Jak tanio zorganizować przyjęcie we własnym domu?

Przygotowujesz przyjęcie, zapraszasz gości i miło spędzacie czas. Niestety następnego dnia przychodzi kac. I nie chodzi tu bynajmniej o ból głowy spowodowany wiadomo czym. Przyjęcie organizowane we własnym domu może się odbić czkawką, którą odczuje również twój portfel. Dlatego zanim zaczniesz planować kolejną imprezę w swoim domu, przekonaj się, jak zrobić to niskim kosztem.

Wiosna to czas, kiedy chętniej niż dotychczas urządzamy przyjęcia i imprezy. Ładna pogoda sprzyja spotkaniom ze znajomymi, zwłaszcza w ogrodzie lub w plenerze. Wiadomo – impreza to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, ale jest jedno „ale”. Chodzi oczywiście o koszty. Zgodnie z zasadami savoir vivre to na barkach gospodarza spoczywa ciężar organizacji całego wydarzenia, w tym zapewnienia jedzenia oraz napojów.

Nie trzeba być matematycznym geniuszem, aby łatwo policzyć, że impreza pod własnym dachem to spory wydatek. Naturalnie w dobrym tonie jest, aby goście przynieśli ze sobą butelkę z trunkiem w prezencie dla gospodarza, ale niestety nie każdy o tym pamięta. Jak zatem urządzić dobrą imprezę we własnym domu i przy okazji nie zbankrutować?

Zapraszaj z głową

Pewnie nie raz zdarzyło ci się zapraszać znajomych na wyrost i wysyłałeś smsy do wszystkich z myślą, że i tak większość nie przyjdzie. A w dniu imprezy oczywiście okazywało się, że nie dość, że wszyscy twoi znajomi nie mieli innych planów, to jeszcze zwalają ci się na głowę z dodatkowymi gośćmi. W efekcie z małego przyjęcia robi się huczna impreza, która może zachwiać domowym budżetem, relacjami z sąsiadami i zdrowiem psychicznym.

Zapraszaj zatem swoich gości rozważnie. Pamiętaj, że w dobrym tonie jest zapraszać z osobą towarzyszącą, co dodatkowo zwiększa liczebność biesiadników. Zbyt liczne towarzystwo to nie tylko duży wydatek, ale też ryzyko strat w domu (zbite kieliszki, porysowana podłoga itd.). No i przecież ktoś musi po tym wszystkim posprzątać.

Kosztowne oprocentowanie

Nie da się ukryć – zakup alkoholu na imprezę jest największym wydatkiem, jaki musi ponieść gospodarz. Możesz jednak zminimalizować te koszty. Zamiast zaopatrywać swój domowy barek w wymyślne trunki i starać się trafić w gust wszystkich gości, postaw na jeden lub dwa rodzaje. Unikaj też przygotowywania koktajli. O ile kolorowe drinki z owocami i palemkami faktycznie wyglądają i smakują dobrze, o tyle mogą one pogrążyć twój imprezowy budżet. Bo przecież nie dość, że musisz kupić te wszystkie dekoracje do drinków, to jeszcze nie obejdziesz się bez owoców, kolorowych napojów czy syropów, a rachunek stale rośnie. Zdaj się na prostotę, a wyjdzie to na zdrowie wszystkim, również twoim finansom.

Dietetyczna mieszanka wybuchowa

Pewnie w gronie twoich znajomych jest podobnie – przyjaciółka nie toleruje glutenu, kumpel jest uczulony na nabiał, a ktoś z rodziny nie jada orzechów. W czasach, gdy świadomość lub mody żywieniowe w dużej mierze decydują o tym, co ląduje na naszych talerzach, nie dogodzisz wszystkim. Jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest rozdzielanie zadań. Goście powinni przygotować dania zgodne z ich preferencjami, a następnie przejeść je ze sobą. Oszczędzasz czas, pieniądze i nerwy,

Ale żeby nie było tak łatwo. Przecież nie możesz przyjąć gości z pustymi talerzami, czekając aż przybyłe osoby podadzą do stołu. Organizując imprezę, która z zasady ma nie zrujnować twojego budżetu warto stawiać na proste rozwiązania. Po pierwsze: im mniej składników, tym mniej zapłacisz w sklepie spożywczym. Po drugie: minimalizujesz ryzyko, że danie będące mieszanką wielu smaków nie trafi w gust gości. Nie obawiaj się jednak, kuchenny minimalizm również może smakować wybornie, a stawiając na nieskomplikowaną recepturę dodatkowo unikniesz kulinarnej wpadki w postaci spektakularnego zakalca.

Remedium na moralnego kaca

Stara zasada mówi – lepiej zapobiegać niż leczyć. Jeśli zatem w twoim domu szykuje się duża impreza, staraj się zminimalizować ryzyko strat. Podam łatwy przykład – zapraszasz gości na kolację i wszyscy paradują po twoim mieszkaniu w butach. Wprawdzie savoir vivre jasno mówi, że dobry gospodarz nie powinien nakłaniać gości do zdejmowania butów, jednak co dla ciebie jest ważniejsze w starcu elegancka stylizacja koleżanki kontra kondycja niedawno położonej drewnianej podłogi?

Jeśli nie chcesz czuć moralnego kaca spowodowanego stratami w mieszkaniu, zasugeruj gościom zabranie obuwia zmiennego. Ponadto zrób małe wnętrzarskie roszady i dostosuj swoje mieszkanie do wydarzenia, jakie wkrótce będzie miało miejsce.

Photo by Kelsey Chance on Unsplash

Złote ciekawostki i tajemnice - SPRAWDŹ

Ala Wilk