Jak nie wydać za dużo na świąteczne zakupy?

Z roku na rok na prezenty i przygotowanie świąt wydajemy coraz więcej pieniędzy, często znacznie przekraczając zaplanowaną na ten cel kwotę. Jak sfinansować zakupy, by nie przywitać Nowego Roku z dziurą w domowym budżecie?

Jak niedawno informowaliśmy, z raportu Deloitte wynika, że na tegoroczne święta Bożego Narodzenia wydamy średnio 1168 zł. Same prezenty pochłoną 532 zł, a produkty spożywcze 511 złotych. To o 6% więcej niż jeszcze rok temu.

A to oznacza, że kwoty, które wydajemy na świąteczne zakupy, zbliżają się powoli do średnich, miesięcznych kosztów utrzymania, które według KRD wynoszą już 1572 złotych.

Nie daj się uwieść magii świątecznych witryn

Nadprogramowym wydatkom i nieplanowanym zakupom łatwo ulec, zwłaszcza, że sieci handlowe i sklepy starannie przygotowują się do najgorętszego okresu w handlu. Pięknie przystrojone wystawy, muzyka wprowadzająca w dobry nastrój, rozpylone w sklepach zapachy cytrusów czy kuszące promocje. To wszystko sprawia, że chętniej spędzamy czas w centrach handlowych i - co za tym idzie - chętniej wydajemy pieniądze.

- Uważajmy na to, by świąteczny nastrój nie sprawił, że zaczniemy robić zakupy pod wpływem emocji i bez większego zastanowienia. Najlepiej nie odkładać tego na ostatnią chwilę. Warto wszystko spokojnie zaplanować, zrobić listę zakupów i porównać ceny w różnych sklepach. Dajmy sobie czas na przemyślenie decyzji i wybranie korzystnych ofert - radzi Jarosław Sadowski, ekspert ZFPF, Expander Advisors.

Nie kupuj na zapas

Drugą, po prezentach, najdroższą pozycją na liście świątecznych wydatków są zakupy spożywcze, potrzebne do przygotowania Wigilii i spędzania wspólnego czasu z rodziną przy świątecznym stole. By ograniczyć koszty tych zakupów, kierujmy się umiarem i zasadą "kupuję tyle, ile zjem".

Chodzi o to, by nie robić zakupów na zapas, ponieważ wiele produktów ma krótką datę przydatności do spożycia i szybko się psuje, a tym samym marnuje się. A razem z jedzeniem, do kosza pójdą i nasze pieniądze.

Ten problem występuje nie tylko po okresie świątecznym. Federacja Polskich Banków Żywności podaje, że w Polsce co roku marnuje się aż 9 milionów ton żywności. Według Deloitte, średnio na osobę przypada 235 kg zmarnowanego jedzenia rocznie.

- Na zakupy spożywcze, szczególnie te przedświąteczne, trzeba się przygotować i zrobić listę potrzebnych produktów. Dzięki temu, możemy uniknąć kupowania w nadmiarze. Pamiętajmy też o sprawdzaniu daty przydatności do spożycia. Czasami nie wszystko, co kupimy, zostanie od razu zjedzone. Lepiej, żeby takie, nieotwarte produkty mogły poczekać kilka dni w lodówce. Otwórzmy je wtedy, gdy zjemy przygotowane wcześniej potrawy - dodaje Jarosław Sadowski.

W okresie przedświątecznym robienie zakupów w tradycyjnych sklepach bywa męczące ze względu na kolejki do kas. Rozwiązaniem może być, coraz powszechniejsze w naszym kraju, kupowanie artykułów spożywczych online. Zamawiając zakupy przez internet, możemy zyskać dodatkowy czas na przygotowania czy spotkania z rodziną i przyjaciółmi. A przy okazji zaoszczędzić pieniądze, bo łatwiej wtedy uniknąć nieplanowanych, spontanicznych zakupów.

Uważaj na nieprzemyślane kredyty

Jeśli wcześniej nie przygotowaliśmy domowego budżetu na zakupy świąteczne, może okazać się, że zabraknie nam pieniędzy na wszystkie wydatki. Co robić w takiej sytuacji?

Jak tłumaczą eksperci, możemy skorzystać z różnych możliwości, jednak warto wybierać je rozważnie, by zaciągany kredyt stał się realną pomocą, a nie dodatkowym obciążeniem domowej kasy.

- Jeśli jesteśmy posiadaczami karty kredytowej, to mamy możliwość zaciągnięcia przy jej pomocy "darmowego" kredytu, gdy wiemy, że spłacimy wykorzystaną sumę w okresie bezodsetkowym. Dlatego, karta kredytowa to dobry sposób na opłacenie nadprogramowych wydatków. Pamiętajmy jednak, że nie jest to "zwykły" środek płatniczy, a jedynie sposób, by zapłacić za zakupy pożyczonymi pieniędzmi. W związku z tym, korzystajmy z karty kredytowej z rozwagą i płaćmy nią wtedy, gdy wiemy, że nawet minimalna spłata wykorzystanego limitu nie będzie dla nas zbyt dużym obciążeniem - podpowiada Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Notus Finanse.

Część sklepów internetowych udostępnia także swoim klientom możliwość odroczenia zapłaty poprzez płatności online, np. PayU czy Dotpay. Gdy skorzystamy z takiej opcji, nie musimy płacić za zamówienie z góry, ale mamy na to 30 dni. Co ważne, nie ponosimy za to dodatkowych kosztów.

- W przypadku zakupów w sklepach stacjonarnych, często możemy rozłożyć zakup na raty, jednak wtedy musimy liczyć się m.in. z tym, że spłata będzie trwała nawet przez kilkanaście miesięcy po świętach. Uważajmy także na pożyczki pozabankowe, które choć są łatwo dostępne, to nierzadko są dużo droższe niż te, oferowane w bankach - radzi Michał Krajkowski.

Bez względu na to, na które rozwiązanie się zdecydujemy, zawsze warto dobrze zastanowić się nad tym, czy możemy pozwolić sobie na zobowiązanie finansowe przed świętami, pamiętając, że jego spłata zacznie się już w styczniu.

foto główne: freestocks.org on Unsplash

Tomasz Matejuk