Gospodarki dalekie od uzdrowienia. Joe Biden będzie jeździł Teslą?

Entuzjazm związany ze szczepionkami wyczerpał się. Wróciliśmy do rzeczywistości, w której koronawirus wciąż stanowi realny problem, a banki centralne muszą stymulować gospodarki. To sytuacja, która sprzyja metalom szlachetnym.

Poniższy komentarz możesz otrzymywać dzień przed jego publikacją, bezpośrednio na skrzynkę mailową. Wystarczy, że zapiszesz się do Klubu Goldenmark.
Sprawdź szczegóły

Podczas środowego spotkania, amerykański Federalny Komitet do spraw Operacji Otwartego Rynku (FOMC) zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie (przedział 0-0,25 proc.), a także o kontynuowaniu skupu aktywów na co najmniej 120 mld USD miesięcznie, do czasu, aż nie zostaną poczynione istotne postępy w realizacji celów w zakresie maksymalnego zatrudnienia i stabilności cen.

Członkowie komitetu podkreślają, w uzasadnieniu swojej decyzji, że odbudowa amerykańskiej gospodarki postępuje w sposób umiarkowany. Przewodniczący FED Jerome Powell na konferencji prasowej użył wręcz sformułowania „daleka od uzdrowienia”. Podkreślił, że zbyt wczesne wycofanie bodźców niesie ze sobą większe ryzyko, niż utrzymanie ich przez dłuższy czas.

Podobnie ma się sytuacja z wieloma innymi gospodarkami. Szczepionka przyniosła falę entuzjazmu, która jednak opadła już. Fakty pokazują, że do momentu uporania się z wszystkimi problemami czeka nas jeszcze bardzo długa droga.

Biden wspiera srebro

Na dobre rozpoczęła się kadencja Joe Bidena na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych. Podjął już on swoje pierwsze decyzje, na które składa się cofnięcie kilku decyzji swojego poprzednika. Biden podpisał m.in. dokument odwracający decyzję Trumpa o wycofaniu USA z paryskiego porozumienia klimatycznego i opuszczenia przez USA WHO, wstrzymał fundusze na budowę muru na granicy z Meksykiem, zobowiązał pracowników budynków federalnych do noszenia maseczek, a także odwołał zgodę na budowę rurociągu Keystone XL, którym do amerykańskich rafinerii miała płynąć kanadyjska ropa.

Tym, co szczególnie powinno interesować nas, z perspektywy metali szlachetnych, jest plan wymiany całej floty rządowych samochodów na pojazdy elektryczne. Mowa o 650 tys. aut. Warunkiem, jaki stawia Biden, jest to, że pojazdy muszą powstać w całości w kraju. W tej chwili tylko jedna firma spełnia ten warunek, choć nie w pełni – jeden z podzespołów powstaje w Azji.

Niedawno pisaliśmy o tym, że rozwój elektromobilności to kolejny „driver” dla cen srebra w 2021 roku. Przeciętny samochód elektryczny potrzebuje ok. 2 razy więcej srebra niż zużywano do produkcji przeciętnego auta w ciągu ostatnich kilku dekad. Szacuje się, że przemysł motoryzacyjny pochłonie w 2021 roku 61 mln uncji srebra, a w kolejnych latach zapotrzebowanie wzrośnie do 90 mln uncji.

Metale szlachetne

Styczeń przyniósł złotu spadek, który przeszedł w trend boczny. Jednak po grudniowych zakupach początek roku często jest niemrawy. Złoto ma za sobą bardzo udany rok, zakończony 25 procentowym wzrostem.

W ostatnich dniach ukazał się raport Światowej Rady Złota, w którym podsumowany został rok 2020 na rynku złota. Najbardziej zaskakującym okazał się fakt, że choć globalnie popyt na złoto spadł o 14 proc., to popyt na złoto inwestycyjne w postaci sztabek i monet, a także funduszy ETF wzrósł o 40 proc. Zakupy zwolniły w kategorii biżuteria, banki centralne oraz technologie, co było wywołane przez pandemię koronawirusa i zamknięcia gospodarek. Jednak wyraźny popyt na bezpieczeństwo przełożył się na wzrost sprzedaży złota inwestycyjnego, pomimo historycznie wysokich cen. Minimalnie spadła tez podaż złota.

W świetle obecnej sytuacji w wielu gospodarkach, trend rosnącego zapotrzebowania na złoto najprawdopodobniej będzie kontynuowany. Srebro pójdzie w ślady złota, a dodatkowo ma szansę na dodatkowego „kopa” ze strony przemysłu fotowoltaicznego i motoryzacyjnego.

Zobacz także:

Peter Schiff: Biden przejmuje ster tonącego okrętu

Amerykańscy prezydenci a złoto

50 lat temu Nixon odłączył dolara od złota

Michał Tekliński