Korekta na giełdach ruszyła cenę złota również w PLN

Wczorajsze spadki na Wall Street zdołały wzruszyć nieco cenę złota w PLN. Indeks niepewności VIX bije rekordy, a więc można się spodziewać nieco bardziej niedźwiedzich nastrojów wśród inwestorów.

S&P500, Nasdaq Composite, Dow Jones Average Industrial lecą ostro w dół. VIX dobija do 50 pkt., co oznacza, że możemy spodziewać się dalszych spadków. Sytuacja za oceanem odbija się także na rynkach europejskich oraz azjatyckich. Czerwień panuje na znakomitej większości najważniejszych indeksów giełdowych Azji, Europy oraz USA. Wiele wskazuje na to, że możemy być świadkami końca spektakularnej hossy.

XAUPLN

^VIX_YahooFinanceChart

Indeks VIX, źródło: Yahoo Finance

Kurs: bezpieczna przystań

Wczorajsze spadki spowodowały „drgnięcie” aktywów uznawanych od lat za „bezpieczne przystanie”. Skoki zanotował jen japoński, frank szwajcarski a także złoto i srebro, choć te ostatnie, wyceniane w dolarze amerykańskim, dość szybko wróciły do swojej poprzedniej ceny, co mogło być spowodowane przez wzrost wartości US Dollar Index, co z kolei tłumaczyć można faktem, że inwestorzy pozbywają się akcji w zamian za zielone papierki.

Złota ofensywa jeszcze nie ruszyła, co może być oznaką wahania i niepewności: grać na spadki, liczyć na odbicie czy może od razu wycofać się do bezpiecznej przystani, by tam przeczekać burzę? A burza rzeczywiście może się pojawić, albowiem obecna hossa trwała długo, a indeksy osiągały niebotyczne poziomy.

CHF Index

JPY Index

Jeśli nie teraz, to kiedy?

Rynki są jak sprężyna, której nie można odginać w nieskończoność. Jeżeli nie wystrzeli teraz będzie napinana dalej, co znaczy, że wystrzeli troszkę później, z większą mocą. Zdawać by się mogło, że znacząca korekta jest nieunikniona, jednak trudno mówić o powszechnej panice.

Główny analityk DI Xelion Piotr Kuczyński w #RZECZoBIZNESIE uspokaja:

Ładnie to wyglądało. Nazywam to paniką komputerową. Zazwyczaj programista układa programy, które potem powodują tego typu efekty. 75 proc. handlu np. na NASDAQ w USA robią komputery. Jeżeli dostaną sygnał sprzedaży to sprzedają.

W rozmowie pada określenie flash crash oznaczające spadki spowodowane automatycznym działaniem algorytmów, które w momencie spadków uruchamiają lawinowo stop lossy, a więc sprzedaż mającą na celu ograniczenie strat. W takiej sytuacji panika może zostać łatwo opanowana i wszystko może wrócić do normy w ciągu kilku dni.

Kuczyński dodaje także:

Gdyby był naprawdę potężny strach na rynkach, to złoty by nurkował w sposób dramatyczny, bo wszystkie waluty krajów rozwijających się by traciły wtedy. A złoty umacnia się.

Umacniający się złoty to główna przyczyna niskiej ceny złota. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że dopóki cena złota pozostaje w PLN atrakcyjnie niska, zagrożenie w dalszym ciągu się odwleka.

Bartosz Adamiak