Dlaczego Włochy nie pójdą drogą Grecji?

W ostatnich tygodniach reflektory mediów ekonomicznych w Europie skierowane były na Włochy. Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna zatopiła rząd Berlusconiego. Trudno jednoznacznie wyjaśnić jakim cudem słynny polityk nie oparł się presji rynku. Nas zainteresował inny aspekt Włoskiego kryzysu. Chodzi oczywiście o złoto

Rozszerzając tytułowe pytanie powinniśmy napisać: „dlaczego Włochy mają szansę nie powtórzyć greckiego scenariusza?”. Powodów jest co najmniej kilka. Bardzo ważną kwestią jest struktura włoskiego sektora bankowego. Zdecydowana większość banków we Włoszech działa w oparciu o krajowy kapitał. Ponad połowa włoskiego długu jest kontrolowana właśnie przez rodzime instytucje finansowe. Sektor bankowy wydaje się tez być bardziej stabilny niż w innych krajach południa Europy.

Czytaj także: Kryzys Subprime w Europie

Dla nas najważniejszą przesłanką, która pozwala spojrzeć na włoskie finanse bardziej przychylnie jest ilość złota, którą posiada ten kraj. To ponad 2,7 tysiąca ton żółtego kruszcu. Szacunkowa wartość włoskich zasobów to blisko 120 miliardów dolarów. Rolę złota zdarzyło się bagatelizować nawet szefowi FED. Niemniej dziś nikt przy zdrowych zmysłach nie zakwestionuje znaczenia żółtego kruszcu, który od stuleci był niemal jedynym realnym zabezpieczeniem zamożności.

Największe na świecie rezerwy złota posiadają:

1. Stany Zjednoczone: 8,965.6 ton

Kronika Galla Anonima z darmową przesyłką za pobraniem

2. Niemcy: 3,749.8 ton

3. Międzynarodowy Fundusz Walutowy: 3,137.9 ton

4. Włochy: 2,702.6 ton

5. Francja: 2,684.6 ton

6. Chiny: 1,161.9 ton

7. Szwajcaria: 1,146.5 ton

8. Rosja: 854.5 ton

9. Japonia: 843.5 ton

10. Holandia: 675.2 ton

11. Indie: 614.8 ton

12. Europejski Bank Centralny: 522.7 ton

13. Tajwan: 466.9 ton

14. Portugalia: 421.6 ton

15. Wenezuela: 401,1 ton

Czytaj także: Polska droga do Włoch. Czy kryzys zawita do nas?

Photo by Vincent Versluis on Unsplash