5 sposobów, jak uniknąć podatku Belki

Przed podatkami ciężko jest uciec. Nie ma to zresztą specjalnie większego sensu - urząd skarbowy prędzej czy później i tak nas przecież dopadnie. Ale z drugiej strony, jeśli przy planowaniu finansów i podejmowaniu decyzji odnośnie inwestycji pojawiają się opcje, żeby na podatku zaoszczędzić albo nie płacić go wcale, dlaczego by nie skorzystać? Jak uniknąć podatku Belki?

Jednym z wielu podatków, który wbrew pozorom dotyczy nie tylko inwestorów, ale większości z nas, jest podatek Belki. Czyli wynosząca 19 proc. danina od wypracowanych zysków z większości prowadzonych przez nas i likwidowanych inwestycji.

Wysokość tego podatku bywa różnie interpretowana i oceniana. Z jednej strony nie jesteśmy jako kraj pod tym względem w Europie wyjątkiem. Więcej tego podatku płacą Włosi, Francuzi czy Niemcy, którzy podzielić się muszą z fiskusem 1/4 wypracowanych zysków - podatek ten u naszych zachodnich sąsiadów wynosi dokładnie 25 procent. Jeszcze gorzej mają Szwedzi - tam zysku trzeba oddać niemal 1/3 (30 procent).

Ale z drugiej strony często wypracowane na tej czy innej inwestycji zyski są naprawdę pokaźne. Wtedy dobrowolne oddanie 1/5 wypracowanej kwoty jest z pewnością mało przyjemnym momentem.

Całe szczęście rynki finansowe dają nam kilka możliwości lokowania czy nawet inwestowania kapitału, od którego podatku Belki nie zapłacimy wcale, albo będziemy mogli zrobić to na preferencyjnych warunkach.

Czytaj także: Już w piątek rusza 22 edycja konferencji WallStreet

Złoto fizyczne

Nic tak dobrze nie chroni nas przed zagrożeniami współczesnego świata i podatkami jak sztabka złota. Ponadczasowy walor o niezwykłych właściwościach nie tylko estetycznych, ale i inwestycyjnych. Fizycznego złota kupować możemy do woli i w żadnym wypadku po wypracowany z inwestycji zysk nie zgłosi się urząd skarbowy (chyba, że sprzedamy złoto przed upływem 6 miesięcy od momentu zakupu - wówczas musimy zapłacić podatek dochodowy).

Kaplica Sykstyńska - perła renesansu w sasięgu ręki - SPRAWDŹ

Zupełnie inaczej jest niestety jeśli chodzi o tzw. złoto papierowe (certyfikaty, fundusze, opcje) - wszystkie tego rodzaju produkty, jeśli generować będą zysk, niosą za sobą konieczność podzielenia się nim z fiskusem.

IKE/IKZE

Popularność tych produktów finansowych wciąż pozostawia wiele do życzenia, jednak w ostatnim czasie widać, że Polacy z coraz większą uwagą podchodzą do tych rozwiązań. Obecnie na indywidualnych kontach aktywnie odkłada 511 tys. osób, czyli najwięcej w historii. W 2017 r. aktywa IKE i IKZE zwiększyły się aż o 1,9 mld zł, z czego 1,8 mld zł to nowe wpłaty klientów

Odsuwając na bok plusy i minusy tych rozwiązań, mają one oczywiście podstawową zaletę w formie zwolnienia od podatku od zysków kapitałowych. Oba przypadki są jednak obarczone dodatkowymi warunkami, które trzeba spełnić.

IKE

Jeśli chodzi o IKE, z podatku od zysków kapitałowych zwolnione będą osoby, które wypłacą zgromadzone środki dopiero po 60 roku życia. Wyjątkiem będzie sytuacja, w której nabędziemy praw emerytalnych wcześniej (do 55 lat), ale tu znów musimy:

  • dokonać wpłat na IKE co najmniej w 5 dowolnych latach kalendarzowych

lub

  • dokonać ponad połowy wartości wpłat na IKE co najmniej 5 lat przed dniem złożenia wniosku o dokonanie wypłaty.

