Czy złoto się skończy? #AkademiaGoldenmark

Wg. szacunków Światowej Rady Złota, w całej historii ludzkości wydobyto ok. 190 040 ton złota (z czego 2/3 po 1950 roku). Biorąc pod uwagę gęstość występowania złota w skorupie ziemskiej oraz roczne wydobycie złota (2500-3000 ton), zasoby powinny wystarczyć na ok. 15-21 lat.


Zobacz pozostałe artykuły z #AkademiaGoldenmark

Temat nie jest jednak tak prosty, jak by się mogło zdawać. Z roku na rok, wraz z wyczerpywaniem się zasobów, górnicy muszą wydobywać je z coraz większych głębokości lub ze złóż gorszej jakości – to powoduje, że rośnie koszt wydobycia. Wpływ na wydobycie ma też relacja pomiędzy kosztem wydobycia, a ceną giełdową złota – jeżeli cena giełdowa jest zbyt niska, firmy wydobywcze mają problem z rentownością, wydobycie spada, dochodzi do wielu zmian, jakie obserwować mogliśmy w ostatnich latach – na rynku dochodzi do fuzji i przejęć, których celem jest optymalizacja kosztów.

Zakładając, że nie dochodzi do nowych, spektakularnych odkryć złóż, górnicy eksploatują złoża coraz gorszej jakości i z coraz większych głębokości, a cena złota okresowo waha się, roczne wydobycie może także spadać z obecnego poziomu 2500-3000 ton, do poziomów niższych. Wówczas złota wystarczy na dłużej, jednak podaż roczna złota wydobywanego w kopalniach będzie malała.

Czy czeka nas „peak gold”?

W latach 50. ubiegłego wieku powstał model znany jako „Krzywa Hubberta”, przedstawiająca tzw. „peak oil”. Był to pierwszy ilościowy, globalny model odkrywania i wydobywania złóż ropy, opracowany przez M. Kinga Hubberta i mówił, że ropa naftowa skończy się do 2200 roku. Szczyt wydobycia ropy jest przesuwany w czasie, co oznaczać może, że albo Hubbert się pomylił w obliczeniach i ropy jest znacznie więcej, albo że wydobywamy ją znacznie szybciej i – co za tym idzie – jej zasoby skończą się szybciej.

Czy podobnie może być ze złotem? Niekoniecznie. Tzn. zasoby złota rzeczywiście kiedyś się skończą. Być może w 2040 roku. Jednak w przeciwieństwie do ropy, złoto nie jest zużywane. Złoto, które zostało już wydobyte, wciąż krąży na świecie, czy to pod postacią biżuterii czy sztabek i monet.

Osiągnięcie szczytu wydobycia i malejąca podaż spowodują, że cena złota pójdzie w górę. Jednak rosnąca cena będzie przekładała się na wzrost popytu, który równoważony będzie wzrostem zainteresowania… skupem złota. Tendencja ta widoczna jest już teraz. Podczas gdy jedni chcą wejść w posiadanie złota, inni chcą zamienić je na gotówkę.

Aktualnie recycling stanowi ok. 10-12 proc. całej podaży złota. Wraz ze spadkiem podaży złota produkowanego przez kopalnie i wzrostem cen złota, rosnąć będzie udział recyclingu w globalnej podaży złota. Choć trudno przewidzieć, czy recycling będzie równoważył produkcję kopalni w proporcjach 1:1.

Alternatywy?

Choć ludzkość od zawsze głowiła się, jak zamienić ołów czy rtęć w złoto, nie jest to takie proste. Złoto z rtęci wytworzył zespół pod przewodnictwem fizyka Arthura Dempstera w Argonne National Laboratory w 1947 roku. Dokonali tego, bombardując rtęć spowolnionymi neutronami. Poprzez wychwyt elektronu, powstały z Hg-196 nietrwały izotop rtęci Hg-197, zmienia się w trwały izotop złota Au-197. Proces ten jednak jest dalece nieopłacalny. Nie każdy też chciałby trzymać w domu złoto, które powstało w reaktorze jądrowym 😉

Inną możliwością jest kosmos. Złoto na Ziemię przybyło z kosmosu. Dlaczego zatem nie mielibyśmy wydobywać go na asteroidach? Tak, górnictwo kosmiczne to jest przyszłość i mówi się o nim coraz częściej, z uwagi na fakt, że na naszej planecie kończą się też inne pierwiastki: żelazo, ołów czy miedź[1]. Z pewnością ludzkość prędzej czy później zacznie prowadzić wydobycie kosmiczne. Jednak jest to przyszłość odległa, a koszt surowców ściąganych na Ziemię z kosmosu i tak może być dużo wyższy, niż koszt uzyskania tych surowców dziś.

Reasumując, złoto wydobywane na Ziemi kiedyś się skończy. Rosnąć będzie udział recyclingu w globalnej podaży złota, a rozwój górnictwa kosmicznego spowoduje, że w przyszłości pojawi się także trzecia kategoria podaży złota: kosmos. Jednak podaż złota z kosmosu niekoniecznie spowoduje, że cena złota spadnie. Raczej należy się spodziewać, że wzrośnie – dostosuje się do kosztu wydobycia.


[1] http://surowce.igo.org.pl/o-surowcach/surowce-na-wyczerpaniu/

Fot. U.S. Army Environmental Command, flickr.com, CC BY 2.0

Bartosz Adamiak