Historia monety polskiej: boratynka, tymf Jana Kazimierza

Już w lipcu pojawi się kolejna srebrna moneta z serii Historia monety polskiej, emitowanej przez Narodowy Bank Polski. Tym razem upamiętnione zostaną dwie monety z okresu panowania Jana Kazimierza: boratynka oraz tymf Jana Kazimierza.

Okres panowania Jana Kazimierza nie był czasem spokojnym. W latach 1648-1649 oraz 1651-1654, w południowo-wschodniej części Rzeczypospolitej, trwała wojna domowa z prawosławnymi Kozakami (Powstanie Chmielnickiego), która w końcowym etapie wspierana była także przez Rosję. Doprowadziło to do wybuchu wojny polsko-rosyjskiej w latach 1654-1667. W latach 1655-1660 Rzeczpospolita zmagała się także ze Szwecją („potop szwedzki”).

Konieczność opłacenia licznego i często buntującego się wojska wymusiła na Janie Kazimierzu przeprowadzanie zmian w mennictwie, których efektem było pojawienie się m.in. boratynek oraz tymfów. Nazwa pierwszej z monet pochodzi od nazwiska przedsiębiorcy pochodzenia włoskiego Tytusa Liwiusza Boratyniego, który jako dzierżawca królewskich mennic w Krakowie, Ujazdowie, Wilnie i Brześciu Litewskim, dorobił się niezbyt chlubnej sławy. Boratyni bił monety o niskiej zawartości kruszcu, ponad wyznaczone limity (odpowiednik dzisiejszego luzowania ilościowego, praktykowanego przez większość banków centralnych), czym dołożył swoje 5 groszy do powstania kryzysu XVII wieku w Polsce.

Początek nieszczęść królestwa

Nazwa tymfa pochodzi od Andrzeja Tymfa (Andreasa Tümpe) – niemieckiego mincerza, który również zarządzał mennicami koronnymi: najpierw poznańską, później mennicą we Wschowie (którą sam założył), Opolu, Krakowie, Bydgoszczy oraz we Lwowie. W 1660 roku dorobił się nawet tytułu generalnego probierza oraz superintendenta wszystkich mennic koronnych. Tymfy jednak także nie cieszyły się najlepszą sławą. Były to monety o nominale jeden złoty, których wartość deklarowana wynosiła trzydzieści groszy. W rzeczywistości jednak złotówki Tymfa warte były o połowę mniej, przez wzgląd na zbyt dużą domieszkę miedzi względem srebra. Na awersie monety znajduje się inicjał Jana Kazimierza „ICR” (Joannes Casimirus Rex), co przez niektórych złośliwie odczytywane było jako Initium Calamitatis Regnipoczątek nieszczęść królestwa.

NBP Boratynka srebrna moneta

Jak widać, obie monety zajęły szczególne miejsce w historii monety polskiej, ze względu chociażby na to, jak dobrze obrazują Prawo Kopernika-Greshama – gorszy pieniądz wypiera lepszy – a także, czym skutkuje dodruk pieniądza. Gorszy pieniądz, mniej srebra, a zatem początek nieszczęść królestwa. Warto zapamiętać.

Moneta wybita została stemplem lustrzanym w srebrze próby .925. Jej masa to 28,28 gramów, zaś średnica wynosi 38,61 mm. Za projektem monety stoi Dominika Karpińska-Kopiec, która odpowiada także za większość monet z serii.  Nakład najnowszej boratynki i tymfa wynosi 18 tys. egzemplarzy.

Moneta dostępna będzie w sklepie internetowym goldenmark.com.

 

Bartosz Adamiak