Lot PS752 zestrzelony

Bliski Wschód wrze po ubiegłotygodniowym zabójstwie irańskiego generała w Iraku przez amerykańskiego drona. W środę Iran przeprowadził atak rakietowy na dwie bazy, w których przebywali amerykańscy (i polscy) żołnierze. Kilka godzin później doszło do katastrofy Boeinga 737 należącego do ukraińskich linii lotniczych.

Mysaver poleca:

Poniższy komentarz w wersji pogłębionej, możesz otrzymywać dzień przed jego publikacją, bezpośrednio na Twoją skrzynkę mailową. Wystarczy, że zapiszesz się do Klubu Goldenmark. Sprawdź szczegóły

Po ubiegłotygodniowym ataku na konwój, którym podróżował generał Kassim Sulejmani, Iran dokonał ataku odwetowego. W nocy z wtorku na środę wystrzelono 20 rakiet na dwie bazy w Iraku, w których znajdują się amerykanie oraz ok. 150 polskich żołnierzy. Według oficjalnych danych strony amerykańskiej, w ataku nikt nie ucierpiał.

Przystąp do Klubu Goldenmark

Kilka godzin później w Teheranie doszło do tragedii. Boeing 737 należący do ukraińskich linii lotniczych, osiągnąwszy po starcie pułap 2 415 metrów, nagle zaczął tracić wysokość i rozbił się. Śmierć poniosło 167 osób.

Choć pierwsze oświadczenia mówiły o awarii silnika, niemal równocześnie pojawiły się także spekulacje na temat tego, że samolot mógł zostać strącony przypadkowo przez irańską obronę przeciwlotniczą – chociażby z uwagi na fakt, że kilka godzin wcześniej zbombardowano amerykańskie bazy i strona irańska mogła spodziewać się kontrataku.


Już w czwartek pojawiły się pierwsze sygnały, które mogły stanowić argument za przypadkowym zestrzeleniem. W sieci pojawiły się zdjęcia przedniej części rakiety 9K330 (głowica znajduje się w połowie długości rakiety), jaką strzela wyrzutnia TOR produkcji radzieckiej. Iran posiada 29 zestawów tego typu. Wieczorem „New York Times” opublikował nagranie, na którym widać – według dziennika – widać moment zestrzelenia samolotu.

Nagranie to zostało poddane analizie pod kątem geolokalizacji przez grupę Bellingcat, która zasłynęła swoim dochodzeniem w sprawie malezyjskiego lotu MH17 zestrzelonego nad Ukrainą  i wiele wskazuje na to, że film rzeczywiście powstał w miejscu, z którego mogły być widoczne ostatnie chwile lotu Boeinga.

Do Iranu przybyli eksperci z Ukrainy, którzy prowadzą oględziny miejsca katastrofy. Władze Iranu zaprosił także do udziału w dochodzeniu firmę Boeing, a także ekspertów z krajów, których obywatele zginęli w katastrofie (Kanada, Ukraina, Szwecja, Niemcy, Wielka Brytania i Afganistan).

W sobotę Iran przyznał się do tego, że samolot został zestrzelony przypadkiem.

Impeachment

Tymczasem CNN zadaje pytanie – dlaczego wciąż nie ma ustalonego planu procesu impeachmentu Donalda Trumpa, skoro minęły już trzy tygodnie od czasu, gdy został postawiony w stan oskarżenia.

Pojawiają się spekulacje, jakoby spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi (Partia Demokratyczna) celowo odwlekała procedury z uwagi na fakt, że w Senacie większość należy do Partii Republikańskiej, co jest niemal równoznaczne z oczyszczeniem Donalda Trumpa z zarzutów. Lider republikanów w Senacie Mitch McConnell ogłosił już, że ma wystarczającą ilość głosów, by ustalić warunki procesu oskarżenia bez wsparcia ze strony Demokratów. Według Bloomberga, proces może rozpocząć się już w przyszłym tygodniu.

Wall Street niewzruszone

Niepokoje geopolityczne zdają się nie wpływać w żaden sposób na nastroje giełdowych byków. Najprawdopodobniej wydarzenia na Bliskim Wschodzie interpretowane są przez nich jako chwilowe zawirowania, które w gruncie rzeczy nie będą prowadziły do perturbacji poważniejszych, niż do tej pory (na dobrą sprawę żadna ze stron nie deklaruje chęci otwartej wojny – wszystko sprowadza się do gróźb odwetowych).

Za to pojawiły się doniesienia o tym, że wstępna umowa handlowa USA z Chinami zostanie podpisana już w trakcie zaplanowanej na 13-15 stycznia wizyty wicepremiera Chin w Waszyngtonie. Dość dobrze na te wieści zareagował indeks Nasdaq Composite (w szczególności spółki FAANG). Nieco gorzej S&P500 i Dow Jones.

Metale szlachetne

Po serii wzrostów w końcówce roku i na początku stycznia, złoto i srebro przyhamowały nieco. Złoto ma za sobą znakomity rok i jeżeli nie dojdzie do poważniejszych załamań ekonomicznych lub zawirowań na tle gospodarczym, być może 2020 rok będzie nieco spokojniejszy, co z kolei powinno zadowolić tych, którzy swój portfel zamierzają dopiero zdywersyfikować.

Pojawiają się pierwsze podsumowania minionego roku na rynku złota. 2019 rok zdecydowanie należał do banków centralnych, które zbroiły się w złoto fizyczne oraz do funduszy ETF, które odnotowały rekordowe ilości napływów netto, ale także i rekordowe salda. Według Światowej Rady Złota wiele czynników determinujących taki stan rzeczy w 2019 roku, będą obowiązywały w 2020.

Fot. Markus Eigenheer, flickr.com, CC BY-SA 2.0

Michał Tekliński