Gdzie kupić złoto? Czym kierować się przy wyborze dostawcy?

Akcje, obligacje, lokata w banku – wszystko to możemy załatwić dziś przez internet. Ale jak jest ze złotem? Również można kupić je przez internet, jednak tu sytuacja jest nieco bardziej złożona, ponieważ złoto to fizyczny przedmiot. Jak je kupić, by nie dać się oszukać?

Złoto fizyczne różni się od lokat czy akcji spółki m.in. tym, że jest fizycznym przedmiotem, który kupujemy i zabieramy do domu. Akcje i lokaty to cyfrowy zapis na serwerze należącym (lub wynajmowanym) do jakiejś instytucji – banku, Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych – która przez cały czas sprawia pieczę nad naszymi pieniędzmi. Istnieją też instytucje, które sprawiają pieczę np. nad bankami, jak Komisja Nadzoru Finansowego czy UOKiK.

Ze złotem jest inaczej. Sztabka złota to towar, podobnie jak np. buty czy telewizor. Ale posiada także swoje specyficzne cechy np. część ceny sztabki bierze się bezpośrednio z notowań giełdowych, które stale mogą się zmieniać. Zatem standardem w obrocie złotem fizycznym jest to, że cena produktów ulega ciągłej zmianie (bardzo często minimalnej, ale jednak).

Zagrożenia

Swego czasu na polskim rynku złota panowała plaga małych dilerów, którzy widzieli w tym niezłą okazję do zarobku. Bo skoro towar jest drogi, to „wystarczy sprzedać kilka uncji miesięcznie, by wyjść na swoje”. Nic bardziej mylnego – w tej branży marże są naprawdę niskie. Niezbędna jest naprawdę duża skala, by złotem obracać płynnie, a więc w taki sposób, by mieć zabezpieczoną każdą, niezbędną ilość.

Mali sprzedawcy walczyli z większymi oferując lepsze ceny, a więc redukując swoją i tak już małą marżę. Do tego dochodziła dostawa terminowa, która do dziś cieszy się złą sławą.

Problem dostawy terminowej

Dostawa terminowa do dziś cieszy się złą sławą, ponieważ to na niej wykoleiło się kilku domorosłych sprzedawców złota. Mechanizm sam w sobie nie jest zły, ponieważ pozwala uzyskać niższą cenę. Jest to rynkowy standard w Polsce i na całym świecie. Warunek jest tylko jeden – skala. Jeżeli jest duży wolumen obrotu, duża płynność i dobra logistyka, wszystko jest w porządku. Jeśli ktoś chce coś ugrać na dostawie terminowej sprzedając 5-10 uncji złota miesięcznie, będzie mu się to udawało tylko do czasu, aż coś pójdzie nie tak.

1 sierpnia 2013 roku portal aukcyjny Allegro zabronił sprzedawania złota inwestycyjnego na swojej platformie. Wynikało to właśnie z faktu zaistnienia licznych problemów z małymi dilerami złota.

Fałszywe złoto

W dobie wszechobecnej cyfryzacji trudno fałszować papiery wartościowe, ale złoto niestety się da. Oczywiście jest to bardzo trudne, bo złoto cieszy się unikalnymi właściwościami. Sztabka o wadze jednej uncji (31,1 g) musi zawierać się w bloku o określonych rozmiarach. Jeśli będzie zbyt duży, będzie oznaczało, że użyto materiału o mniejszej gęstości.

Szczęśliwie podobną do złota gęstość ma tylko wolfram, którego z kolei nie da się przetopić w domowych warunkach – profesjonalne fałszowanie złota wymaga naprawdę przemysłowych warunków.

Dobrze sfałszowane produkty zdarzają się niezwykle rzadko, ale profesjonaliści zajmujący się na co dzień złotem są w stanie szybko zweryfikować je. Ryzyko zakupu fałszywego złota występuje właściwie jedynie w przypadku sprzedawców, którzy nie zaopatrują się bezpośrednio w mennicach lub u największych pośredników. Zatem znów - najbardziej obarczeni ryzykiem są mali sprzedawcy, niewielkie firmy działające krótko na rynku i handlujące wyłącznie w internecie.

Niewłaściwa cena

Cena sztabki złota bierze się z ceny złota notowanej na giełdzie, kosztu produkcji sztabki oraz całej obsługi logistycznej oraz marży sprzedawcy, która – jak już ustaliliśmy – jest niewielka. Ceny na rynku są dość zbliżone. Ewentualne różnice mogą zamykać się w wartościach rzędu 1-2%.

Czerwoną lampkę powinna zapalić nam w głowie zarówno za niska, jak i za wysoka cena złota.

Za niska:

  • mały sprzedawca, który walczy ceną
  • brak płynności finansowej
  • niepewne zatowarowanie
  • złoto z nieznanego źródła.

Za wysoka:

  • celowe lub niecelowe (brak odpowiednich rozwiązań technologicznych) zawyżanie ceny

Zatem gdzie kupić złoto? Jak wybrać odpowiedni sklep?

Istnieje kilka prostych wyznaczników ułatwiających wybór dostawcy, który zapewni odpowiedni poziom zabezpieczenia transakcji.

Oddziały stacjonarne

To podstawa. Jeżeli siedziba firmy mieści się w jakimś baraku lub – co gorsza – mieszkaniu prywatnym, i nie ma możliwości przyjścia na miejsce i zobaczenia towaru, to jest to pierwszy znak ostrzegawczy, którego nie należy bagatelizować.

Stacjonarne punkty sprzedaży nie są wyłącznie kwestią prestiżu. To realne koszty, na które może sobie pozwolić jedynie firma posiadająca dużą płynność finansową. Oddziały i towar dostępny od ręki przemawiają na korzyść dostawcy.

Produkty LBMA

Posiadanie w ofercie produktów pochodzących z mennic akredytowanych w LBMA nie jest warunkiem absolutnie koniecznym, aczkolwiek bezpieczniej jest kupować złoto właśnie takich producentów, niż producentów zupełnie nieznanych i egzotycznych.

Zaplecze technologiczne

Podobnie jak w przypadku oddziałów, zaplecze technologiczne świadczy o klasie przedsiębiorstwa. Przesłanką skłaniającą nas ku pozytywnej ocenie dostawcy będą z pewnością rozwiązania spełniające światowe standardy – aktualizowane ceny produktów, certyfikat SSL czy odpowiednia platforma e-commerce.

Wielu małych dostawców korzysta z najtańszych platform e-commerce oferowanych jako usługa „software as a service” (IAI-Shop, istore.pl itp.). Są to najtańsze rozwiązania na rynku, a co za tym idzie, oferują najmniejsze możliwości dostosowania do specyfiki branży. Podobnie, jak w przypadku braku oddziałów czy jakiejkolwiek siedziby, powinny wzbudzić naszą czujność.

fot. Bullion Vault, flickr.comCC BY-ND 2.0

Złoto - poradnik dla każdego - SPRAWDŹ