Co dzieje się ze światowymi rezerwami złota?

Pobierz PDF i czytaj gdzie chcesz

– Dzień Brexitu będzie także dniem nadejścia rynku złota – pisze Alessandro Plateroti na łamach włoskiego dziennika ekonomicznego Il Sole 24 Ore. – Nie jest jasne, czy z wyboru, czy przypadkiem, Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, zwany także bankiem banków centralnych, wyznaczył spotkanie właśnie na 29 marca.

Co dokładnie wydarzy się 29 marca? Zdaniem Plateroti dojdzie do wskrzeszenia złotego standardu w świecie bankowości, w ramach reformy bankowej Bazylea III. Szereg reform zapoczątkowany został w odpowiedzi na kryzys z 2008 roku, kiedy to wiele banków ratowanych było przed bankructwem pieniędzmi podatników. W ramach reform podniesiony został wymóg kapitałowy dla aktywów klasy Tier 1 z 4 do 6 proc. Jednak tym, co jest najistotniejsze, to fakt, że do Tier 1 zaliczone zostało także fizyczne złoto.

Oznacza to, że od 29 marca, decyzją Banku Rozrachunków Międzynarodowych, złoto będące w posiadaniu banków komercyjnych, stanie się ekwiwalentem gotówkowym, aktywem równoważnym środkom pieniężnym, a zatem wolnym od ryzyka. Jest to pierwsza remonetyzacja złota od czasów porozumienia z Bretton Woods, od którego w 1971 r. odszedł Richard Nixon. Porozumienie to podpisane zostało przez FED, EBC, Bundesbank, Bank Anglii czy Bank Francji. Jest to punkt zwrotny o ogromnym znaczeniu dla rynku złota, ale także dla roli krajowych rezerw złota. Dzięki zasadom Bazylei III złoto otrzymuje ten sam status, który posiadają obligacje skarbowe w bilansach bankowych.

Kraje, które dokonały w ostatnich latach repatriacji złota z zagranicy, mogą czuć się bezpiecznie w kontekście ryzyka, że po 29 marca zabraknie im złota, by udostępnić je bankom komercyjnym na wypadek, gdyby chciały zastąpić kruszcem obligacje skarbowe. Najbardziej dalekowzrocznymi i rozważnymi krajami (a może najlepiej poinformowanymi?), Plateroti określa Niemcy, Holandię, Austrię, Francję, Szwajcarię i Belgię. Ale także Polskę, Rumunię i Węgry. Kraje te odzyskały kontrolę nad swoimi rezerwami złota (Polska tylko dokupiła, Rumunia na razie rozważa repatriację złota) i zwiększyły jego ilość.

Oprócz tego kraje takie jak Chiny, Rosja, Indie czy Turcja, w ciągu ostatnich kilku lat kupowały znacznie więcej złota, niż inni. Łącznie, w 2018 r. banki centralne kupiły aż 641 ton złota i był to poziom najwyższy od 1971 roku, absolutnie bez precedensu.

Co ciekawe, zdaniem Alessandro Plateroti, banki centralne z jednej strony kupowały złoto fizyczne, z drugiej zaś „koordynowały” ofertę setek ton papierowego złota na kontraktach terminowych w Londynie i Nowym Jorku, gdzie odbywa się 90 proc. handlu metalami szlachetnymi. Nadwyżka podaży instrumentów pochodnych złota w oczywisty sposób przyczyniła się do obniżenia ceny złota, zmuszając inwestorów do zamykania pozycji, w celu ograniczenia strat. Im bardziej spadała cena kontraktów terminowych, tym więcej inwestorów sprzedawało złoto papierowe, powodując dalsze spadki. Z tych spadków korzystały banki centralne do zakupów złota fizycznego po zaniżonej cenie.

Pobierz PDF i czytaj gdzie chcesz

NAJDROŻSZA KSIĘGA ŚWIATA – KODEKS LEICESTER LEONARDA DA VINCI

Bartosz Adamiak