IKZE

Jeśli chodzi o IKZE, to podatek Belki nie zostanie naliczony, jeśli skończymy 65 lat oraz pod warunkiem, że wpłacaliśmy na IKZE środki co najmniej w 5 latach kalendarzowych.

Kryptowaluty

Wzbudzający ogromne kontrowersje temat kryptowalut wciąż rozpala wyobraźnię wielu inwestorów, którzy skuszeni możliwością osiągnięcia sporego zysku w krótkim czasie, podejmują to bardzo daleko idące ryzyko.

Z punktu widzenia poszukiwania rozwiązań zwalniających inwestorów z konieczności płacenia podatku Belki, kryptowaluty są dobrym pomysłem. W tym przypadku po 1/5 zysku urząd skarbowy się nie zgłosi. Ale jest oczywiście i druga strona medalu. Dochód ze sprzedaży kryptowalut musimy rozliczyć na zasadach ogólnych, czyli wg skali podatkowej 18% lub 32%.

Zresztą wokół podatków od kryptowalut trwa obecnie spór inwestorów z Ministerstwem Finansów, które rozpętało wojnę propozycją nowych w tej kwestii rozwiązań. Teraz każda transakcja kupna-sprzedaży obciążona miałaby być podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC), który w tym wypadku wynosi 1 proc. wartości transakcji. Biorąc pod uwagę, ile transakcji dokonują aktywni gracze na rynku bitcoinów, wprowadzenie takiego rozwiązania rodziłoby kuriozalną sytuację zarówno jeśli chodzi o aspekt finansowy, jak i formalny.

Nieruchomości

Inwestycja w nieruchomości to coraz częściej wybierana przez Polaków opcja długoterminowego lokowania kapitału. Sprzyjają temu warunki markoekonomiczne, ale też dynamicznie rozwijająca się gospodarka w Polsce. Coraz więcej zarabiamy, dzięki czemu coraz częściej stać nas na kupno nieruchomości nawet za gotówkę. Dziś jest to już prawie 50 proc. klientów w największych polskich miastach.

Jeśli chodzi o kwestie podatkowe i to, w jakiej wysokości musimy się podzielić zyskiem z fiskusem, wyglądają one podobnie, jak ma to miejsce w przypadku kryptowalut. I to chyba jedyna wspólna dla tych dwóch opcji inwestycyjnych cecha.

Nieruchomości nie podlegają opodatkowaniu w odniesieniu do podatku od zysków kapitałowych, pod uwagę musimy jednak wziąć podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT). Musimy go zapłacić zawsze w przypadku uzyskania przychodu z: udziału w nieruchomości lub jej sprzedaży (całej lub części), spółdzielczego prawa własnościowego do lokalu mieszkaniowego lub użytkowego, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej, a także prawa wieczystego użytkowania gruntów.

Fundusze inwestycyjne w formie polis

To rozwiązanie, coraz mniej jednak w Polsce popularne, nie zakłada zwolnienia z podatku Belki, daje jedynie możliwość jego odroczenia. Będziemy musieli go zapłacić dopiero po zakończeniu programu bądź jego likwidacji, a nie w momencie transferu funduszy w ramach samej polisy w trakcie jej trwania. Sam podatek opłaci za nas również podmiot, z którym podpisaliśmy umowę.

Jest to dość istotne ułatwienie, pozwalające przede wszystkim na zbudowanie w dłuższym terminie bardziej pokaźnej kwoty i wzmacniające efekt procentu składanego, szczególnie jeśli pod uwagę bierzemy cele emerytalne. Spełniony musi być oczywiście jeden kluczowy warunek - wartość lokowanych środków musi konsekwentnie rosnąć, czy to za sprawą dobrze ułożonego portfela czy wpłacanych regularnie z systemie regularnego oszczędzania kwot. Najlepiej, jeśli mamy do czynienia z jednym i z drugim przypadkiem.

fot. Mark de Jong, flickr.comCC BY 2.0

Szymon Matuszyński