Faksymilia, starodruki i księgi jubilerskie

Pośród rzeczy, które mogą stanowić ciekawy przedmiot kolekcjonerstwa oraz inwestycji, szczególne miejsce zajmują książki. I choć dziś książka jest przedmiotem bardzo powszechnym i stosunkowo niedrogim, istnieją szczególne typy książek niemal stworzone są do tego, by je kolekcjonować, napawać się nimi i eksponować w honorowym miejscu swojego domu. Mowa o faksymiliach, starodrukach i księgach jubilerskich.

Ogólna zasada mówi, że dobrem inwestycyjnym może stać się wszystko to, czego podaż jest mocno ograniczona. Ponadto musi także istnieć popyt. Jeżeli mamy przedmiot rzadki, w którego posiadanie chciałoby wejść więcej osób, to cena, którą zaproponujemy za sprzedaż owego przedmiotu, może przekraczać tę, za którą go sami nabyliśmy. Dokładnie te same prawidła rządzą się rynkami finansowymi – emisja akcji danej spółki jest ograniczona do konkretnej liczby papierów wartościowych, wycenionych na kwotę X. Jeżeli ktoś po pewnym czasie zechce kupić te same akcje, mogą one kosztować więcej lub mniej, w zależności od tego, czy obecni posiadacze chcą się ich chętnie pozbywać, czy – wręcz przeciwnie – nie chcą sprzedawać, i na rynek wtórny trafia ich niewielka ilość.

Czytaj także: Kroniki Galla Anonima - księga inwestycyjna

Tak samo działa rynek monet kolekcjonerskich – gdy skończy się pierwotny nakład, monety mogą okazjonalnie trafiać na rynek wtórny, w zupełnie innych cenach, niż emisyjne.

Książki w XX wieku stały się produktem masowym, drukowanym w olbrzymich nakładach, sprzedawanym w księgarniach, kioskach i supermarketach, często w bardzo niskich cenach (w porównaniu np. do okresu renesansu, kiedy książka mogła kosztować równowartość kilku wsi, a ich właściciele zlecali artystom wykonanie exlibrisu, czyli swego rodzaju podpisu - znaku właściciela). Ale poza tym oficjalnym, masowym obiegiem, istnieje także pewna wąska, wyspecjalizowana grupa książek, których nie dotyczą te powszechne reguły rynkowe. Wręcz przeciwnie – działają one według reguł rządzących rynkiem kolekcjonerskim czy inwestycyjnym.

Mowa o kilku typach książek. Dziś skupimy się na trzech: faksymile, starodruki i książki jubilerskie.

Starodruki

Biblia Gutenberga w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie, By Kpalion - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52227712

Starodruki są to po prostu stare księgi, powstałe od momentu wynalezienia druku (XV w.), do końca XVIII wieku. Zdecydowana większość takich książek znajduje się w muzeach lub kolekcjach prywatnych. Sporo z nich zostało zapewne zniszczonych w wyniku wojen czy katastrof naturalnych, bądź uległo zniszczeniu z powodu starości – papier nie jest zbyt trwałym materiałem; przechowywany w nieodpowiednich warunkach potrafi się po prostu rozsypać.

Bardzo trudno jest wejść w posiadanie takiego starodruku. Ponieważ tak stare książki stanowią dziedzictwo narodowe, żadne z muzeów nie odsprzeda książek ze swoich zbiorów. Równie karkołomnym zadaniem byłoby kupno takiego starodruku od kolekcjonera. Jest to zatem opcja, która w przypadku większości osób pozostanie jedynie w sferze teoretycznych rozważań oraz marzeń.

Faksymilia

Są to kopie (z łac. fac simile, dosł. „czyń podobnie”) – często bardzo wierne (nazywane także "kopiami naukowymi") – ksiąg będących starodrukami. Zatem choć nigdy nie będziemy mieli możliwości wejść w posiadanie oryginalnego, norymberskiego wydania „De revolutionibus orbium coelestium” („O obrotach sfer niebieskich”) Mikołaja Kopernika z 1543 roku, możemy kupić idealną kopię jego oryginalnego rękopisu „O obrotach”, z wszystkimi poprawkami, skreśleniami, notatkami na marginesach… ba – z dziurami w miejscach, w których Kopernik wbił cyrkiel w swoim rękopisie! I to wszystko w oprawie jubilerskiej, w bardzo ograniczonym nakładzie.

