekwencjami.

5. Nie dywersyfikujemy

Dysponując niewielkimi kwotami, trudno nie pokusić się o to, by włożyć całe pieniądze w jedno aktywo w nadziei, że procent będzie większy. Dywersyfikacja w tej sytuacji wydaje się nie mieć sensu. Z drugiej strony, skoro kwota jest niewielka, to ten procent też nie będzie jakiś gigantyczny. A obarczamy ryzykiem całe nasze oszczędności.

Podobnie jak w przypadku samego oszczędzania, warto wyrabiać u siebie dobre nawyki i od początku wychodzić z założenia, że nie trzymamy wszystkich jaj w jednym koszyku. To także dobry sposób na to, aby zapoznać się z różnymi formami lokowania pieniędzy od strony praktycznej.

fot. Ben, flickr.comCC BY-SA 2.0