5 płatności, o których zdarza nam się zapominać

Indeks Zaległych Płatności Polaków, prowadzony przez BIG InfoMonitor oraz BIK - pokazujący liczbę osób, które nie radzą sobie z terminowym regulowaniem zobowiązań pozakredytowych oraz kredytowych - obniżył się w II kwartale 2017 roku z 77,7 pkt do 76,8 pkt. Niesolidnych dłużników wciąż jest w Polsce prawie 2,5 miliona, a najbardziej zadłużony Polak ma do spłacenia… 100 mln złotych.

Często nasze zaległości powstają w miejscach, w których są mało widoczne. A to wszystko często ze względu na niską kwotę, niewielkie nasze zainteresowanie albo po prostu zwykłe, codzienne zabieganie, które sprawia, że o pewnych płatnościach zapominamy. Co wchodzi w skład tego owianego złą sławą koszyka?

Podatek od nieruchomości

Jeśli jesteśmy posiadaczami mieszkania, domu lub innej nieruchomości, koniecznie opłacić musimy podatek od nieruchomości. Szczegółową wartość koniecznego do zapłacenia podatku otrzymujemy pocztą. Ważne jest, aby pamiętać o terminowej opłacie.

Pierwszą kwotę musimy przekazać na konto organu podatkowego (właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości) już do 15 marca 2017 roku. Kolejne do 15 maja, 15 września i 15 listopada. Inaczej jest, gdy należność nie przekracza 100 zł. W tej sytuacji całość trzeba wpłacić już w pierwszym terminie.

Jeśli więc jeszcze w tym roku nie opłaciliśmy żadnej z rat, istnieje możliwość, że niebawem otrzymamy w tej sprawie zawiadomienie.

Goldenmark

 

Abonament RTV

Jedna z najbardziej nielubianych przez Polaków danin. Niezależnie od tego, czy nam się TVP podoba, czy nie, abonament płacić musimy, o ile posiadamy w domu telewizor bądź odbiornik radiowy. Ściągalność tej opłaty (a raczej jej brak), jest kwestią zupełnie osobną.

Warto pamiętać, że posiadania telewizji satelitarnej czy kablowej, za którą co miesiąc płacimy kilkadziesiąt złotych, nie zwalnia nas od konieczności opłacania abonamentu RTV.

Podatek od zysków kapitałowych

Z podatkiem od zysków kapitałowych jest nieco inaczej, niż z innymi opłatami, o których zdarza nam się zapominać. Otóż w większości przypadków podatek ten jest odprowadzanych z naszych rachunków automatycznie. Ból przychodzi w sytuacji, w której zapominamy po prostu o jego istnieniu.

Pamiętajmy, że tzw. podatek Belki dotyczy większości produktów finansowych, które powodują, że wartość posiadanego przez nas kapitału rośnie. Dotyczy to zarówno depozytów bankowych, funduszy inwestycyjnych czy giełdowych akcji i w niemal każdym przypadku podatek jest odprowadzany w momencie zamykania transakcji czy realizowania zysków.

Są od tej reguły wyjątki - dotyczy do IKE czy IKZE, które z podatku są zwolnione lub płatność tego podatku jest ograniczona, lub funduszy parasolowych, gdzie płatność podatku jest odroczona na koniec trwania całego procesu.

Niezależnie jednak od tego, w jakim produkcie inwestujemy czy odkładamy pieniądze, warto na samym początku dopytać doradcę czy osobę, z którą zawieramy umowę, jak dokładnie wygląda sprawa podatku od zysków kapitałowych i wziąć ją pod uwagę w szacowaniu możliwych do osiągnięcia zysków w przyszłości.

Podatek od darowizny

Sprawa dotyczy przede wszystkim sytuacji, w których otrzymujemy większe pieniądze od członków rodziny. Na pierwszy rzut oka kwestia jest bezproblemowa - przecież taka darowizna zwolniona jest ze wszystkich formalności, o opłatach nie wspominając.

Teoretycznie członkowie najbliższej rodziny (małżonkowie, rodzeństwo) nie płacą podatku od darowizny. Warunkiem jest jednak zgłoszenie w terminie sześciomiesięcznym darowizny do urzędu skarbowego. Są sytuacje, w których od takiego zgłoszenia jesteśmy zwolnieni:

  • gdy przekazanie majątku następuje na podstawie umowy zawartej przed notariuszem w formie aktu notarialnego,
  • gdy wartość majątku łącznie od tej samej osoby lub po tej samej osobie w okresie 5 lat, poprzedzających rok, w którym nastąpiło nabycie, nie przekracza kwoty 9 637 zł.

Co jednak najważniejsze, jeśli żaden z powyższych warunków nie został spełniony, a my nie zgłosiliśmy darowizny do właściwego Urzędu Skarbowego, darowizna jest wówczas opodatkowana na zasadach obowiązujących osoby należące do I grupy podatkowej.

Rachunki telefoniczne

Aż trudno pomyśleć, że w dobie internetu, gdzie praktycznie wszystko możemy dzięki niemu opłacić, wciąż wielu z nas zdarza się nie płacić rachunków za telefon - rzeczy, z której korzysta większość z nas każdego dnia.

Według opublikowanego w I kwartale tego roku raportu, przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów, ponad 354 tys. osób ma blisko 488 tys. niezapłaconych rachunków telefonicznych na łączną kwotę 822 mln zł.

Sprawa dotyczy przeważnie mieszkańców mniejszych miast i wsi, aczkolwiek i Ci, żyjący w dużych aglomeracjach, nie mają się czym chwalić. Czy to gapiostwo, czy brak środków? Prawda leży pewnie gdzieś po środku, aczkolwiek często jest rzeczywiście tak, że opłaceniu rachunku za telefon po prostu zapominamy.

fot. frycyk01, pixabay.com, CC0

Szymon Matuszyński