FED obniży stopy do zera lub zacznie QE4

Kolejny kryzys płynnościowy na rynku REPO został szybko ugaszony wyrzutem gotówki przez nowojorski oddział FED. Na rynek trafiło 50 mld dolarów, co znajduje odzwierciedlenie w nastrojach na Wall Street. Jednak nie na długo. Zdaniem analityków JP Morgan jeszcze w marcu możemy zobaczyć w USA zerowe stopy procentowe.

Mysaver poleca:

Kryzys płynnościowy jest efektem uciekania inwestorów z rynków finansowych w gotówkę, co z kolei spowodowane jest przez załamanie na rynku ropy naftowej oraz narastającym kryzysem wokół epidemii koronawirusa.

I choć w ubiegłym tygodniu FED obniżył stopy procentowe o 50 punktów bazowych w trybie nadzwyczajnym, inwestorzy i analitycy spodziewają się, że na zaplanowanym na 18 marca spotkaniu dojdzie do kolejnej obniżki – tym razem nawet do przedziału 0-0,25 proc. Jednak w dalszym ciągu może to być działanie niewystarczające do pobudzenia gospodarki.

FED zarzeka się także, że nie zamierza zejść na terytorium ujemne, natomiast w lutym Jerome Powell informował, że bank centralny będzie w razie potrzeby korzystał „agresywnie” z narzędzi niestandardowych, takich jak luzowanie ilościowe (QE), potocznie zwane dodrukiem pieniądza.

Po kryzysie z 2008 roku FED trzykrotnie uruchamiał QE, aby obniżyć stopy długoterminowe i pobudzić gospodarkę. Jednak, jak stwierdziła pod koniec lutego gubernator FED Lael Brainard, w przeszłości, w niektórych przypadkach na całym świecie, niekonwencjonalne narzędzia były wprowadzane zbyt późno i po trwającej długo debacie. Osłabiło to zaufanie do banków centralnych, jak również osłabiło efekt podjętych działań. Zasugerowała ona, żeby FED tym razem nie popełnił tego błędu.

Dziś, w obawie przed wpływem koronawirusa na gospodarkę, Bank Anglii obniżył stopy procentowe z poziomu 0,75 do 0,25 proc. Jest to najniższy w historii Anglii poziom stóp procentowych.

Fot. Metropolitan Transportation Authority of the State of New York, flickr.com, CC BY 2.0