Afera KNF - Czy nasze pieniądze są bezpieczne w banku?

Leszek Czarnecki nagrał, jak szef KNF Marek Chrzanowski proponuje mu załatwienie problemów banku Czarneckiego w zamian za zatrudnienie znajomego prawnika. Rozmowa została nagrana w marcu tego roku, a upubliczniona wczoraj, za pośrednictwem Gazety Wyborczej. Jeszcze wczoraj Marek Chrzanowski podał się do dymisji, zapowiadając jednocześnie, że będzie walczył o swoje dobre imię.

Problem jest duży. Znacznie większy, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Choć i na pierwszy rzut oka lekko nie jest.

Czytaj także: GetBack: NIK weźmie pod lupę KNF, UOKiK i GPW?

"Rozmawiamy przy pełnej dyskrecji?"

Jeden z najbogatszych Polaków, większościowy udziałowiec Getin Holding, Getin Noble Bank, Idea Bank oraz Open Finance, udał się na spotkanie z przewodniczącym Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, której rolą jest nadzór i regulowanie rynków finansowych oraz rynku bankowego w Polsce. Ze stenogramów dowiadujemy się, że w trakcie rozmowy Chrzanowski próbuje nastraszyć Czarneckiego osobą Zbigniewa Sokala – członka KNF z rekomendacji Prezydenta RP oraz szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Czytaj także: O ratowaniu banków, czyli dyrektywa BRRD

Afera KNF

Z tego fragmentu dowiadujemy się, że – według Chrzanowskiego – Zdzisław Sokal planuje dokonać przejęcia banku Czarneckiego, z pomocą „jednego z tych dużych banków”. Jest to jeden z dwóch najistotniejszych wątków całej sprawy. I wiadomo już, że pełnomocnik Leszka Czarneckiego, Roman Giertych, złożył już zawiadomienie do prokuratury w sprawie działań Zdzisława Sokala.

Czytaj także: Adam Glapiński: polski system finansowy jest stabilny i bezpieczny

W dalszej części rozmowy pojawia się rzekoma propozycja korupcyjna, w której Marek Chrzanowski ma pomóc w usunięciu „problemu” w zamian za zatrudnienie znajomego prawnika.

Tak w skrócie wygląda „afera KNF”, jednak wnioski i pytania, które się nasuwają, mogą prowadzić także do bardzo niepokojących konkluzji. Banki Czarneckiego w ostatnim czasie nie mają najlepszej passy. Jednym z powodów jest chociażby kwestia GetBack, którego obligacje były sprzedawane m.in. w Idea Banku.

Czytaj także: Bezpiecznie jak w banku? Nie po GetBack

Szerszy aspekt

Najistotniejsze kwestie w tej sprawie, to czy:

  • Propozycja korupcyjna była jednorazowym incydentem, czy też może stałą praktyką?
  • Czy sprawa dotyczy wyłącznie Marka Chrzanowskiego, czy może przewodniczący KNF był jedynie częścią większego układu?
  • Kwestia przejęcia banku – wydaje się być osobnym, dużym tematem.

Komisja Nadzoru Finansowego jest jednym z najważniejszych organów, których zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo pieniędzy klientów w bankach oraz na rynkach finansowych. Jak do tej pory, trudno oszacować skuteczność tego organu, ponieważ tylko w ciągu ostatnich dziesięciu lat mieliśmy kilka lub kilkanaście dużych afer z GetBack, Amber Gold, SKOKami, polisolokatami oraz kredytami frankowymi na czele.

Czytaj także: 10 afer, w których Polacy tracili oszczędności

W interesie premiera, który sprawuje nadzór nad KNF, jest wyjaśnienie tej sprawy w najdrobniejszych szczegółach, z uwzględnieniem wszystkich wątków. Na dzień dzisiejszy przeciętny obywatel nie ma podstaw do tego, by wierzyć, że banki są bezpieczne, że spokój i brak ostrzeżeń ze strony KNF nie został zwyczajnie kupiony.

Czytaj także: mySafety znika z listy KNF. Straty szacuje się na 2,5 mln złotych

Fot. kadr z filmu "A Ty kim będziesz kiedy bańka pęknie?", kanał UKNF, YouTube

Bartosz Adamiak