Manuskrypt Wojnicza rozszyfrowany! Ponownie

Tym razem padło na dr Gerarda Cheshire z Uniwersytetu w Bristolu, który twierdzi, że rękopis opracowany został przez zakonnice dominikańskie.

Nad tajemniczym manuskryptem pracowało już bardzo wielu specjalistów o szyfrów i języków m.in. słynna Alan Turing, brytyjski kryptolog, jeden z twórców informatyki, uważany za ojca sztucznej inteligencji. Nie podołało mu także FBI, które w dokumencie doszukiwało się komunistycznej propagandy.

Zdaniem doktora Cheshire’a, manuskrypt zapisany został językiem pra-romańskim, należącym do tej samej grupy, co portugalski, hiszpański, francuski, włoski, rumuński, kataloński i galicyjski. Język ten miał być powszechny w basenie Morza Śródziemnego w okresie średniowiecza, jednak nie był używany w dokumentach pisanych z uwagi na fakt, że dużo powszechniejszą była łacina, używana przez kościół, urzędników czy władze. Miało to być przyczyną tego, że nie zachowały się do dziś inne dokumenty zapisane w tym właśnie języku.

Przystąp do Klubu Goldenmark

Czytaj także: Manuskrypt Wojnicza. Najbardziej tajemnicza księga świata

Język ten nie zawiera dedykowanych znaków interpunkcyjnych, jednak niektóre litery mają warianty symboli, by wskazać znaki interpunkcyjne lub fonetyczne. Cały alfabet jest – zdaniem Cheshire’a – kombinacją mniej lub bardziej znanych znaków i symboli. Ponadto wszystkie litery są małe, a w tekście nie występują podwójne spółgłoski.

Choć odkrycie zostało już nagłośnione, nie ma jeszcze tłumaczenia całości manuskryptu. Dopiero teraz dr Cheshire rozpocznie tłumaczenie i opracowywanie jego treści, co prawdopodobnie zajmie trochę czasu, ponieważ całość obejmuje ponad 200 stron.

Eleganckie pióra inspirowane Van Goghiem - idealne na prezent

Fot. Elusive Muse, flickr.com, Public Domain

Nie jest to pierwsza taka sensacja. W ciągu ostatnich dwóch lat przynajmniej dwa zespoły naukowców stwierdziły, że wiedzą, czym jest Manuskrypt Wojnicza, w jaki sposób został napisany, i jak można go odczytać. Wśród nich jest nasz rodak Grzegorz Kondrak z Uniwersytetu Alberty w Edmonton w Kanadzie, który przy użyciu sztucznej inteligencji wytypował, że jest to zaszyfrowany język hebrajski. Z kolei we wrześniu ubiegłego roku dwaj inni naukowcy – Jules Janick i Arthur O. Tucker – dokonując analizy roślin oraz zapisu ich nazw, stwierdzili, że manuskrypt powstał w Meksyku, a wszelki brak informacji na jego temat wynikać może z faktu, iż był on ukrywany przed Inkwizycją.

Jedno nie ulega wątpliwości. Manuskrypt ten od ponad stu lat rozpala wyobraźnię badaczy, bibliofilów, kryptologów, językoznawców i kolekcjonerów. I gdy w końcu zostanie rozpracowany, będzie to wydarzenie na skalę światową.

Bartosz Adamiak