De Beers: do 2030 roku pełna identyfikowalność każdego diamentu

Gigant z branży diamentów zapowiedział, że w ciągu dekady planuje wprowadzić pełną transparentność informacji o każdym, nawet najmniejszym diamencie, który przejdzie przez jego ręce.  

Dzięki Procesowi Kimberley, proceder handlu tzw. „krwawymi diamentami”, został w ciągu ostatnich lat mocno ograniczony. Ale to nie wszystko. Producenci dążą do tego, by wydobycie i przetwórstwo diamentów było biznesem czystym i działającym na korzyść państw będących w posiadaniu cennych złóż. Dla wielu z nich złoża diamentów w minionych dekadach mogły być nie błogosławieństwem, a przekleństwem, a diamenty wykorzystywane były do finansowania konfliktów zbrojnych.

Do 2025 r. De Beers planuje rozwijać programy, które pomogą zidentyfikować pochodzenie diamentów wydobywanych przez koncern i sprzedawanych detalicznie. Do 2030 roku rejestrowane maja być wszystkie, nawet najmniejsze kamienie. Wykorzystywana do tego będzie platforma Tracr, oparta na technologii blockchain, którą koncern wprowadził na rynek w styczniu 2018 roku.

Firma nakreśliła łącznie 12 celów, które planuje osiągnąć 2030 r., obejmujące rozszerzenie zasad najlepszych praktyk dotyczących obrotu diamentami. Poza transparentnością, De Beers chce pozostać także neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla, zmniejszając swoją energochłonność, a także kładąc duży nacisk na poprawę warunków życia górników w krajach, w których posiada swoje kopalnie (m.in. Botswana, Namibia czy RPA) m.in. poprzez ułatwiony dostęp do edukacji.

Zobacz także: Diamenty dają prace, edukację i dostęp do opieki zdrowotnej

Źródło: https://www.diamonds.net/News/NewsItem.aspx?ArticleID=65800&ArticleTitle=De%2bBeers%2bAims%2bfor%2bFull%2bTraceability%2bby%2b2030