Krótka historia złota, które nie istniało

Jak podaje serwis rmf24.pl krakowska policja zatrzymała 35-letniego mężczyznę, który oferował na allegro.pl sprzedaż złotych sztabek po 5 tysięcy złotych. W rzeczywistości sprzedawca nie dysponował licytowanym towarem. Prokuratura postawiła mu 73 zarzuty oszustw na łączną kwotę 700 tysięcy złotych.

 

Nieuczciwy sprzedawca oferował tak zwane aukcje z dostawą terminową. Po wpłaceniu 5 tysięcy złotych sztabka miała być dostarczona w ciągu 45 dni. Co ciekawe sprzedawca wcześniej handlował już z powodzeniem złotem i miał dobrą opinię wśród użytkowników allegro. Od pewnego czasu zaczął oferować aukcje z dostawą terminową po bardzo korzystnej cenie. Kiedy okazało się, że po 45 dniach złoto nie docierało do klientów. Trudno określić czy był to kolejny oszust czy handlarz, który stracił płynność finansową. Dla oszukanych klientów nie ma to jednak większego znaczenia. Teraz sprzedawcy grozi do 8 lat więzienia.

Podobne historie zdarzają się dość często i płynie z nich prosta nauka. Sztabki oferowane w podejrzanie niskich cenach to niekoniecznie doskonała okazja. Raczej sygnał ostrzegawczy dla kupujących. W obliczu podobnych przypadków w ogóle kupowanie złota inwestycyjnego na portalach aukcyjnych wydaje się nie być najlepszym pomysłem. Jak widać nawet sprzedawcy z dużą ilością pozytywnych komentarzy mogą się okazać nie do końca uczciwi lub po prostu niewypłacalni. W takiej sytuacji lepiej zainteresować się ofertą jednego z poważnych dilerów złota działających na polskim rynku.