FED luzuje. Rosną obawy o porozumienie handlowe USA-Chiny

Miniony tydzień upłynął pod znakiem trzeciej obniżki stóp procentowych FED. Referencyjna stopa obniżona została zgodnie z oczekiwaniami o 25 p.b. do przedziału 1,50-1,75 proc. Są przesłanki, że to ostatnia obniżka w tym roku.

Mysaver poleca:

W swoim komentarzu Jerome Powell podkreślił, że amerykańska gospodarka jest w dobrej kondycji, o czym świadczyć może wysoka konsumpcja, zakupy domów oraz wzrost cen akcji. Jednocześnie zasygnalizował, że nie należy oczekiwać powrotu podwyżek stóp procentowych zanim nie pojawi się znaczący i konsekwentny wzrost inflacji. Oznacza to, że na normalizację polityki pieniężnej amerykanie mogą poczekać jeszcze długo, gdyż wskaźnik inflacji FED wykazuje niewielkie oznaki wzrostu inflacji w najbliższym czasie. Ewentualne przystopowanie obniżek nie oznacza, że FED nie będzie obniżał stóp procentowych dalej, po nowym roku.

Na froncie wojny handlowej pewne porozumienia zostały osiągnięte, jednak w dalszym ciągu negocjacje nie zostały sfinalizowane. Z powodu niepokojów społecznych odwołany został szczyt Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) w Chile, podczas którego miało dojść do spotkania prezydentów Trumpa i Jingpinga. Według informatorów Bloomberga, chińscy urzędnicy mają duże wątpliwości w kwestii zawarcia kompleksowej, długotrwałej umowy, nawet w przypadku zawarcia mowy „fazy pierwszej”. Poza najbardziej problematycznymi kwestiami porozumienia, przeszkodę stanowić ma impulsywna natura Donalda Trumpa, a także kwestie ewentualnego impeachmentu prezydenta.

Pod koniec tygodnia ceny złota i srebra odnotowały wzrosty. Część analityków twierdzi, że jest to kwestia trzeciej obniżki stóp procentowych przez FED, jednak może to być tylko część całego obrazu. Dużą rolę zdaje się odgrywać kwestia przegłosowanego w czwartek impeachmentu Donalda Trumpa – izba reprezentantów zdecydowała o przyjęciu rezolucji stanowiącej o kształcie śledztwa dotyczącego działania prezydenta w sprawie Ukrainy.

Cena złota powróciła w czwartek ponad poziom 1500 USD. W PLN skoczyła z 5 710 do 5 780 złotych, jednak już w piątek spadła w okolice 5 750 zł. Jest to jedna z tych korzystnych sytuacji, kiedy cena złota w złotówce nie wzrasta tak gwałtownie, jak w USD. Wynika to z faktu, że dolar amerykański osłabia się względem złotego.

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem

Podobnie sytuacja kształtuje się w wypadku srebra. W czwartek nastąpił powrót powyżej 18 USD, zaś w PLN z 68,20 do 69,40 i powrót w okolice 68,80. Ruchy te wydają się niewielkie, szczególnie w skali dwóch ostatnich miesięcy. Wydaje się, że ceny złota i srebra są ciągnięte w dwóch przeciwnych kierunkach, przez dwie przeciwne siły. Przy czym siła, która powstrzymuje metale przed wzrostem, to ta sama siła, która pcha do góry Wall Street. A ta zdaje się być ostatnimi czasy bardzo niemrawa.

Fot. Gage Skidmore, flickr.comCC BY-SA 2.0

Michał Tekliński