Bitfinex kończy działalność w USA

Jedna z największych giełd kryptowalut wycofuje się ze Stanów Zjednoczonych. Pierwsze informacje na ten temat pojawiły się 11 sierpnia. Do 9 listopada giełda zakończy funkcjonowanie w USA. Już teraz prosi użytkowników o wycofywanie swoich środków.

Bitfinex to giełda, która ulokowana jest w Hongkongu. Obecnie jest jedną z największych giełd kryptowalut na świecie. Nie dziwi zatem fakt, że zawirowania wokół niej, wywierają ogromny wpływ na notowania Bitcoina. Sytuację taką mogliśmy obserwować chociażby w sierpniu 2016, kiedy to po kradzieży 119 756 BTC (280 mln zł) kurs tej kryptowaluty spadł o 200 USD.

źródło: coindesk.com

Nie był to jednak koniec kłopotów Bitfinexa. W kwietniu 2017 roku amerykański bank Wells Fargo ograniczył możliwość wykonywania przelewów dolarowych do banków, które pośredniczyły w zakupach kryptowalut. Giełda złożyła pozew przeciwko bankowi, jednak bardzo szybko się z niego wycofała. Również wypłata środków dla klientów m.in. z Polski, możliwa była jedynie za pośrednictwem banków z Tajwanu.

To przede wszystkim kłopoty z przelewami stały się przyczyną, dla której Bitfinex postanowił wycofać się ze Stanów Zjednoczonych. Sam Bitfinex argumentuje swoją decyzję tym, że odsetek dochodów pochodzących z kont zarejestrowanych w USA był zaskakująco mały (co ciekawe, w pozwie przeciw Wells Fargo pisali o "nieodwracalnych szkodach"), a jednocześnie amerykańscy klienci wymagali znacznego zaangażowania zasobów do pomocy w obsłudze oraz wsparcia prawnego.

To nie pierwsza tego typu sytuacja w tym roku na rynku kryptowalut. Przez wzgląd na to, że coraz więcej krajów chce regulować i cywilizować kryptowaluty, co jakiś czas dowiadujemy się, że ta czy inna giełda ogranicza swoją działalność w jakimś kraju. Ostatnią, bardzo ciekawą historią ze świata kryptowalut, była ta związana z OKEx. Giełda została okradziona, ale ponieważ chiński rząd zdelegalizował ICO, policja postanowiła nie interesować się tą kradzieżą.

fot. Kaufdex, pixabay.com, CC0

Bartosz Adamiak