Diamenty fantazyjne cz. 2: kamienie żółte

Ekstremalnie wysoka temperatura, zabójcze ciśnienie bezlitośnie oddziałujące na cząsteczki węgla przez setki tysięcy lat – oto obraz środowiska, w jakim na świat przychodzi diament, najszlachetniejszy z kamieni. Jeśli do tego wszystkiego dodać jeszcze mieszankę rozmaitych pierwiastków, takich jak azot czy bor, które nadają kamieniom unikalną barwę, możemy mówić o diamentach fantazyjnych – najrzadszych, najdroższych, najbardziej ekskluzywnych i pożądanych.

Dziś jednak skupimy się na kamieniach o barwie żółtej, które choć zaliczane są do diamentów fantazyjnych, stanowią ich najliczniejszą grupę, a co za tym idzie – najtańszą i najbardziej dostępną. Choć mówiąc o niskiej cenie w kontekście diamentów fantazyjnych, należy uzmysłowić sobie, że chodzi o ceny zbliżone do idealnych kamieni bezbarwnych, a zatem 40-45 tys. dolarów (na dzień dzisiejszy), za karat kamienia o barwie fancy intense.

Czytaj także: 6 rzeczy, które warto wiedzieć o kolorze diamentów

Rzadkie... Coraz rzadsze

W poprzednim numerze magazynu Mysaver przybliżyliśmy nieco ogólną ideę kamieni fantazyjnych. Pisaliśmy o tym, że są to najrzadsze diamenty, więc nie handluje się nimi hurtowo, nie ocenia na podstawie tych samych kryteriów, co kamienie bezbarwne (zasada 4C), i że są one czymś naprawdę wyjątkowym, ekstremalnie rzadkim i drogim. Dziś przyjrzymy się kamieniom żółtym.

Diamenty żółte

Kolor diamentów fantazyjnych bierze się stąd, że prócz węgla, na wczesnym etapie powstawania zawieruszyły się tam także atomy innych pierwiastków. W przypadku kamieni żółtych są to związki azotu, które absorbując światło niebieskie (fale o długości 420-490 nanometrów) sprawiają, że postrzegamy diamenty jako żółte. Im większe stężenie tych związków, tym bardziej intensywny kolor. W przypadku kamieni fantazyjnych stosowana jest skala intensywności, na którą składa się dziewięć poziomów, ale ze względów użytkowych (różnice bywają subtelne) stosuje się także uproszczoną skalę: fancy light, fancy, fancy deep, fancy intense, fancy vivid.

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem

Kiedy instytut gemmologiczny certyfikuje kamień, określa dokładnie kolor oraz jego intensywność. Opis koloru sprowadza się do określenia barwy dominującej oraz barwy lub barw towarzyszących. Spotykamy między innymi: brązowo-żółte (brown-yellow), zielono-żółte (green-yellow) czy pomarańczowo-żółte (orange-yellow). Ten fakt ma wpływ na rzadkość występowania oraz wartość kamienia. Kombinacja kolorów jest złożonym tematem, dlatego skoncentrujemy się na naturalnie fantazyjnie żółtych brylantach.

Czytaj także: Pierścionek zaręczynowy na walentynki? Stwórz swój własny!

Diamenty o barwie żółtej stanowią ok. 60% rocznego wydobycia wszystkich diamentów fantazyjnych. Według GIA (Gemological Institute of America – Amerykańskiego Instytutu Gemmologicznego), tylko 6% diamentów zakwalifikowanych jako żółte, posiada barwę fancy vivid, która jest najlepszym, najrzadszym, a co za tym idzie – najcenniejszym odcieniem. Warto przy tym podkreślić, że ilość żółtych diamentów na rynku z roku na rok maleje, choćby dlatego, że w 2015 roku zakończyła działalność kopalnia Ellandale Diamond w zachodniej Australii. Odpowiadała ona za wydobycie blisko połowy żółtych diamentów trafiających na rynek.

Diamenty fantazyjne o barwie żółtej stanowią bardzo ciekawą alternatywę dla diamentów bezbarwnych, ze względu na zbliżoną cenę. Za brylant fantazyjny w barwie fancy vivid yellow, o szlifie w kształcie gruszki, czystości VS2 i masie 2,11 ct, zapłacimy ok. 99 tys. dolarów brutto. Brylant bezbarwny o takiej samej masie, i o najwyższych parametrach czystości i koloru (D/IF) kupimy za ok. 114 tys. dolarów brutto. Jednocześnie perspektywy wzrostu dla kamienia fantazyjnego, będą znacznie lepsze. Według analiz jednego z liderów handlu brylantami fantazyjnymi Leibish & Co, diamenty w barwie fancy vivid yellow, zyskały na wartości blisko 170% w ostatnich 10 latach, wykazując przy tym stabilny wzrost wartości rok po roku. W tym samym okresie, kamienie bezbarwne o idealnych parametrach, zyskały 93% netto dla przedziału 3-3,99 ct oraz 119% dla przedziału 5-5,99 ct.

Jaki brylant wybrać?

