Czas to pieniądz – jak mądrze zarządzać czasem i nie tracić pieniędzy?

Tracisz kolejną godzinę na scrollowanie portali społecznościowych i przeczytałeś już wszystkie wiadomości w serwisie informacyjnym? Przed każdym wyjściem z domu nerwowo szukasz portfela, kluczy lub okularów i masz problemy z organizacją? To tylko kilka z form twojego codziennego marnotrawstwa czasu, a często wraz z bezcennymi minutami tracisz też pieniądze. Przekonaj się zatem, jak mądrze zarządzać swoim czasem.

Stare porzekadło mówi, że czas to pieniądz. I jak to zwykle bywa w przypadku tych ludowych mądrości, niechętnie musimy przyznać, że coś w tym jest. Nawet, jeśli realnie nie tracisz pieniędzy podczas, gdy czas upływa ci między palcami, to i tak zła organizacja wychodzi ci na minus. Chcesz z tym walczyć? Łatwe sposoby znajdziesz poniżej.

Lista zadań

Biegasz nerwowo po markecie nie wiedząc, co kupić, bo znów nie zrobiłeś listy zakupów. W pracy rozgrzebałeś kilka projektów, ale żaden nie został doprowadzony do końca. Masz tyle do zrobienia, że nie wiesz, w co włożyć ręce i w efekcie wykonujesz zupełnie niepotrzebne działania? To niepodważalny znak, że potrzebujesz skutecznego planu działania.

Podstawą zarządzania czasem jest bowiem planowanie. W kalendarzu lub planerze spisuj listę zadań, jakie masz do wykonania. Grupuj je na te najważniejsze, które są twoim priorytetem, a osobno zapisz te, które mogą jeszcze poczekać. W terminarzu uwzględniaj nie tylko obowiązki służbowe, ale też osobiste i rodzinne – przecież jeśli chcesz skutecznie zarządzać czasem, musisz całościowo podejść do problemu.

W zarządzaniu czasem bardzo ważną umiejętnością jest też szacowanie priorytetów. Zanim jakieś zadanie znajdzie się na twojej liście „to do”, zastanów się, czy faktycznie musisz wykonać to działanie akurat w danym terminie. Paradoksalnie sztuka odkładania różnych rzeczy na później, wcale nie jest taka zła. Jeśli od kilku tygodni jakieś zadanie wisi ci nad głową i nic się nie stanie, jeśli jeszcze trochę poczeka. Nie upychaj go na siłę wśród priorytetów, ale wyznacz konkretny termin realizacji.

Uwaga na rozpraszacze

Do najgorszych z nich na pewno należy Facebook i Instagram. Ten, kto bezmyślnie nie przeglądał nigdy mediów społecznościowych tracąc czas w najlepsze, niech pierwszy rzuci kamień. I gdzie te kamienie? No właśnie - gdy wokół jest tyle ciekawych bodźców czasem trudno skupić uwagę, ale wystarczy łatwa sztuczka, dzięki której przekonasz się ile czasu tracisz w mediach społecznościowych. Wystarczy zainstalować program na telefonie i komputerze, który policzy, ile godzin dziennie spędzasz na przeglądaniu profili znajomych. Ale ostrzegam, wynik może naprawdę przerazić.
Jeśli możesz, wycisz telefon i odłóż go do szuflady, aby rozświetlające ekran powiadomienia nie kusiły, żeby sięgnąć po urządzenie. Ogranicz dopływ bodźców zewnętrznych np. poprzez uporządkowanie miejsca, gdzie pracujesz. To naprawdę działa.

Twój plan powinien uwzględniać czas dla siebie

Żeby cała ta zabawa z planowaniem i zarządzaniem czasem miała ręce i nogi, musisz uwzględnić też czas dla siebie. Wszak nie jesteśmy robotami, żeby zawsze działać pod dyktando wypełnionego po brzegi terminarza. Znajdź czas na błogie nicnierobienie. Planuj przerwy w ciągu dnia – to właśnie w tym czasie możesz sobie do woli scrollować Facebooka, jeśli skręca cię z ciekawości, bo znajomi wrzucili zdjęcia z ostatniego wyjazdu. Przerwy dobrze wpłyną na twoją produktywność i w efekcie lepiej wykorzystasz czas, który jest przeznaczony na kreatywne działanie.

Porządek

Tego podpunktu wcale nie wymierzam w niepoprawnych bałaganiarzy jedynie dla szczytnej idei utrzymania porządku (chociaż nie można jej odmówić zasadności). Bałagan też sprawia, że marnujesz swój czas. Przypomnij sobie wspomniane już wcześniej klucze, portfel czy okulary – może na ich szukanie nie tracisz wielu godzin, ale każdego ranka kilka minut upływa ci na tym, zanim staniesz w pełnej gotowości do wyjścia z domu. Ten stracony czas starasz się później nadrobić poprzez szybszą jazdę do pracy, stajesz się nerwowy, dzień zaczyna się źle. To ci się nie opłaca.

Porządkując najbliższą przestrzeń wokół siebie zyskasz bardzo wiele. Po pierwsze rano będziesz mógł spać kilka minut dłużej, bo wszystko będzie czekało na ciebie na swoim miejscu – a o wadze bezcennych jeszcze-dziesięć-minut-i-wstaję nie trzeba nikogo przekonywać. Zyskujesz zatem lepszy nastrój, bo dłużej śpisz.

Po drugie nie śpieszysz się, więc oszczędzasz sobie niepotrzebnych nerwów, a co za tym idzie nie ryzykujesz na drodze. Po trzecie, jak już wspomniałam, porządek pomaga się skupić. Same zyski, prawda? Zorganizuj zatem przestrzeń wokół siebie. Pozbądź się niepotrzebnych przedmiotów i trzymaj porządek w swoim domu. W ten sposób wszystko stanie się łatwiejsze.

Photo by Brad Neathery on Unsplash

Ala Wilk