Banki obniżają marże kredytów hipotecznych. A co z cenami mieszkań?

Marże kredytów hipotecznych spadły w minionym miesiącu najbardziej od kwietnia 2013 roku - wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera. Jednocześnie wzrosły ceny transakcyjne mieszkań w stolicy, Łodzi i Trójmieście, a zmalały - w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie.

Jak tłumaczą autorzy raportu, w tym roku obserwowaliśmy istotny wzrost zainteresowania kredytami hipotecznymi. Przykładowo - w lipcu, wedle informacji BIK, udzielono ich na kwotę aż o 21,7 proc. wyższą niż przed rokiem. Najnowsze dane, za wrzesień, pokazują już jednak znacznie mniejszy popyt. Co prawda, wartość złożonych wniosków nadal jest wyższa niż przed rokiem, ale już tylko o 3 procent.

- Część banków mogła zacząć się obawiać, czy do końca grudnia uda im się zrealizować swój plan, w zakresie wartości udzielonych kredytów. Zaczęły więc obniżać marze. Największą obniżkę wprowadziły BGŻ BNP Paribas i Bank Pekao. Dzięki pozytywnym zmianom w ofertach średnia marża dla kredytów z wysokim (25 proc.) wkładem własnym spadła do 2,09 proc., czyli aż o 0,07 punktu procentowego. To największy miesięczny spadek od kwietnia 2013 roku – wylicza Jarosław Sadowski z Expandera.

Który bank ma najniższe marże?

Największą obniżkę wprowadził BGŻ BNP Paribas (z 2,2 do 1,8 proc.). Dzięki temu został liderem w zestawieniu Expandera kredytów z wysokim (25 proc.) wkładem własnym.

Goldenmark

 

- Co ciekawe Pekao ofertuje w tym segmencie jeszcze niższą marżę (1,7 proc.), ale po uwzględnieniu założeń naszego rankingu zajęło ono drugie miejsce - tłumaczy Jarosław Sadowski.

Bank Pekao wypada natomiast najtaniej w zakresie kredytów z najniższym (10 proc.) wkładem własnym. Tu ofertuje jednak marżę na poziomie 1,85 proc.

- To również rewelacyjny, najlepszy na rynku wynik. Dla porównania średnia dla tego rodzaju kredytów to aż 2,36 procent - dodaje Sadowski.

Ostatnia szansa na MdM

Od stycznia po raz ostatni ruszy możliwość uzyskania dopłaty w ramach programu "Mieszkanie dla młodych". Prawdopodobnie zainteresowanie będzie jednak tak duże, że pieniądze mogą się skończyć w 2 tygodnie.

- Dlatego najlepiej już w listopadzie, a najpóźniej w pierwszej połowie grudnia rozpocząć przygotowania do zaciągnięcia kredytu. Teraz więc nastąpił ostatni moment na szukanie wymarzonego mieszkania, które spełni warunki programu - radzą eksperci.

Jak podkreślają znawcy branży, w trzecim kwartale 2017 roku program MdM bardzo krótko wspierał nabywców mieszkań. Mimo tego, deweloperzy nie mogli narzekać na wyniki sprzedażowe. Za wysokim popytem, nie szły w parze szybkie wzrosty cen ofertowych. Kwartalny wzrost średniej ceny 1 m kw. przekroczył jeden procent tylko na terenie Łodzi oraz Poznania.

- Nie można się spodziewać bardzo dużych wzrostów przeciętnych stawek za 1 m kw. nowego metrażu, gdyż popytową presję na wzrost cen, ogranicza przede wszystkim rekordowo wysoka podaż. Transakcje na rynku pierwotnym w IV kwartale 2017 roku, na pewno będą po części związane ze zbliżającym się odblokowaniem ostatnich środków na dopłaty mieszkaniowe (ok. 380 mln zł). Fundusze z programu MdM znów staną się dostępne na początku 2018 roku – komentuje Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Gdzie drożeją mieszkania, a gdzie tanieją?

W Łodzi coraz bardziej zmniejsza się różnica pomiędzy cenami w transakcjach na rynku wtórnym i pierwotnym, która była charakterystyczną cechą dla tego miasta.

- Przy średniej cenie nowych mieszkań w Łodzi dochodzącej do 5200 zł za metr kwadratowy, mamy ceny rynku wtórnego sięgające 4000 zł za mkw. (dokładnie 3964 zł). W ostatnich transakcjach trudno jest znaleźć propozycje poniżej 3000 zł za mkw., co świadczy o tym, że szczególnie wzrosły ceny najniższego segmentu lokali – komentuje Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Podobne procentowo wzrosty (o 2,4 proc.) miały miejsce w Warszawie, gdzie ceny osiągnęły poziom 7856 zł za mkw. W stolicy powodzeniem cieszą się zwłaszcza mieszkania na Mokotowie, Pradze Południe, Białołęce i Woli.

- W porównaniu do zeszłego roku odnotowujemy mniejsze zainteresowanie Ursynowem, Śródmieściem i Ochotą. Niewielki wzrost cen odnotowaliśmy także w Gdańsku i Gdyni, gdzie obecne ceny wynoszą odpowiednio 5632 i 5608 zł za mkw. – dodaje Marcin Jańczuk.

W pozostałych trzech miastach widoczne są nieco niższe ceny niż przed miesiącem.

- We Wrocławiu spadki wyniosły 2,4 proc., jest to więc kontynuacja obniżek sprzed miesiąca. Za mkw. w tym mieście płaciliśmy 5594 zł. Obniżki cen pojawiły się też w Krakowie, gdzie średnia kwota za mkw. to 6297 zł. W porównaniu do innych miast, w Krakowie nadal sprzedawane są nieduże mieszkania - średni nabywany metraż wynosi 48 m kw. Jedynym miastem, gdzie ceny są niższe w porównaniu do zeszłego roku jest Poznań, gdzie za mkw. płacono 5231 zł (2,5 proc. taniej niż we wrześniu 2016 r.) – wylicza Jańczuk.

foto główne: AlexanderStein, pixabay.com, CCo

Tomasz Matejuk