Europejski Bank Centralny zaleje rynek tanim pieniądzem!

Tematem numer jeden minionego tygodnia było niewątpliwie obniżenie przez Europejski Bank Centralny stóp procentowych oraz zapowiedź luzowania ilościowego. Metale znajdują się obecnie w konsolidacji, co stanowi dobrą okazję zakupową.

Mysaver poleca:

Poniższy komentarz w wersji pogłębionej, możesz otrzymywać dzień przed jego publikacją, bezpośrednio na Twoją skrzynkę mailową. Wystarczy, że zapiszesz się do Klubu Goldenmark. Sprawdź szczegóły

EBC obniżył stopę depozytową z -0,4 do -0,5 proc. Od listopada uruchomi także program luzowania ilościowego. Bank będzie skupował obligacje skarbowe i korporacyjne w kwocie 20 mld euro miesięcznie. Skup ma zostać zakończony na krótko przed podniesieniem stóp procentowych, a te mają pozostać na poziomie obecnym lub niższym do momentu osiągnięcia celu inflacyjnego na poziomie 2 proc. Sam Mario Draghi dał do zrozumienia, że zastosowane środki nie są wystarczające, by ten cel osiągnąć, i że konieczne jest także poluzowanie polityki fiskalnej przez państwa strefy euro.

Przystąp do Klubu Goldenmark

Niemiecki ekonomista Markus Krall, który zapowiedział, że kryzys gospodarczy jest nieunikniony i dojdzie do niego najpóźniej w 2020 roku, jako główny powód wymienia właśnie wspólną walutę euro. Podobnie jak wielu innych ekonomistów, Krall uważa, że niskie stopy procentowe w strefie euro podtrzymują przy życiu firmy zombie, jak np. banki, które w normalnych warunkach powinny upaść i państwa, które powinny zbankrutować – kosztem tych, które w innych okolicznościach radziłyby sobie lepiej. W teorii więc kolejne obniżki stóp procentowych i programy QE mają uzdrowić sytuację, w praktyce zaś mogą przyczynić się do pogłębiania istniejących problemów.

Natychmiastowy (aczkolwiek chwilowy) spadek siły euro zauważył Donald Trump, który na twitterze skomentował, że EBC skutecznie deprecjonuje swoją walutę wobec dolara, co uderzy w amerykański eksport. Przy okazji po raz kolejny skrytykował FED i Jerome’a Powella. Kwestia stóp procentowych w USA zostanie rozstrzygnięta w środę. Najprawdopodobniejszym scenariuszem jest obniżka o 25 p.b. i jeszcze jedna obniżka do końca 2019 roku.

Od 5 września na rynku metali obserwujemy korektę i konsolidację, która stanowić może dobrą okazję zakupową dla tych, którzy chcą uzupełnić swój portfel. Choć cena złota wyrażona w PLN jest obecnie na rekordowo wysokich poziomach, cena w USD w dalszym ciągu pozostaje dużo poniżej szczytów z 2011 roku, a w dalszym ciągu na rynkach nie wydarzyło się jeszcze nic złego. Wydaje się więc, że złoto ma jeszcze duży potencjał wzrostowy, zaś srebro znajduje się dużo poniżej oczekiwanego poziomu cenowego.

Kronika Galla Anonima z darmową przesyłką za pobraniem

Dodatkowym aspektem, który powinien zainteresować polskich inwestorów, jest wpływ obietnic wyborczych na wzrost niepokojów. Szczególną uwagę powinna zwrócić kwestia minimalnego wynagrodzenia oraz demontażu OFE, który ma pomóc w realizacji obietnic o budżecie bez deficytu, a z drugiej stroni stanowi ryzyko dla polskiej giełdy.

Obecna dobra koniunktura nie będzie trwała wiecznie. W obliczu sytuacji globalnej spodziewać by się należało raczej jej pogorszenia. Tymczasem rząd składa obietnice, które nawet z mocnym wzrostem gospodarczym mogą wiązać się z dużym ryzykiem, nie mówiąc o sytuacji, w której gospodarka spowalnia. W razie realizacji pesymistycznego scenariusza dzisiejsze rekordowe poziomy ceny złota w PLN mogą zostać w przyszłości z łatwością pobite. A do tego dochodzi jeszcze szereg czynników z zewnątrz.

Michał Tekliński