Droga na północ

Złoto coraz wyraźniej szykuje się do tytułowej drogi na północ. Co prawda na krótką metę stoją przed nim, póki co, trudne do sforsowania granice. Niemniej perspektywy są coraz lepsze, a dodruk pieniądza w USA coraz bliższy.

Strach przed recesją wśród amerykańskich decydentów jest tak duży, że każdy zły sygnał z gospodarki to niemal pewne ruchy w stylu „luzowania polityki pieniężnej” i „stymulowania gospodarki”. Zaordynowanie mitycznego QE3 staje się zatem coraz bardziej prawdopodobne.

Rosnący popyt na złoto jest już widoczny nie tylko w Chinach. Zauważają go także eksperci niemieckiego Commerzbanku, którzy ogłosili prognozy dla złota na poziomie 1900 USD za uncję. Prognoza opiera się w dużym stopniu właśnie na przewidywanym skokowym wzroście popytu, który ma nastąpić w drugiej połowie 2012 roku, czyli właściwie teraz.

W krótkim terminie złoto będzie musiało sforsować granice 1635 i 1655 USD za uncję, a następnie zapewne 1680 dolarów. Niemniej kierunek północ jest coraz bardziej widoczny.

Goldenmark