Sześć znaków, które mogą zagwarantować sukces na giełdzie!

Tytuł artykułu brzmi jak typowa przynęta na kliki, ale nie poruszałbym jednak tego tematu, gdyby nie pewne wydarzenie. Cześć osób z pewnością wie, o jakie znaki chodzi. 10 stycznia 2018 roku, na twitterowym koncie Cyberpunka 2077 pojawił się enigmatyczny zlepek sześciu znaków: *beep*. Czemu jest to tak istotne?

Efekt motyla w wydaniu GPW

Pomijając fakt, że w ciągu kilku godzin kurs akcji CD Projekt Red wzbił się na poziom 107 zł, co dało prawie pół miliarda wzrostu kapitalizacji spółki. Przyczynę takiej reakcji tłumów, można upatrywać w dość niewielkich pokładach informacji co do najnowszej produkcji Redsów.

CD Projekt Red *beep*

Ostatnią informacją, jaką uzyskali inwestorzy, był krótki trailer Cyberpunka 2077. Poza tym nie wiadomo prawie nic o najnowszej produkcji CDP Red. Efekt, jaki wywołała krótka wypowiedź, ukazuje wyraźnie, że w momencie niedoinformowania, nad rozsądkiem wygrywają emocje. Co więcej, zjawisko „beepowania” ukazało, jaką wartość ma krótka informacja, której wartość potrafi przypisać nikt inny, niż potencjalny inwestor, czy też fan czekający na premierę gry.

Zamierzony ruch, czy może przypadek?

Ciężko jest jednoznacznie określić, czy nad krótkim tweetem dział marketingu siedział czterdzieści dni i nocy, jednak działanie to przyniosło skutek. Można stwierdzić, że *beep*, stał się małą iskrą, która ożywiła tłumy. Bez premiery, bez nowych wieści, tylko *beep*. W takim scenariuszu to jedno sformułowanie stało się jednoznacznym stwierdzeniem: „Wciąż żyjemy!”. Ekonomia jednak jasno nakreśla, że wartość spółki, w oczekiwaniu na produkt, który może odnieść sukces na miarę Wiedzmina 3, rośnie z każdą wzmianką, dającą nawet najmniejszy cień pozytywnego wydźwięku.

Jednak należy wciąż pamiętać, że nadmierne przetrzymywanie w niepewności stanie się powodem do obudzenia w sobie rozczarowania i wzmożonej ostrożności.

Media niszczą?

Jakiś czas temu wokół CD Projekt Red, było dość głośno z innego powodu. Ujawniono informacje o sytuacji wewnętrznej i złych nastrojach wśród pracowników. Podobno część zespołu zrezygnowała, czego efektem jest obecna ilość wolnych stanowisk pracy. Przez dość negatywne informacje, w listopadzie zeszłego roku, akcje CD Projekt Red ujrzały poziom 90 zł. Nie da się więc ukryć, że w przypadku spółek, które w głównej mierze opierają się na reakcjach swoich odbiorców, nawet najmniejsza idea, może wywołać istną burzę.

Wszystko albo nic…

Z drastycznym wpływem mediów i recenzji zderzyła się spółka CI Games, zaraz po wydaniu gry Sniper Ghost Warrior 3. Recenzenci nie szczędzili swoich opinii na temat toporności, czy też błędów w oprawie graficznej. Co prawda, można założyć, że wierny gracz, kupi grę mimo wszystko, lecz najwyraźniej, liczba wiernych graczy jest wyjątkowo nikła. Świadczyć o tym może kurs utrzymujący się po trefnej premierze gry, na poziomie 1,01-1,10 zł za akcję. Przy czym przed premierą gry, emocje i nadzieje podbijały kurs akcji niekiedy do 2,80 zł!

Płynny rynek

Analizując rynek gier komputerowych, można odnaleźć również spółki, które działając w konkretnej niszy, utrzymują swój kurs na stałym poziomie. Mimo to warto obserwować działania giganta znad Wisły, wyczekując kolejnej mglistej wzmianki o Cyberpunk 2077. Tym bardziej, może być to interesujące, że CD Projekt może uzyskać szczególne miejsce w WIG20, a ten fakt już o czymś świadczy.

fot. BagoGames, flickr.comCC BY 2.0

Szymon Maj