Jak nie popłynąć finansowo w trakcie świąt? (Video)

Żeby święta nie zrujnowały nas finansowo, dobrze jest przygotować sobie chociażby orientacyjny plan, spisać sobie na kartce papieru szacunkowy koszt prezentów, kolacji wigilijnej, a później... No, a później spróbować się tego planu trzymać. To trudne, ale jak głosi credo komandosów z Navy Seals – jedyny łatwy dzień był wczoraj.

Po pierwsze, budżet. Bez niego ani rusz. Określmy całkowity budżet, jakim dysponujemy. Ile pieniędzy możemy wydać na święta, aby nie musieć zaciągać żadnej, dodatkowej pożyczki. Uwzględnijmy zarówno prezenty dla wszystkich osób, które chcemy ugościć na kolacji i obdarować, jak i ilość i koszt potraw, które będziemy przygotowywali na wieczerzę wigilijną.

Szczególnie ilość jedzenia jest ważna. W Polsce istnieje duża tradycja tego, by stół zawsze zastawiony był obficie i bogato. Dawniej podkreślano w ten sposób szczególną doniosłość świąt, ale warto pamiętać, że w pozostałe dni roku jadano znacznie skromniej. Obecnie trudno znaleźć uzasadnienie dla przesady w ilości świątecznego jedzenia. Wręcz przeciwnie – często kończymy kolację na kanapie, ocierając się o konieczność wezwania pogotowia. Warto zachować umiar, zarówno przez wzgląd na finanse, jak i zdrowie.

Za kilka dni święta. Życzę wam wszystkiego dobrego, dzielcie się radością, pamiętajcie o finansach, ale pamiętajcie też o tym, żeby mieć zdrowy do pieniądza stosunek. Pieniądze to nie wszystko. W tym czasie wiele rzeczy jest o wiele bardziej wartościowych. Wesołych świąt.

Szymon Matuszyński