Kluczowymi parametrami dla brylantów fantazyjnych są przede wszystkim masa oraz cechy związane z kolorem – barwa, nasycenie i dystrybucja (równomierny rozkład). Im większe nasycenie koloru, tym rzadszy i bardziej pożądany kamień, a co za tym idzie – większy potencjał wzrostowy. Cechy takie jak czystość (Clarity) czy szlif (Cut), które odgrywają olbrzymią rolę w przypadku diamentów bezbarwnych, schodzą w tym przypadku na dalszy plan.

Kolejnym istotnym parametrem wpływającym na wartość fantazyjnie żółtego diamentu jest fluorescencja, która występuje tylko w przypadku tych kamieni. Pod światłem UV diamenty żółte fluoryzują na niebiesko. Fantazyjnie żółty diament bez fluorescencji jest wyjątkowo rzadkim okazem. W przypadku słabej fluorescencji (Faint) wartość diamentu będzie niższa nawet o 10%, ale już fluorescencja średnia (Medium) lub mocna (Strong) redukuje wartości o 15-30%.

Wśród inwestorów, największym uznaniem cieszą się kamienie o barwie fancy intense i fancy vivid. Według danych z GIA, stanowią one odpowiednio 24% (fancy intense) i 6% (fancy vivid) wszystkich żółtych diamentów. Są więc one wyjątkowo rzadkie i stanowią doskonałą formę inwestycji o wysokim potencjale wzrostu wartości.

Diamenty o barwie fancy intense są jednymi z najbardziej poszukiwanych diamentów w kolorze żółtym. Ich odcień jest wyjątkowo czysty i przejrzysty, dlatego często nazywane są diamentami kanarkowymi. Kamienie fancy vivid lśnią jak niewiele innych kamieni, stąd ich cena jest niemalże dwukrotnie wyższa od diamentów fancy intense. W każdym wypadku, inwestycją zapewniającą najlepsze perspektywy na wzrost, będzie kamień o masie 2-3 ct.

Słynne, żółte diamenty

Najbardziej znanym diamentem fantazyjnym w barwie żółtej, jest Tiffany – jeden z największych żółtych diamentów, jakie kiedykolwiek znaleziono. Miało to miejsce w 1878 roku, w Kimberley w Republice Południowej Afryki. W postaci surowej jego masa wynosiła 287,42 ct (57,484 g), jednak po obróbce i nadaniu mu szlifu cushion z 82 fasetami, ostatecznie zawarła się w 128,54 ct (25,108 g), co w dalszym ciągu plasuje go w ścisłej czołówce. Obecnie kamień ten wycenia się go na 12 milionów dolarów.

Sun Drop (Kropla słońca) to żółty diament w kształcie gruszki, o barwie fancy vivid, który na aukcji organizowanej przez dom Sotheby`s w Genewie sprzedany został za 12,3 miliony dolarów (brutto). Nabywca pozostał anonimowy, a zakupu dokonano telefonicznie. Masa Sun Drop wynosi 110,3 ct (22,06 grama). Kamień znaleziono w 2010 r., również w Republice Południowej Afryki.

Trzecim, najbardziej znanym, żółtym kamieniem, jest diament Mouny. Swą nazwę zawdzięcza Mounie Ayoub, businesswoman pochodzenia libańskiego, która poślubiła Nassera Al-Rashida, doradcę króla Arabii Saudyjskiej, Fahda ibn Al-Aziza. Kamień o barwie fancy intense yellow i masie 112,53 ct, wykopany został w 1980 roku w RPA. W 1998 roku został sprzedany na aukcji Christie w Genewie, za 3,258 milionów dolarów. Nabywcą był anonimowy kolekcjoner z Bliskiego Wschodu.

Allnatt to diament w kolorze fancy vivid yellow, o masie 101,29 ct (20,258 g), o szlifie cushion. Wydobyty został w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, w RPA. W 1996 roku, na aukcji Christie w Genewie, sprzedano go za nieco ponad 3 miliony dolarów.

Kolejnym, najbardziej znanym kamieniem jest Diament florencki i jest to przypadek szczególny, ponieważ od zakończenia I Wojny Światowej jego losy nie są znane. Jego historia wydaje się niezwykła, jak i sam kamień, choć może nie tak klarowna i jasna. Z opisów i źródeł historycznych wiemy, że był to kamień żółty, wycięty w kształt zbliżony do gruszki, a jego masa wynosiła 132,2 karaty. Podobno jego pierwszym właścicielem miał być Karol Śmiały, książę Burgundii, jednak po bitwie pod Murten (1476 r.) kamień zaginął, wraz z innymi kosztownościami. Później miał trafiać z rąk do rąk, sprzedawany za bezcen, jako tania ozdóbka. W XVIII w. znalazł się w posiadaniu Medyceuszy, a w 1737 roku w swojej kolekcji umieścił go Franciszek I Lotaryński. Po upadku monarchii Habsburgów, wraz z klejnotami koronnymi został wywieziony z Austrii i słuch po nim zaginął.

Mówi się, że łatwiej znaleźć dwie osoby o identycznych liniach papilarnych, niż dwa takie same diamenty. W przypadku diamentów fantazyjnych, można pokusić się o tezę, że każdy z nich opowiada swoją własną historię, co dość dobrze obrazuje przedstawione zestawienie najsławniejszych kamieni żółtych.

enEnglish (angielski) etEesti (estoński) ruРусский (rosyjski)

Robert Śniegocki