Krach chińskich giełd nie szkodzi złotu

Chiński kryzys giełdowy to solidny zastrzyk adrenaliny dla rynku złota. Pękła bańka spekulacyjna na chińskich giełdach. Od połowy czerwca indeks giełdy w Szanghaju spadł o 30%.

Ten krach jest bardzo niebezpieczny, gdyż Chińczycy masowo kupowali akcje na kredyt, licząc, że w razie dekoniunktury państwo ochroni ich przed stratami. Interwencja państwa okazała się jednak nieskuteczna i wygrały siły rynkowe. Inwestorzy z dwóch największych chińskich giełd w Szanghaju i Shenzen w ciągu trzech tygodni stracili 3 bln dolarów. Specyfiką chińskich giełd jest niewielki udział inwestorów zagranicznych.

Rodzą się obawy, że chiński kryzys giełdowy przełoży się na inne azjatyckie rynki, a nawet wypłynie na inne kontynenty. Drastyczny spadek cen akcji sprawił, że miliony Chińczyków tracą zaufanie do rynku kapitałowego oraz władzy uwikłanej w skandale korupcyjne i spory o sposób prowadzenia gospodarki i polityki. Chiny stoją dziś przed poważnymi problemami ekonomicznymi, które mogą spowodować duże zamieszanie w globalnej gospodarce i na rynkach finansowych.

W odpowiedzi na krach giełdowy uaktywnił się silny popyt na złoto. Chińczycy zawsze wykazywali sentyment do tego kruszcu, o czym świadczy fakt, że są liderem w zakresie popytu konsumenckiego. W ubiegłym roku popyt jubilerski na złoto wyniósł w Chinach 807 ton i był największy na świecie. Natomiast w postaci sztabek i monet bulionowych mieszkańcy Państwa Środka kupili 166 ton kruszcu.

Niestety przed Chinami stoją jeszcze inne zagrożenia – słabnie tempo wzrostu gospodarczego i pogarsza się sytuacja polityczna na linii Pekin – Waszyngton. W miejsce podziwu nad dynamicznym wzrostem PKB przychodzi rozczarowanie i obawa o przyszłość drugiej na świecie potęgi gospodarczej.

Spadki notowań chińskich akcji a także grecki kryzys nie wywołały jednak hossy na rynku złota. Nie obniżyły się też jego notowania, które od miesięcy utrzymują się na poziomie 1250-1300 dolarów za uncję. Oznacza to, że posiadacze złota nie stracili.

Niskie ceny złota wykorzystują inwestujący w sztabki i monety. Mennice oraz dystrybutorzy sygnalizują silny wzrost sprzedaży detalicznej za czerwiec. Ludność kupowała nie tylko złoto lecz również srebro. Amerykańska US Mint wyprzedała zapasy srebrnych monet bulionowych American Eagle. Te popularne i piękne monety wybite ze szczerego złota i srebra oferuje Mennica Wrocławska.

Chiny chcą odgrywać decydującą rolę na rynku złota i zająć miejsce Londynu. Marzą też o wyparciu amerykańskiej giełdy Comex z rynku instrumentów pochodnych opartych na złocie. Ta od dziesiątków lat jest wiodącym rynkiem, mającym istotny wpływ na kształtowanie się cen złota. Jednak układ sił zmienia się i już obecnie widoczne jest przemieszczanie rynku złota z zachodu na wschód.

Wzrost popytu na złoto i wprowadzenie fixingu w Szanghaju może być sygnałem narodzin nowego rynku złota, innego niż ten, który powstał w Stanach Zjednoczonych w 1971 roku, kiedy zniesiono powiazanie dolara ze złotem. Czy ambitne plany Chin będą możliwe do zrealizowania – zadecydują światowe rynki. Na razie przed Ludowym Bankiem Chin stoi zadanie zamiany części gigantycznych rezerw walutowych na cenny kruszec.

Jan Mazurek