Kobiety na rynku pracy

Obecność kobiet na rynku pracy to temat, który wzbudza wiele dyskusji nie tylko w Polsce. Często w takich dyskusjach pojawia się wiele mitów i półprawd. Czy faktycznie dysproporcje między kobietami i mężczyznami na rynku pracy są tak duże? Niech przemówią statystyki.

Według danych GUS za rok 2015 prawie 65% kobiet w Polsce jest aktywnych zawodowo, bezrobotnych jest 5,4%, natomiast biernych zawodowo (czyli nie poszukujących pracy i ale nie bezrobotnych) jest ok. 30%.

Główną przyczyną bierności zawodowej kobiet w wieku produkcyjnym są obowiązki rodzinne i związane z prowadzeniem domu (41%), kolejnym powodem jest nauka lub uzupełnianie kwalifikacji (25%), a choroba lub niepełnosprawność stanowi 16% kobiet biernych zawodowo.

Studia to klucz do pracy

Analizując strukturę pracujących kobiet według poziomu wykształcenia zobaczymy, że najwięcej pracujących kobiet ma wykształceniem wyższym, bo aż 42%, prawie 26% pracujących kobiet ma wykształcenie policealne i średnie zawodowe. Z kolei Panie które ukończyły szkoły zasadnicze zawodowe stanowią 17% pracujących. Najmniej zatrudnionych kobiet ma wykształcenie średnie ogólnokształcące (10,3%) oraz gimnazjalne i niższym (4,6%).

Można zatem wysnuć wniosek, że największą szansę na zatrudnienie daje kobietom zdobycie wyższego wykształcenia. Dane dotyczące kobiet z najniższym wykształceniem świadczą też o chęci kontynuacji edukacji. Powyższa statystyka stoi w pewnej sprzeczności z pojawiającymi się w ostatnich latach informacjami o nadmiarze osób z wykształceniem wyższym na rynku pracy. Poprawa mogła nastąpić wraz z generalnym spadkiem bezrobocia i wzrostem liczby miejsc pracy.

Wiek a aktywność zawodowa

Spójrzmy na statystykę zatrudnienia kobiet według grup wiekowych. Najwięcej pań pracuje w wieku między 35 a 44 lata (77,6%), drugą najliczniej zatrudnioną grupą wiekową są panie w wieku 45 - 55 lat (73,6%). Najmniej pracujących pań jest po 60 roku życia bo jedynie 7,3%.

Zbliżające się obniżenie wieku emerytalnego może wpłynąć na powyższe tej statystyki. Pamiętajmy też, że dane te nie uwzględniają jakże ważnej pracy jaka wiąże się z „instytucją” babci.

„Kobiece” branże

Branże (sekcje PKD), które są zdominowane przez kobiety to opieka zdrowotna i pomoc społeczna (81,9% zatrudnionych to kobiety), edukacja (79%). W branży zakwaterowania i gastronomia oraz działalności finansowej i usługowej pracuje aż po 70% pań. Poniżej 10% zatrudnionych kobiet jest w górnictwie i budownictwie.

Z danych opublikowanych w 2015 roku wynika też, że panie pracowały przeciętnie o 4 godziny krócej, niż w tygodniu przepracowują mężczyźni. Głównie wynika to z faktu, że kobiety częściej pracują w niepełnym wymiarze godzin. Prawie 66% kobiet pracuje przynajmniej 40 godzin tygodniowo.

Kobieca płaca

Przeciętne pensje kobiet są niższe, niż wynagrodzenie mężczyzn. Kobiety osiągają wynagrodzenie o 9,5% niższe od średniego krajowego wygrodzenia (w 2014 r. wyniosło 3783,46 zł ), natomiast mężczyźni zarabiali o 9,1% więcej od średniego krajowego wygrodzenia. W konsekwencji oznacza to, że przeciętne wynagrodzenie kobiet było o 17% niższe niż przeciętne wynagrodzenie mężczyzn (podobnie jak w 2012 roku).

Nierówności są więc widoczne gołym okiem, ale wynikają przede wszystkim ze struktury zatrudnienia kobiet. Co ciekawe, największe nierówności niekoniecznie są widoczne w sektorze prywatnym. Przykładowo w 2014 roku, mężczyźni zarabiali najwięcej jako "Przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy" (ok. 9,5 tys. zł), natomiast kobiety na tych stanowiskach zarabiały mniej o ok. 26%.

Wyrównywanie szans

W pozostałych branżach również występują spore nierówności. Jedynie na stanowiskach związanych z pracą biurową (przeciętne wynagrodzenie kobiet wynosiło 98% przeciętnego wynagrodzenia mężczyzn) i gałęziami związanymi z rolnictwem, ogrodnictwem i leśnictwem wynagrodzenie było wyrównane. Co ciekawe przeciętne wynagrodzenie kobiet było wyższe niż mężczyzn w trzech sekcjach: Budownictwo, Transport i Administrowanie.

Działalność wspierająca

W kwestii równej pozycji kobiet i mężczyzn na rynku pracy jest sporo do zrobienia. Warto jednak zwrócić uwagę, że punktem wyjścia wielu nierówności jest struktura zatrudnienia i samej gospodarki. Ze statystyk wynika, że najwięcej dla niwelowania różnic robi sektor prywatny. Wielu polityków, którzy od lat mają wpływ na sektor publiczny, zrobiło jednocześnie niewiele by w tym obszarze zrównać szanse i wynagrodzenia.

Zapewne nie wszędzie i nie zawsze zrównywanie płac kobiet i mężczyzn jest proste do wprowadzenia. Trzeba też pamiętać o szczególnej sytuacji Pań, które decydują się na macierzyństwo. To wszystko tematy, które wymagają poważnej i merytorycznej debaty, na którą nie zawsze możemy w Polsce liczyć.

fot. 350543, pixabay.com, CC0