Bankier.pl: Wyższy deficyt podbił notowania złota

Po grudniowej korekcie kurs kontraktów terminowych na złoto ruszył w górę, odbijając się od swej 200-sesyjnej średniej. Przyczyn tej zwyżki analitycy doszukują się w „rozwiązaniu” problemu tzw. klifu fiskalnego w USA.


W środę o 14:30 kontraktami na złoto handlowano po kursie 1.690 dolarów za uncję, czyli o 0,8% drożej niż wczoraj. Podczas dwóch ostatnich sesji żółty metal zyskał na wartości przeszło 30 dolarów i po kilku dniach marazmu z impetem odbił się od 200-sesyjnej średniej kroczącej.

Zdecydowana zwyżka kursu złota jest nie tylko pochodną sytuacji technicznej i silnego wyprzedania rynku. Wzrosty mają także uzasadnienie fundamentalne w postaci decyzji politycznych podjętych w Waszyngtonie, gdzie Kongres uchwalił przedłużenie większości ulg podatkowych wprowadzonych jeszcze za czasów prezydentury G.W. Busha.

Ta decyzja oznacza, że jakiekolwiek wiarygodne plany zrównoważenia budżetu federalnego Stanów Zjednoczonych najprawdopodobniej nie wejdą w życie przynajmniej do końca kadencji Baracka Obamy. Ameryka nadal będzie utrzymywała bilionowe deficyty finansowane masowym dodrukiem dolarów przez Rezerwę Federalną.

Ciągły wzrost podaży papierowego (a właściwie wirtualnego) pieniądza w środowisku zerowych stóp procentowych stanowi mocny fundament do dalszego wzrostu nominalnych cen metali szlachetnych rozumianych jako bezpieczną inwestycję zabezpieczającą wartość kapitału przed nadchodzącą inflacją.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Tagizłoto