To właśnie faksymilia, czyli wierne kopie ksiąg, manuskryptów, ale też np. zapisu nutowego (w sprzedaży funkcjonują np. faksymilia oryginalnych nut Fryderyka Chopina). O ich wartości kolekcjonerskiej decyduje zarówno forma, czyli to, w jaki sposób kopia jest wykonana, jaką techniką, z użyciem jakich materiałów, ale także i nakład – im niższy, tym lepiej.

Księgi jubilerskie

W dawnych czasach (jeszcze na początku XX wieku), książki często sprzedawane były jako plik kartek, które należało samemu zanieść do oprawy. Jakość oraz wytworność oprawy uzależniona była od majętności posiadacza. Książka mogła być oprawiona tańszymi materiałami, lub w sposób ekskluzywny, ze zdobieniami, złoceniami, kamieniami szlachetnymi.

Dzisiejsze księgi jubilerskie, to właśnie takie ekskluzywne wydania, które właściwie od podstaw zaplanowane były jako małe, bibliofilskie dzieła sztuki. Najlepsze, najbardziej ekskluzywne papiery, sprowadzane z papierni istniejących od czasów renesansu, dębowe deski (stąd dawne powiedzenie, że książkę przeczytało się od deski, do deski), ręcznie barwiona skóra, złocenia, malarstwo olejne i kamienie szlachetne. Najbardziej wytworne księgi jubilerskie mogą posiadać oprawę wzbogacaną kilkudziesięcioma czy nawet kilkoma setkami rozmaitych kamieni – od bursztynu poprzez malachity, turkusy, agaty czy nawet diamenty.

Książki takie - najczęściej emitowane w ściśle ograniczonym nakładzie od kilkudziesięciu do kilkuset, ręcznie numerowanych egzemplarzy - potrafią kosztować naprawdę dużo pieniędzy. Głównym jednak zamysłem jest to, aby to właśnie zawartość księgi była tym, co najcenniejsze. Dlatego próżno szukać jubilerskiego wydania tytułów błahych. W oprawach jubilerskich dostępne są przeważnie dzieła wybitne, unikalne i pod każdym względem szczególne np. Złota Biblia Papieska, tłumaczona przez ks. Bp. Kazimierza Romaniuka. Jest to drugi, kompletne przekład Biblii na język polski, z języków oryginalnych (hebrajskiego, aramejskiego i greckiego). Prace nad tłumaczeniami trwały 35 lat.

Fot. Manuscriptum

Potencjał inwestycyjny i kolekcjonerski

Nie ulega wątpliwości, że tego typu pozycje mogą stanowić prawdziwą ozdobę domu. Szczególnie w czasach, kiedy dla wielu powodem do dumy są przedmioty błahe i błyskawicznie tracące na wartości – nowy telewizor czy sprzęt audio. Ale nie chodzi też o popisywanie się pieniędzmi czy snobizm. Książka jako emanacja literatury i dziedzictwa kulturowego, stanowi wyznacznik wartości – przede wszystkim tej symbolicznej i niematerialnej. Dopiero w drugiej kolejności traktowana może być jako swego rodzaju lokata, czy nawet forma gromadzenia majątku i przekazywania go kolejnym pokoleniom.

Nie ulega wątpliwości, że nawet w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie, ekskluzywnie wydane księgi jubilerskie są w pewnym sensie spadkobiercami tych dawnych ksiąg i starodruków, które dziś jesteśmy w stanie kupić jedynie za gigantyczne pieniądze, a i to pod warunkiem, że ktoś w ogóle zechce nam je sprzedać.

Photo by Chris Lawton on Unsplash

Inwestycje od A do Z - POBIERZ PDF

Bartosz Adamiak