Bezwarunkowy Dochód Podstawowy panaceum na kryzys?

Powraca temat bezwarunkowego dochodu podstawowego, czyli świadczenia gwarantowanego, które otrzymywać miałby każdy obywatel, niezależnie od jego sytuacji materialnej i zawodowej. Powód? Koronawirus.

Mysaver poleca:

Amerykański rynek pracy już teraz zaczyna odczuwać bolesne skutki zatrzymania gospodarki. W poniedziałek w samym tylko Nowym Jorku wpłynęło 9 tys. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Zaś w cały Stanach Zjednoczonych liczba wniosków o zasiłek w ubiegłym tygodniu wyniosła 3,3 miliony. Nawet podczas kryzysu w 2008 roku, wskaźnik ten nie przekraczał 700 tys.

Przystąp do Klubu Goldenmark

Nie najlepiej wyglądają także prognozy dotyczące polskiego rynku pracy. Szacunki Krajowej Izby Gospodarczej mówią, że pracę stracić może milion Polaków. Nieco wyżej celuje Konfederacja Lewiatan, która mówi o dwóch milionach, zaś Związek Przedsiębiorców i Pracodawców celuje w trzy miliony.

Z badania przeprowadzonego przez Konfederację Lewiatan na 800 firmach wynika, że aż 69 proc. z nich planuje redukcję zatrudnienia. 47 proc. zadeklarowało, że zacznie zwalniać pracowników w ciągu najbliższych 3 tygodni, jeżeli nie otrzyma pomocy.

Problem rynku pracy problemem całej gospodarki

Masowe zwolnienia doprowadzą do tego, że znacznie mniej pieniędzy wróci do firm w postaci zakupów towarów i usług, co jeszcze bardziej nasili skutki recesji. Jeżeli więc błędne koło nie zostanie przerwane, grozi nam spirala upadłości i dalszego wzrostu bezrobocia.

Zwolennicy BDP argumentują swoje postulaty tym, że stały, zagwarantowany dochód, spowoduje, że ludzie będą wydawać pieniądze, zasilając tym samym firmy i stymulując wzrost zatrudnienia. Działa to podobnie, jak planowane przez administrację Donalda Trumpa rozdawanie pieniędzy, z tą różnicą, że obecnie Amerykanie otrzymają jednorazowo np. 1000 dolarów, podczas, gdy BDP dałoby im pewność, że pewną pulę pieniędzy otrzymają co miesiąc, dzięki czemu nie będą musieli powstrzymywać się od konsumowania i odkładać na czarną godzinę.

Czym jest bezwarunkowy dochód podstawowy?

Bezwarunkowy Dochód Podstawowy (BDP lub UBI z ang. Universal Basic Income) to model zakładający, że każdy obywatel, niezależnie od swojej sytuacji materialnej, otrzymuje od państwa jednakową, określoną ustawowo kwotę pieniędzy, za którą nie jest wymagane jakiekolwiek świadczenie wzajemne. Zapewnić ma minimum egzystencji każdej osobie.

Debata na temat BDP trwa już od XIX wieku, kiedy to wraz z industrializacją po raz pierwszy na dużą skalę pojawiły się obawy o miejsca pracy dla ludzi. Obecnie temat powraca przy okazji dyskusji o postępującej robotyzacji.

BDP testowany był m.in. od 2018 r. w Finlandii na grupie 2000 losowo wybranych obywateli, którzy otrzymywali co miesiąc 560 euro (przy średniej pensji w styczniu 2018 r. w wysokości 2 500 euro netto). Dodatkowo nie byli oni zobowiązani do niepodejmowania innego zatrudnienia. W eksperymencie brało udział także 2000 losowo wybranych osób, które nie otrzymywały BDP.

Wnioski z badania nie były szczególnie odkrywcze: 55 proc. badanych, którzy otrzymywali BDP stwierdziło, że doświadcza „dobrego samopoczucia”, podczas gdy w grupie nieotrzymującej BDP „dobrego samopoczucia” doświadczało 45 proc. BDP nie wpłynęło także znacząco na zmniejszenie aktywności zawodowej.

Czy BDP może nam pomóc?

Nie brakuje krytyków koncepcji Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Idea powstała z myślą o zagrożeniach, jakie niosła ze sobą era industrializacji. Maszyny jednak nie sprawiły, że liczba miejsc pracy drastycznie się skurczyła. Po prostu zmieniła się struktura rynku pracy – pojawiło się wiele nowych zawodów, które wcześniej nie istniały. Podobnie może wyglądać sytuacja w erze automatyzacji. Jednak obecna sytuacja jest inna, ponieważ nie mówimy o zmianach strukturalnych na rynku pracy, ale o potężnej fali wzrostu bezrobocia spowodowanej kryzysem.

Koszty rozmaitych przedsięwzięć, które podejmują obecnie rządy, by ratować swoje gospodarki, będą gigantyczne. Zostaną one sfinansowane w dużej mierze przez dodruk pieniądza, a więc na dłuższa metę wiele słabości systemowych, które sprawiły, że obecny kryzys może być tak dotkliwy, w dalszym ciągu pozostaną aktualne. Skoro więc zło konieczne, jakim jest dodruk, zostało już podjęte i są środki, może ktoś zdecyduje się sprawdzić BDP w warunkach ekstremalnych.

Fot. Mick Haupt on Unsplash

Szymon Lenartowicz