Godna emerytura, czyli jaka?

Kwota, za jaką mieszkańcy naszego kraju mogliby zapewnić sobie godne życie po zakończeniu pracy zawodowej, to średnio 3000 złotych - wynika z danych instytutu badawczego Mands. 

Czytaj także: Czy naprawdę na emeryturę musimy oszczędzać z państwem?

Jak tłumaczą autorzy badania, ocena wysokości tego świadczenia różni się w zależności od cech demograficznych.

Mężczyźni chcą otrzymywać wyższą emeryturę niż kobiety (3 135 zł vs 2 884 zł). Dodatkowo kwota ta rośnie wraz ze wzrostem wielkości miejscowości zamieszkania respondentów (od 2 878 zł dla mieszkańców wsi do 3 077 zł dla respondentów zamieszkujących miasta powyżej 200 tys. mieszkańców) oraz poziomem wykształcenia (od 2 468 zł dla osób z podstawowym wykształceniem do 3 2321 zł dla wyższego magisterskiego).

>Sprawdź, jak dostać wyższą emeryturę

Dla młodych emerytura to abstrakcja

- Emerytura jest dla ludzi młodych pojęciem abstrakcyjnym, oddalonym w czasie - zaznaczają przedstawiciele instytutu Mands.

Tłumaczą, że potwierdzenie tej tezy można odnaleźć analizując wyniki wg pokoleń Polaków.

- Respondenci z pokolenia Z deklarują, że godne życie na emeryturze zapewni im kwota 2 835 zł, podczas gdy dla pokolenia X hipotetyczna wysokość świadczenia wzrasta do 3 132 zł. Podobne zależności zaobserwujemy biorąc pod uwagę status zawodowy – najmniejszą kwotę zapewniającą godziwy czas po zakończeniu pracy zawodowej wymieniają studenci i uczniowie (2 2695 zł), największą osoby prowadzące własną działalność oraz pracujące na etacie lub części etatu (kolejno 3 363 zł oraz 3 042 zł) - wylicza instytut badawczy.

Zdaniem autorów badania, najwięcej wymagają osoby, które aktualnie oddają najwięcej swoich pieniędzy do państwowej kasy oraz posiadają najwięcej środków– pokolenie X, osoby pracujące lub prowadzące własną działalność gospodarczą.

- Respondenci, którzy do przejścia na emeryturę mają najwięcej czasu, znacznie niżej określają wysokość środków niezbędnych do godnego życia po zakończeniu pracy zawodowej. To pokolenie Z, studenci i uczniowie - tłumaczą.

Badacze zwracają uwagę, że różnica w wynikach może być również tłumaczona odmiennym podejściem do pracy.

- Pokolenie X to lojalni pracownicy, którzy rzadko zmieniają miejsce pracy, a emerytura jest dla nich zwieńczeniem całego życia zawodowego. Z kolei osoby z pokolenia Z nie przywiązują się do jednego pracodawcy, a emeryturę mogą traktować jako dodatek do własnej pracy, którą będą kontynuować jak najdłużej - wyjaśniają.

Dzięki PPK emerytury będą wyższe?

Przypomnijmy, że zgodnie z raportem przygotowanym przez ekspertów z PwC, wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych może istotnie zwiększyć stopy zastąpienia przyszłych emerytur.

Od dotychczasowych rozwiązań PPK różnią się przede wszystkim realnym zaangażowaniem Skarbu Państwa oraz automatycznym zapisem. Należy pamiętać również o prywatnym charakterze środków gromadzonych w ramach PPK, o którym mówi rząd, i wyraźnie zaznaczyć to w projekcie ustawy. Wszystkie te kwestie powinny okazać się kluczowe dla popularności nowego mechanizmu. Na etapie konsultacji projektu warto pomyśleć o dodaniu mechanizmów, takich jak zapewnienie możliwie szerokiej konkurencji rynkowej pomiędzy podmiotami oferującymi PPK, które mogą zwiększyć efektywność nowej formy oszczędzania - mówi Katarzyna Urbańska z PwC.

Zgodnie z wyliczeniami ekspertów, udział w PPK, nawet przy minimalnych składkach, może podnieść stopę zastąpienia (czyli stosunek otrzymywanej emerytury do wynagrodzenia z okresu przed zakończeniem aktywności zawodowej) nawet o blisko 16 i 12 punktów procentowych dla mężczyzn i kobiet.

fot. PwC

foto główne: Vlad Sargu on Unsplash

Rynek inwestycji alternatywnych i dóbr luksusowych - POBIERZ PDF

Tomasz Matejuk