Dług publiczny w USA przekroczył już 22 bln USD

Od momentu, kiedy w styczniu 2017 r. Donald Trump objął funkcję prezydenta, dług publiczny USA wzrósł do rekordowego poziomu 22 bln USD (ponad 2 bln w ciągu dwóch lat). Nie wygląda także na to, by tempo zaciągania kolejnych pożyczek malało.

Deficyt budżetowy w 2019 r. wyniesie 897 mld USD. Jest to wzrost o 15 proc. w stosunku do roku ubiegłego.

– Choć zdaniem wielu komentatorów amerykańska gospodarka jest w okresie boomu, działania amerykańskiego rządu przypominają bardziej działania, jakie rząd powinien podejmować w okresie głębokiej recesji – czytamy na stronie Petera Schiffa, prezesa Euro Pacific Capital.

Emisja długu w USA wzrosła do poziomu niespotykanego od początku kryzysu finansowego. Wraz z rosnącym długiem, rośnie też kwota potrzebna do wypłaty odsetek. Według Fundacji Petersona, rząd USA będzie musiał wypłacić 1 miliard USD każdego dnia, obsługując jedynie odsetki z długu.

Zdaniem Petera Schiffa jest to podstawowy powód, dla którego FED nie powinien podnosić stóp procentowych. Może to bowiem doprowadzić do sytuacji, w której FED znów będzie musiał stać się nabywcą amerykańskich obligacji skarbowych, co będzie równoznaczne z kolejną transzą luzowania ilościowego. Zresztą, jak donosi Reuters, bankierzy z FED mówią obecnie, że luzowanie ilościowe jest narzędziem, które powinno być wykorzystywane częściej.

Czytaj także: Ruszyła budowa stanowego depozytu złota w Texasie

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem

Nie tylko rząd się zadłuża

Rekordowy poziom osiągnęło także zadłużenie gospodarstw domowych w USA. Jak wynika z raportu nowojorskiego FED, długi amerykanów osiągnęły rekordowy poziom 13,54 bln USD, o 869 mld USD więcej, niż w trzecim kwartale 2008 r. Wraz ze wzrostem zadłużenia, rośnie także odsetek kredytów niespłacanych w terminie, oraz niespłacanych w ogóle.

W raporcie pojawiły się również informacje na temat pojawiających się oznak spowolnienia gospodarki USA, takich jak spadek liczby zapytań kredytowych czy wzrost ilości zamkniętych rachunków.

Zdaniem Petera Schiffa dane te wskazują, że ostatnie wzrosty PKB spowodowane były pożyczkami. Oznacza to, że ewentualne spowolnienie gospodarcze może pogłębić się z powodu dalszych spadków spłacalności kredytów oraz w wyniku spadku konsumpcji.

Czytaj także: Kryzys na skalę 2008 zacznie się w Chinach?

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

Photo by frank mckenna on Unsplash

Bartosz Adamiak