Iran, FED, REPO i Chińczycy. Rynki w napięciu oczekują na rozwój wydarzeń

Nie mogliśmy narzekać na brak emocji w minionym tygodniu. Zaczęło się od ostrzelania saudyjskich instalacji naftowych, a skończyło na wizycie chińskiej delegacji w USA. W międzyczasie doszło także do incydentu z brakiem płynności amerykańskich banków oraz obniżenie przez FED stóp procentowych.

Mysaver poleca:

Poniższy komentarz w wersji pogłębionej, możesz otrzymywać dzień przed jego publikacją, bezpośrednio na Twoją skrzynkę mailową. Wystarczy, że zapiszesz się do Klubu Goldenmark. Sprawdź szczegóły

Tydzień zaczął się od informacji o ataku na saudyjskie instalacje naftowe w Bukajk i Churajs. Do ataków przyznał się wspierany przez Iran ruch Huti, walczący w trwającej od 2015 roku wojnie domowej w Jemenie. Ataki spowodowały ograniczenie o połowę produkcji ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej, co przełożyło się na wzrost ceny tego surowca. Nieoficjalne informacje mówią, że Arabia Saudyjska przygotowuje się do interwencji zbrojnej w Jemenie, której celem mają być Huti. Z kolei Donald Trump na razie ograniczył się do zapowiedzi kolejnych sankcji ekonomicznych pod adresem Iranu.

W poniedziałek na rynku rozliczeń międzybankowych w USA doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Stopa procentowa, z jaką banki pożyczają między sobą pieniądze w ramach transakcji REPO, wzrosła do 10 proc., czyli znacznie powyżej ustalonych przez FED 2-2,25 proc. W praktyce oznacza to, że banki utraciły płynność finansową – znacznie trudniej było im pozyskać gotówkę na spłatę bieżących zobowiązań i niechętnie udzielały pożyczek innym bankom. Zareagować musiał FED, który we wtorek skupił w ramach REPO papiery dłużne od banków na kwotę 53,1 mld USD, a w środę na kwotę 73 mld USD. To pierwsza taka sytuacja od 2008 roku, kiedy to bank centralny włączył się na tak dużą skalę w rynek REPO. Konieczność przeprowadzania tego typu operacji pojawiała się także w 2007 roku, tuż przed wybuchem kryzysu subprime.

Zgodnie z oczekiwaniami rynku FED obniżył stopę funduszy federalnych o 25 p.b., z 2-2,25 proc. do 1,75-2 proc. Dwóch członków FOMC było przeciwnych obniżce, jeden (James Bullard) był za obniżką o 50 p.b. Zabrakło przy tym jednoznacznej deklaracji, co do kolejnej obniżki w tym roku. Aż 7 członków komitetu nie wyklucza takiej możliwości, a sam Jerome Powell powiedział, że FED będzie podejmował swoje decyzje na bieżąco, reagując na rozwój sytuacji. Reakcja Donalda Trumpa również była zgodna z oczekiwaniami: napisał, że Jerome Powell i FED znów zawiedli.

W mijającym tygodniu metale podrożały nieznacznie, jednak w dalszym ciągu słowo, które najtrafniej opisuje ich zachowanie to „konsolidacja”. Jedyna, gwałtowniejsza reakcja, którą mogliśmy zaobserwować, to środowy spadek, który nastąpił po ogłoszeniu cięcia stóp, a który był reakcją na nagły, acz krótkotrwały wzrost optymizmu na Wall Street. Jednak zarówno złoto, jak i srebro, szybko odzyskały rezon, kończąc tydzień niewielkim wzrostem.

Diamenty od A do Z - pobierz darmowy ebook

Poprzednia obniżka stóp procentowych przyniosła większy wzrost optymizmu na Wall Street. Ta, już nie do końca. Jednocześnie nie ma wyraźnego sygnału ucieczki kapitału z rynków akcji. Rynki zachowują się tak, jakby w napięciu oczekiwały na rozwój wydarzeń.

Photo by Zbynek Burival on Unsplash

Robert Śniegocki